Co się dzieje w Rosji?

UPDATE: Utwór oficjalnie zaprezentowany – TUTAJ.

Dziś o 18:00 CET telewizja rosyjska ma oficjalnie zaprezentować utwór „What If” Diny Garipovej. Program „Voskresnoye Vremya” w którym zaprezentowany zostanie teledysk do piosenki oglądać można przez Internet – transmisja TUTAJ. Spodziewano się jednak szybszej publikacji piosenki, nie ze względu na wyciek, ale poprzez strefy czasowe, na które podzielona jest Rosja. Program, który w moskiewskiej strefie czasowej pokazany zostanie o 18:00 CET, wyemitowany został już we wschodniej Rosji, tym samym utwór faktycznie trafił do Internetu. Ciężko jest go jednak gdziekolwiek znaleźć, bowiem telewizja rosyjska usuwa wszelkie nagrania z YouTube i innych platform. Oficjalny powód to ochrona praw autorskich, jednak nieoficjalnie mówi się, że utwór może być plagiatem piosenki „Carried Away” grupy Hear’say. Ponoć identyczne są aż 12 dźwięki z rzędu, co zgodnie z regulaminem EBU jest uznawane za plagiat, a tego typu piosenka nie może być dopuszczona do Eurowizji. Czy faktycznie doszło do kradzieży? Czekamy na oficjalną prezentację, być może wtedy „What If” wróci do Internetu i na oficjalną stronę telewizji rosyjskiej – TUTAJ.

Szwecja po półfinałach

Wczoraj zakończył się etap półfinałowy preselekcji Melodifestivalen. Do finału weszli (spodziewanie) Urlik Munther (uznawany za faworyta samego Bjorkmana) oraz Ralf Gyllenhammar. Do rundy dogrywkowej zakwalifikowali się Behrang Miri i Robin Stjernberg. Wyeliminowani zostali m.in. Army of Lovers (6. miejsce, foto), których występ był dla wielu fanów zbyt wulgarny. Półfinał rozpoczął się od silnych nawiązań do Eurowizji, bowiem runda odbywała się w Malmo Arena. Na scenie pojawiła się sama Petra Mede, która pochwaliła się m.in. znajomością języka francuskiego. Na widowni z kolei zasiadła Sarah Dawn Finer, która wykonała refren niezapomnianego „Moving on”. Koniec półfinałów MF oznacza, że wszystkie utwory są już dostępne w Internecie, a składanka jest już do kupienia (lub ściągnięcia TUTAJ). Za tydzień runda dogrywkowa, która w tym roku będzie miała nieco inny przebieg. Najpierw wszyscy kandydaci zaśpiewają swoje utwory (tak jak w zwykłym półfinale), a widzowie wyeliminują trzy najsłabsze utwory. Televoting ruszy ponownie by ustalić skład dueli. Zwycięzca zmierzy się z laureatem 4. miejsca, a drugą parę stanowić będą zdobywcy miejsc 2-3. Zwycięzcy każdej pary dopełnią stawkę finałową. Christer Bjorkman ustalił już kolejność startową w rundzie dogrywkowej. Jako pierwszy wystąpi Robin Stjernberg, a jako ostatni Martin Rolinski.

Estonia przed finałem

Półfinały zakończone także w Estonii. Do finału awansowali wczoraj Liisi Koikson & Sooromoo, Birgit Oigemeel, Rasmus & Facelift Deer, Rolf Roosalu i grupa Pohja-Tallin. Wielu fanów ma jednak coraz większe obawy, że finał preselekcji estońskich wygra sensacja preselekcji – grupa Winny Puhh (foto), która otrzymała awans w pierwszym półfinale. Widownia w studiu zareagowała na występ „dziwaków” bardzo entuzjastycznie. Nadal jednak głównym faworytem pozostaje formacja Pohja-Tallin z dobrze znanym w Estonii przebojem „Meil on aega veel”.

Węgry w trakcie półfinałów

Telewizja węgierska jest w trakcie półfinałów preselekcji narodowych. We wczorajszej rundzie najwięcej punktów u jurorów zdobył Andras Kallay-Saunders (foto) z utworem „My baby”, jednak wypadł w głosowaniu słabiej niż w ćwierćfinale – teraz otrzymał 45 punktów, wtedy było ich 48. Drugim faworytem jury został Georgo Racz (43 punkty). Widzowie do finału wpuścili Laurę Cserpes i Ildiko Keresztes. Co ciekawe, Laura w półfinale zdobyła najmniej punktów od jury. Wyeliminowano m.in. Tibora Gyurcsika czy Lilly Pollyak. Aktualnie faworytem finału zdaje się być Andras Kallay-Saunders, który po wygraniu ćwierćfinału i półfinału jest coraz bardziej pewny sukcesu, jednak nie wiadomo, jakim poparciem cieszy się u widzów. Ze względu na faworyzowanie przez jurorów, Andras nie brał udziału w televotingu, a w ścisłym finale selekcji to właśnie widzowie wybierać będą reprezentanta.

