Próba Alicji Szemplińskiej już za nami
To, co najbardziej elektryzuje opinię publiczną – tajemnicy rekwizyt – pozostaje tajemnicą. Z opisu wynika, że jest on prosty i monumentalny zarazem, a Alicja wraz z tancerzami wchodzi w nim w interakcję. Z samego występu preselekcyjnego pozostało niewiele – jedynie zbroja. Stylizacja przypomina tę, którą wykorzystano w finale narodowym. „Reżyser tego występu naprawdę wiedział, co robi, co widać w sposobie, w jaki uchwycone jest światło i cienie wokół ruchu Alicji i jej ekipy. Trzeba jednak dodać, że praca kamer zachwyca nie tylko wtedy, gdy rekwizyt jest w użyciu; podczas jej solowego wstępu w stylu gospel można dostrzec kilka naprawdę niesamowitych ujęć” – czytamy.
Doceniono też stroje tancerzy. Panowie ubrani są w lśniące białe koszule włożone w czarne spodnie o wysokim stanie. „Jeśli Eurowizja wprowadzi kiedyś nagrody z kategorią „Najlepiej Ubrany Zespół Tancerzy”, to ta drużyna wydaje się być tą, którą trudno będzie pokonać” – podają obserwatorzy. Zdjęcia z próby pojawią się w poniedziałek około godziny 13:00 na Instagramie i Facebooku Eurovision.
Uwaga polskich fanów skupiła się dziś na próbie do „Pray”, ale z oszczędnych relacji docierających do nas drogą oficjalną i mniej oficjalną wiemy już coraz więcej o występach, czy strojach. Satoshi wystąpi w typowym dla siebie sportowym stroju, ale z wielkim numerem „373”, co jest symbolem Mołdawii 🇲🇩 – to numer kierunkowy tego kraju, a także tytuł jednego z albumów wokalisty. Na scenie pojawi się też rekwizyt, który pozostaje na razie tajemnicą, ale wiemy, że w piątek przyleciał z ekipą do Wiednia.
W występie do „My System” Felicii ze Szwecji 🇸🇪 będzie mniej tancerzy niż w Melodifestivalen, będzie nieco inny strój oraz nowy efekt laserowy, chociaż wcześniej lasery były stosunkowo rzadko wykorzystywane na Eurowizji z uwagi na spore niebezpieczeństwo z jakim wiąże się korzystanie z takiego efektu. Sama wokalistka przyznaje, że efekt robi wrażenie, ale wymaga od niej bardzo precyzyjnego ustawienia.
Chorwacka formacja Lelek 🇭🇷 zaprezentowała nowe stroje, będzie też nieco inny układ występu, a wokalistki na swoim Instagramie zapowiedziały pewną niespodziankę. Co to będzie? Pewne jest jedno – ich wizualizacje zapierają dech w piersiach. Akylas z Grecji 🇬🇷 ma scenie duży podest, a w pewnym momencie jeździ po posadzce małą hulajnogą.
Portugalczycy z Bandidos do Cante 🇵🇹 postawili na skromność, a liczą, że wyróżnią się przede wszystkim tym, że jako jedyni w pierwszym półfinale prezentują balladę. Z zupełnie innej strony pokazuje się trio Bzikebi 🇬🇪, bo chociaż swoimi żółto-czarnymi kostiumami mocno nawiązują do eurowizyjnego sukcesu sprzed prawie 20 lat, to na wizualizacjach wyświetlane są nieco przerażające obrazy pokazujące zespół w roli cyborgów.
Fiński duet 🇫🇮, zgodnie z oczekiwaniami, pozostawił swój występ w niezmienionej wersji – wielu fanów się z tym zgadza, bo coś, co zrobiło wrażenie na scenie UMK może równie dobrze zachwycić także na scenie w Wiedniu. Telewizja YLE podkreśla jednak, że lekkim zmianom uległy stroje Lindy i Pete – u niej pojawiają się kryształki i tiul, a u niego wprowadzono modyfikacje w spodniach i koszuli. Ma być też jeszcze więcej ognia.
Tamara z Czarnogóry 🇲🇪 podtrzymuje tradycję swojego kraju i także ona ma dość ekstrawagancki strój. Sama prezentacja sceniczna ma się opierać na podziale na trzy akty – znamy to już z MonteSong. Reprezentant Izraela 🇮🇱 na scenie ma ogromną konstrukcję w formie diamentu – śpiewać będzie w jego środku, tym samym będzie otoczony swoimi własnymi odbiciami. Za kulisami zrobił sobie zdjęcie z reprezentantem San Marino, wokalistą Boy’em Georgem. Możliwe, że będzie to jeden z nielicznych uczestników Eurowizji, z którym Noam będzie mógł chwilę porozmawiać – nie ma się co dziwić, bo ostatnie lata pokazują, że od delegacji izraelskiej lepiej trzymać się z daleka, jeśli inne ekipy nie chcą być wciągnięte w machinę propagandową telewizji KAN.
Spore zaciekawienie fanów wzbudził opis występu belgijskiego 🇧🇪. Ma się tam pojawić ogromna, przezroczysta peleryna imitująca taflę lodu, a Essyla używać będzie zarówno maszyny do robienia wiatru jak i śniegu. W występie litewskim 🇱🇹 zwraca się uwagę na minimalizm i dramaturgię, a także niecodzienną formę zmiany stroju na scenie. Całkiem bez echa przeszła próba trio Vanilla Ninja 🇪🇪 – wokalistki wystąpiły w typowych dla siebie strojach, a sam występ raczej nie będzie odbiegać od tego, co już znamy z Eesti Laul. Na mocno campowy występ stawia Senhit 🇸🇲, która wraz z Boy’em Georgem ma na tęczowo oświetlić nie tylko scenę ale i widownię.
O ile skupiamy się teraz na pierwszym półfinale, powoli szykujemy się też na nowe informacje dotyczące składu drugiej grupy półfinałowej. W Wiedniu jest już bardzo liczna ekipa z Azerbejdżanu 🇦🇿, a także euforycznie nastawieni Rumuni 🇷🇴, którzy na lotnisku pozowali z ogromną flagą, chociaż zapewne nie będą mogli wnieść jej do Stadthalle z powodu braku austriackiego certyfikatu przeciwpożarowego. Występ Daniela z Czech 🇨🇿 ma być oparty o lustra ustawione wokół niego, Soren z Danii 🇩🇰 ma mieć ulepszoną wersję swojego rekwizytu-klatki, a w trakcie występu Leleki z Ukrainy 🇺🇦 na scenie pojawi się bandurzysta. Aidan z Malty 🇲🇹 planuje zaprezentować Europie różany wir, a Jonas z Norwegii 🇳🇴 stawia na to, co już znamy – energię swoją i zespołu, który towarzyszył mu także podczas Melodi Grand Prix.
Relacja na podstawie: Reddit Eurovision, Instagram Eurovision, YLe, SVT, inf. własne, fot.: M. Błażewicz
