Eurowizja Junior 2020: Jak Wam się podoba klip Alicji Tracz? • Hiszpanie znów zobaczą JESC w kinach! • Eurowizja 2021: Co nowego na Islandii i w Bułgarii?

W piątek o 10:30 odbyła się premiera teledysku do „I’ll be standing” Alicji Tracz 🇵🇱. Wcześniej, bo już o północy, studyjna wersja pojawiła się na muzycznych platformach streamingowych. Klip, w którym widzimy zarówno Alę na tle stonowanych wizualizacji jak i historię młodej zawodniczki judo, stworzony został przez Pascala Pawliszewskiego, który ma na koncie znacznie ciekawsze teledyski, chociażby bardziej klimatyczne „Superhero” Viki Gabor. Wiadomo jednak, że teledysk Alicji nagrywany był w znacznie trudniejszych warunkach. „Filozofia judo propaguje pewien uniwersalizm, prawdziwą wartością jest nie tyle osiągnięty cel, co sama droga, którą przebywa człowiek w procesie samodoskonalenia i rozwoju” – tłumaczy reżyser. Portal Eska.pl określa historię zawartą w klipie jako „wywołującą łzy” i „wzruszającą„. „Wideo pozwala jeszcze lepiej zrozumieć przesłanie samego utworu: bez względu na to, o jaką dziedzinę życia chodzi, każde marzenie ma szansę się spełnić – trzeba tylko uwierzyć w siebie i nigdy się nie poddawać!” – czytamy na portalu. Kadry z juro zrealizowane zostały we wrocławskim klubie sportowym MAKO JUDO. Sportowy klimat teledysku na pewno spodobał się samej reprezentantce. „Ala uwielbia sport, szczególnie jazdę na rolkach, elektrycznej deskorolce, hulajnodze, rowerze oraz wspinaczkę linową. Ostatnio odkryła nową pasję – jazdę konną” – przypomina Viva.pl. Warto dodać, że z judo związana jest pierwsza zwyciężczyni Eurowizji Junior z Polski – Roksana Węgiel. Przy okazji premiery teledysku portal RadioZet opublikował ankietę, w której głosy oddało ponad 6 tys. internautów. 58% uważa, że Alicja wygra Eurowizję Junior 2020. Przeciwnego zdania jest 19% głosujących, a 21% ma problemy by przewidzieć co się stanie w listopadzie.

🇪🇸 Hiszpania: Eurowizja Junior na całym świecie i w kinach

Telewizja hiszpańska RTVE ogłosiła, że Eurowizja Junior 2020 transmitowana będzie 29 listopada na kanale La 1, a komentatorami będą Tony Aguilar i Eva Mora przy współpracy z eurowizyjnym ekspertem Victorem Escudero. Tony i Eva w maju relacjonowali dla Hiszpanów show „Europe shine a light”. Aguilar komentował również konkursy Eurowizji 2018-2019 i ubiegłorocznego Juniora. Victor Escudero, którego znać możemy m.in. z nagrań na Eurovision.tv, współpracuje z RTVE od 10 lat. Dzięki transmisji JESC 2020 na kanałach satelitarnych Hiszpanie będą mogli nakłaniać do głosowania na Soleę także widzów z Ameryki Łacińskiej, Bliskiego Wschodu, Afryki a nawet Azji i Oceanii – konkurs pokazany będzie na wszystkich kanałach kontynentalnych TVE Internacional. Nadawca planuje też pokazać widzom programy dodatkowe, zwłaszcza takie, które przypomną historię konkursu i dotychczasowe hiszpańskie starty. Podobnie jak rok temu Hiszpanie Eurowizję Junior będą mogli obejrzeć także w kinach sieci Cinesa. Idea realizowana jest od Eurowizji 2018 i cieszy się sporą popularnością. Zarząd kin Cinesa zapewnia wykorzystanie wszelkich środków bezpieczeństwa związanych z restrykcjami i gwarantuje, że transmisja przebiegnie w odpowiedniej atmosferze i z zachowaniem dystansu społecznego. Liczba miejsc siedzących ma być ograniczona, dostępne będą płyny dezynfekujące oraz punkty do mycia rąk. Najpewniej JESC 2020 obejrzeć będzie można w aż 37 kinach, we wszystkich dużych miastach kraju, m.in. w Barcelonie, Madrycie, Maladze, Santander, Walencji, Saragossie czy także na Gran Canarii i w Marratxi na Majorce.