Dziś drugi półfinał preselekcji. O cztery miejsca w finale (dwa od jury i dwa od widzów) walczy dziewięciu kandydatów. Wystąpią dziś m.in. duet Szilvia & Denes (faworyci jurorów po ćwierćfinałach), ByeAlex, Veca Janicsak czy Gigi Radics. Półfinał rozpocznie się o 20:15 CET i potrwa dwie godziny. Transmisja dostępna jest TUTAJ (należy po lewej stronie kliknąć na ikonkę „Elo”). Przypominam, że wszyscy widzowie mają możliwość brania udziału w televotingu. Koszt wysłania sms-a to normalna opłata za wysłanie zagranicznej wiadomości z Polski na Węgry (bez dodatkowych naliczeń).

Rumunia też w trakcie półfinałów

Bojkot preselekcji mołdawskich skończył się dla Natalii Barbu porażką. Wokalistka, która nie chciała startować o tytuł reprezentantki Mołdawii, zgłosiła swój utwór do Rumunii, ale wczoraj „Confession” zostało przez widzów i jury odrzucone. Głosowanie widzów wygrała grupa Casa Presei, drugie miejsce zdobyła Luminita Anghel. Poza nimi do finału zakwalifikowali się też Electric Fence, FreeStay, Cezar Florin Ouatu i Tudor Turcu. Dziś drugi półfinał. O awans powalczą m.in. Diana Matei, The Zuralia Orchestra, Andrei Leonte czy ABCD. Start o 20:00, transmisja w telewizji na kanale TVRi oraz w Internecie TUTAJ. Półfinał potrwa ponad 3 godziny.

TELEGRAM TELEGRAM

5 marca odbędzie się premiera nowej wersji utworu Albanii „Identitet”. Adrian i Bledar określają ten utwór jako pierwszą kompozycję hard rock, która reprezentować będzie Albanię na Eurowizji. 5 marca zobaczymy też oficjalny teledysk do utworu. Premiera odbędzie się zarówno w telewizji publicznej jak i w Internecie.

Utwór Kseniji Kocetovej (foto) „Svetla pale se za nas” utrzymany będzie w klimacie disco-funk, jest bardzo wesoły i pozytywny – określa wokalistka, która twierdzi, że utwór na tyle łatwo zapamiętać, że wszyscy będą go później nucić w samochodzie lub pod prysznicem. Tymczasem dziś wieczorem w jednej z prywatnych stacji telewizyjnych Duska Vucinic (RTS) oraz redaktor naczelny ESCserbia.com rozmawiać będą o Eurowizji i Beosongu w programie „Tabloid”. W Serbii bowiem tematem Eurowizji zajmują się niemal wszystkie media, a nie tylko publiczne. Co jeszcze ciekawe nad Sawą i Dunajem? Maja Nikolić przygotowała angielską wersję swojego utworu, co jest traktowane przez media jako przygotowania do…Eurowizji, a nie preselekcji. „Czyżby Maja przeskoczyła już etap selekcji?” – zastanawia się dziennik „Telegraf”.

Reklamy

24 komentarze

  1. Co do wczorajszych wyborów to nic się w tendencji kicz nie zmieniło. Jedyne z czego można być zadowolonym to awansu z RUMUNI utworów UNIQUE i EMILIA (jedna z piosenek, którą podawałem wcześniej, ale w tym późniejszym przedziale moich osobistych faworytów).
    Niestety odpadła Diana Hetea (wg mnie jedna z lepszych piosenek jakie miała Rumumnia) oraz niestety słabo się zaprezentował Liviu Mititelu.
    No i jeden z tych utworów czyli Hello o których pisałem, żebym nie chciał, a awansował.
    Reszta piosenek, która uzyskała awans poza dwiema nie ma szans raczej na zawojowanie Europy.

    Co do SZWECJI to nie wiem ale ten cały Ulrik Munther to jakoś mi młodego Dannego przypomina albo Jastina Bibera jakoś nie porwał mnie jego występ, a wręcz bym powiedział, że momentami piosenka go przygniotła, szczególnie tam gdzie były wysokie głosy machanie rękami nie na wiele się zda w takich sytuacjach.
    Ogólnie ze SZWECJI jakby to powiedzieć kicha, nie wiem co też ludzie widzieli występie Army of Lovers ja bym tej piosenki nie przepuścił przez eliminacje, a co dopiero dać jej udział startu.

