Ostatni izraelski zespół na Eurowizji. „Time” grupy Izabo poza finałem! Jak wyglądał wybór reprezentanta? Którego kraju bał się Izrael? Czy wiesz, że o Eurowizji 2012 powstała…powieść? 

Eurowizja 2012 trafiła do Azerbejdżanu, co od razu wywołało dyskusję na temat potencjalnego wycofania się Izraela. Powodem miała być otwarta granica gospodarzy z Iranem, krajem wrogo nastawionym do Izraela. Dodatkowo sugerowano, że kraj może zrezygnować z powodu terminarza – finał wypadał w żydowskie Święto Tygodni Szawuot. Ostatecznie jednak stacja IBA 7 sierpnia 2011 roku potwierdziła udział w konkursie i planowała preselekcje narodowe, które miały być zorganizowane w styczniu lub w lutym, jednak z powodów ramówkowych z pomysłu zrezygnowano, a 7 lutego ogłoszono, że do Baku jedzie grupa Izabo z utworem „Time”. Po raz pierwszy od pamiętnego, 2000 roku, Izrael miał reprezentanta z piosenką wybraną wewnętrznie. Wiadomo jednak, że IBA zaprosiła paru wykonawców do przygotowania propozycji na Eurowizję, a wśród kandydatów znaleźli się Maya Buskila, weteran selekcji Tzvika Pick (autor m.in. „Divy„), Vladi Bleiberg, laureat 4. miejsca w Kdam 2011 Chen Aharoni i grupa Izabo. Z zaproszenia nie skorzystali Cabra Casay, Keren Karolina Avratz oraz Red Band. Zgłoszone piosenki ocenione zostały przez jury złożone ze specjalistów branży muzycznej.

Izabo powstało w 1989 roku i aktualnie skład zespołu to Ran Shem Tov, Shiri Hadar, Jonathan Levi oraz Nir Mantzur. Debiutancka EP-ka wydana została w 2003 roku i zyskała spore uznanie krytyków, a piosenki „Morning Hero i „Cook me” stały się hitami w kraju. Świetny start spowodował podpisanie kontraktu z Sony BMG, który muzykę Izabo poniósł aż do Wielkiej Brytanii. Grupa koncertowała nie tylko w Anglii i Szkocji, ale też w Holandii. Drugi album pojawił się w 2008 roku. Pod koniec marca 2012 roku pojawiła się trzecia EP-ka pt. „Summer Shade”. Nazwa zespołu pochodzi od imienia bohaterki filmu „Zaklęta w sokoła” – Isabeau d’Anjou granej przez Michelle Pfeiffer.

Piosenka „Time”, popowa propozycja z orientalnymi elementami, napisana została przez Rana i Shiri z Izabo. Od razu powstała w wersji dwujęzycznej – po angielsku i po hebrajsku, ale na potrzeby promocji nagrano również utwór w wersji tylko po angielsku. Do piosenki powstały aż dwa teledyski. Przed losowaniem półfinałów Europejska Unia Nadawców „wrzuciła” Izrael do koszyka z krajami b. ZSRR i ostatecznie Izrael trafił do pierwszego półfinału z 10. pozycją startową, pomiędzy Finlandią i San Marino. Zespołowi na scenie towarzyszyło jeszcze dwóch chórzystów, którzy zrobili spore show!

Głosowanie widzów i jurorów nie było dla Izraela szczęśliwe. Grupa Izabo otrzymała 33 punkty, co pozwoliło do zajęcia 13. miejsca 8 punktów więcej miała Finlandia, a 2 mniej San Marino – ranking tych państw wyglądał więc dokładnie tak samo jak ich kolejność startowa. Najwięcej, 7 punktów, dała Austria, 6 przekazała Rosja, a 5 Rumunia z Węgrami. Poza tym jeszcze tylko pięć krajów przyznało piosence „Time” punkty. Gdyby o wynikach decydowali jedynie jurorzy, Izrael awansowałby do finału z 9. miejsca (72 punkty i remis z Irlandią). W televotingu zajął jednak 16. pozycję z 16 punktami (2 więcej miała Łotwa, a 1 mniej Austria). Głosowanie Izraela wygrała Rosja, 10 punktów miał Cypr, a 8 Rumunia. Dania i Węgry nie dostały punktów, a w izraelskim top10 znalazły się Szwajcaria z Finlandią. Półfinał dał stacji IBA jedynie 7,2% udziału w rynku – to najsłabszy wynik od wprowadzenia półfinałów w 2004 roku.

W finale Izrael mógł tylko głosować. 12 punktów przyznano zwycięskiej Szwecji, 10 dostała Hiszpania, a 8 Azerbejdżan. Rosja zgarnęła 7 punktów. Punkty przekazał Ofer Nachshon. Finał zdobył nieco ponad 6% udziału w widowni izraelskiej – był to wynik nieco lepszy niż rok wcześniej. Co ciekawe, na temat Eurowizji 2012 i udziału Izraela powstała powieść. Napisał ją wieloletni Head of Press IBA – Alon Amir, Książka pt. „Three minutes of eternity” to opowieść fikcyjna, ale znaleźć w niej można sporo odniesień do Baku, m.in. plan porwania delegacji izraelskiej (grupy Izabo) przez Irańczyków.

Rezultat Izabo to czwarta klęska półfinałowa Izraela od czasu wprowadzenia stałych eliminacji. Na dziewięć startów w rundach przedfinałowych (uwzględniając też 1996 rok) Izrael awansował tylko cztery razy i te statystyki poprawią się dopiero w 2015 roku. 21 maja 2012 roku grupa Izabo wydała album „Life is on my side” w Wielkiej Brytanii. Zespół do tej pory koncertuje, głównie jednak w Izraelu. Była to ostatnia grupa reprezentująca Izrael w Eurowizji. Łącznie telewizja IBA na Eurowizję wysłała 10 zespołów, a najlepiej poradzili sobie zwycięzcy z 1978 (Izhar Cohen i formacja Alphabeta) oraz z 1979 (Gali Atari i Milk & Honey). Najsłabiej wypadli Teapacks w 2007 roku.

Reklamy