    Czekam na WĘGRY może tam jakiś rozsądny wybór będzie no i IZRAEL bo widzę, że w tym roku poziom cienki dalej. Później ROSJA, HISZPANIA i ciekawy jestem, który utwór z zaśpiewa Marco czy ten z Sanremo czy z nowego albumu. Także kilka utworów może jeszcze się nam coś ciekawego urodzi w tym roku, no i Bałkany. Narzekaliśmy na prowadzących, a może coś Azerzy ciekawego nam pokarzą.

    Zatem czekamy na kolejne lepsze wybory …

    Polubienie

    1. Odczep się od Szwedów. To ich państwo, ich festiwal, ich sprawa. Ostatecznie Army of Lovers nie zakwalifikowali się nawet do finału, więc nie rozumiem twojej bulwersacji.

      Polubienie

  2. Faktycznie podobna ta piosenka do tej Gosi. jakby nie było, to nie podoba mi się ona, w Szwecji raczej wiele też nie osiągnię, ciekawe czy zostanie dopuszczona czy też nie.

    Polubienie

  3. Myślę ,że Szwedzi na pewno biorą przykład z naszej „wspaniałej piosenkarki” i kopiują jej piosenkę…a może to pani A. skopiowała od kogoś? Tak ,czy inaczej piosenka jest nudna, taka trochę Pastora Soler po angielsku.

    Polubienie

    1. Chyba nie sądzisz, że najchętniej plagiatuje się znane na całym świecie przeboje. Ten sarkazm jest zbyteczny. Łatwiej przecież skopiować piosenkę, o której niewielu słyszało w Europie. W końcu w niedawnych preselekcjach albańskich była jakaś dyskwalifikacja za zrzynkę z azjatyckiego kawałka, jeśli dobrze pamiętam.
      Ech, widziałbym Dinę albo w kompozycji musicalowej, albo orientalnej, zaśpiewanej choćby po tatarsku.

      Polubienie

      1. LaLaLove, Pastora Soler miała porządną piosenkę, natomiast to z Rosji jest nudne i wtórne… Nawet może lepiej, żeby została zdyskwalifikowana

        Polubienie

      2. Gdyby Gosia była piosenkarką…chałtura za chałturą nie robi z człowieka wokalisty. Jakoś nikt tej piosenki oficjalnie nie porównał do gośkowych smętów ,a do „Carried away” (skąd przypuszczenie ,że i ona nie „inspirowała się tą piosenką?), więc jak na razie cała para idzie w gwizdek.

        Nie, ta piosenka do dokładnie typ Pastory, ona też była nudna.

        Polubienie

      3. Dziewczyno, utwór Diny przypomina „Carried away” w refrenie, więc jak Gośka A. mogła się tym inspirować? Do jej kawałka nawiązują natomiast zwrotki „What if”. Żeby była jasność: twórczości Andrzejewicz nie trawię. Słyszę tylko zbyt duże podobieństwo do tych dwóch piosenek, na tyle zresztą duże, że niełatwo nie zauważyć plagiatu.

        Polubienie

  4. Napisałem, że ich piosenka mi się nie podoba więc nie wiem o co Ci chodzi. Chyba mogę napisać, że to mi się podoba, a to nie – Czy muszę Ciebie o zdanie pytać ???

    Akurat na szwedzkiej muzyce można powiedzieć jestem wychowany – więc nie wiem o co Ci chodzi – bo słuchałem i ABBY długi czas i dzięki Charlotcie jestem w tym konkursie więc naprawdę nie wiem o co Ci biega.

    Polubienie

  5. Nie rozumiem tego ciągłego krytykowania piosenki zespołu Winny Puhh – moim zdaniem to najciekawsza propozycja z puli, na pewno o niebo lepsza, oryginalniejsza i ambitniejsza od tych miałkich, kiczowatych pioseneczek o maksymalnie tandetnych tekstach (jeżeli ma się pisać piosenki z tak megasztampowymi rymami jak „forever… and ever” albo „love me… hold me” itp. to naprawdę wolę nie rozumieć tekstu…) jakie serwuje się nam zwykle z Azerbejdżanu, Grecji (nie w tym roku!), Szwecji, Norwegii itd. Jedyne, co mi nie pasuje, to stroje członków zespołu – gdyby były bardziej normalne, byłoby lepiej. No ale Eurowizja to konkurs PIOSENKI, więc to nie jest najważniejsze.
    PS. Zresztą nie jest to tylko moje zdanie – na Youtube’ie jest dużo pozytywnych komentarzy. Chyba tę piosenkę albo się kocha, albo nienawidzi. 🙂 Ale NIE WSZYSCY fani Eurowizji są tej piosence niechętni!!!

    Polubienie

    1. Zgadzam się Theo, na pewno jest bardzo oryginalna i faktycznie wolę coś takiego (choć nie wiem za bardzo jak to zakwalifikować), niż takie nudne balladki jakie nam zaserwowała np. Rosja.

      Choć z uporem maniaka i w dalszym ciągu zastanawiam się jakby ten utwór odebrała europejska publiczność, a zwłaszcza jury. No ale żebym mógł się o tym dowiedzieć, to Winny Puhh musiałby wygrać w Estonii, co w sumie nie jest aż takie nieprawdopodobne 😉

      Polubienie

    2. Piosenka zespołu Winny Puch wydaje się być niestandardowa, choć mamy już podobną propozycję z Grecji, która raczej będzie wyżej.

      Polubienie

  6. Co do piosenki Winny Puhh – koszmar.Sama piosenka to dramat + stroje wokalistów.Jestem w stanie wysłuchać tylko kawałka tej piosenki (to tylko moje zdanie)
    Jeśli chodzi o piosenkę Diny – ja akurat ją lubię.Ja bym powiedział,że bardziej jest podobna,ale tylko dosłownie początkiem w zwrotkach do utworu Gosi,niż do piosenki tej brytyjskiej grupy.
    Sięgając pamięcią do roku 2001 szwedzka grupa „Friends” śpiewała utwór „Listen to your heartbeat”,który naprawdę w bardzo wielu momentach podobny był do piosenki,jaką śpiewała Belgijka Lisa Del Bo podczas ESC 1996 w Oslo.A oprócz tego piosenka „Friends” to szlagier,który był wzorowany na ABBIE.I tam EBU miało ciężki orzech do zgryzienia,ale ostatecznie podjęta została korzystna dla Szwedów decyzja i utwór dopuszczono do Eurowizji w Kopenhadze.

    Polubienie

    1. Zresztą rok temu też posądzano Zeljka Joksimovicia,że jego piosenka jest podobna do jakiegoś utworu i mówiono,że to plagiat.

      Polubienie

    2. Z tym że piosenka szwedzka z 2001 roku została oficjalnie uznana za kopię propozycji belgijskiej, łącznie z wypłatą zasądzonej za to kwoty. Tu nie było mowy o podejrzeniach – tu po prostu plagiat był. Dlaczego Friends’ów dopuszczono mimo to do występu w Kopenhadze, to pozostaje zagadką. Sprawy nie roztrząsano, bo zespół zajął „tylko” 5. miejsce, jednak przypuszczam, że w przypadku wygranej byłby problem. A tegoroczna propozycja rosyjska mi się bardzo podoba, brzmi tak „kojąco” na tle wielu tanecznych utworów w tym roku. Ciekawi mnie, jaki będzie jej dalszy los w związku z tymi podejrzeniami.

      Polubienie

      1. Dzięki za info.Nie wiedziałem,że taki był los tej piosenki Friends’ów.Ja również bardzo lubię piosenkę rosyjską.EBU podejmie taką decyzję jaką będzie uważało za słuszną.Ale dyskwalifikacja/niedopuszczenie piosenki do ESC oznaczałoby po prostu niekonsekwencję ze strony EBU (ponowne nawiązanie do afery z piosenką szwedzką z 2001 r.).Zresztą EBU jest niekonsekwentne w wielu kwestiach.

        Polubienie

  7. Co do piosenki rosyjskiej myślę podobnie jak Bollenhut ładnie to napisałeś brzmi jakoś tak kojąco na tle innych. I w sumie na tle słabych utworów się wyróżnia i chyba lepiej się tego słucha niż po kilku wysłuchaniach Ukrainy, która mnie osobiście się nudzi.
    Ale z kolei jeżeli będą na Ukrainę głosować osoby, które nie znają piosenki i tylko w ten wieczór ją usłyszą to Ukrainie może się udać być w top 5 konkursu.

    Polubienie

    1. Największą zaletą ukraińskiej propozycji jest warstwa wokalna. Podejrzewam, że Zlata nie będzie miała sobie równych pod tym względem. Chyba że z Rumunii przybędzie Luminita… Sama melodia nie jest natomiast hiperodkrywcza, ale w sumie przyjemna w odsłuchu.

      Polubienie

  8. youtube.com/watch?v=of0Yx1KK700 – Jeżeli to rzeczywiście eurowizyjna piosenka Anouk, to szykuje się coś w stylu Evy Cassidy, czyli piękności nad pięknościami. Niestety, to faktycznie może przepaść w półfinale. ;(

    Polubienie

    1. Też słuchałem tego fragmentu piosenki Anouk.Ale z komentarzem poczekam jednak po opublikowaniu całego utworu.
      Jeśli chodzi natomiast o piosenkę ukraińską,to utwór ma przejść zmiany zgodnie z sugestiami fanów,który wyrazili swoją opinię w ankiecie.Piosenka ma mieć szybsze tempo,ma być też dodatkowy refren.

      Polubienie

      1. No i po co? Cholera, nie rozumiem tego. Wszystko było dobrze, występ był odpowiedni, wyrachowany, stonowany. Teraz zrobi się jakaś taneczna papka.

        Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.