🇮🇸 Eurowizja 2021: Faworyt wraca do konkursu

Szybciej niż się spodziewano Islandia podjęła decyzję – nadawca RUV rezygnuje w 2021 roku z preselekcji i wybiera Dadi’ego Freyra na reprezentanta kraju podczas Eurowizji. O decyzji poinformował sam wokalista, który zapewnił, że w Rotterdamie wystąpi z formacją Gagnamagnid. Nie wie na razie jaki utwór napisze, ale ma już wymyślone niektóre elementy teledysku i kwestie, które chce pokazać, więc wkrótce stworzy piosenkę „wokół” tych tematów. Nowa propozycja ma pasować na eurowizyjną scenę, ale ma jednocześnie pozostać w jego stylu. 15 latach preselekcje „Söngvakeppnin” nie zostaną zrealizowane. Format powstał w 1986 roku i do tej pory tylko sześciokrotnie nie użyto go, by wybrać reprezentanta wyspy. Selekcje charakteryzują się późną (dla nas) porą transmisji, często bardzo „ciemnymi” scenami, silną obecnością języka islandzkiego oraz często powtarzającymi się uczestnikami. Co ciekawe, pierwsza edycja konkursu zorganizowana została już w 1981 roku, na 5 lat przed debiutem Islandii. Wygrał wtedy Pálmi Gunnarsson, który pięć lat później znów triumfował – tym razem z formacją ICY, co dało mu prawo do reprezentowania Islandii na Eurowizji. Druga edycja odbyła się w 1983, jednak dotyczyła już śpiewu klasycznego. Trzecia odsłona konkursu była już związana z preselekcjami do ESC. Warto wspomnieć, że w 1994 roku selekcje wygrała Sigrún Eva Ármannsdóttir z piosenką „Nætur” jednak nadawca RUV nie był zadowolony ani z utworu, ani z wokalistki i nakłonił kompozytora Franka McNamarę do silnego revampu i całkowitej wymiany piosenkarki. Ostatecznie piosenkę w Irlandii zaśpiewała Sigríður Beinteinsdóttir (Sigga), która wcześniej reprezentowała kraj trzykrotnie, jednak nigdy solo. W Dublinie zajęła 12. miejsce.

🇧🇬 Eurowizja 2021: Bułgarzy znów po zwycięstwo?

Reprezentantka Bułgarii, Victoria, swój utwór na Eurowizję 2021 przedstawi w marcu przyszłego roku. Telewizja BNT poinformowała również, że zaśpiewanie utworu po angielsku będzie logicznym rozwiązaniem, więc należy się spodziewać piosenki właśnie w tym języku, bo Victoria poprzez udział w ESC celuje w międzynarodowy rynek muzyczny. Na razie nie wiemy nic więcej na temat piosenki, jednak fani liczą na równie ciekawą propozycję jak „Tears getting sober”, które sprawiło, że Bułgaria była jednym z faworytów odwołanej Eurowizji. Telewizja BNT od momentu powrotu na Eurowizję w 2016 bardzo ambitnie i nowatorsko podchodzi do konkursu, czym zawstydza wielu graczy z dłuższym stażem. Efekty są bardzo dobre – drugie miejsce w 2017 roku czy czwarta pozycja z 2016 roku. To zdecydowanie lepszy czas niż np. okres 2008-2013 gdy Bułgarzy aż sześć razy kończyli Eurowizję na poziomie półfinałów, chociaż reprezentowali ich najbardziej znani w kraju wykonawcy pop lub folk jak np. Miro, Poli Genova czy duet Elitsa & Stoyan. Ostatnim utworem Bułgarii który faktycznie wybrzmiał na Eurowizji było „Bones” grupy Equinox (2018) specjalnie stworzonej na konkurs. Equinox zajęli 14. miejsce w finale, co było wynikiem poniżej oczekiwań. „Bones” dostało jednak prestiżową nagrodę im. Marcela Bezencona w kategorii „Composer Award”. W 2019 roku kraj zrezygnował z udziału w Eurowizji z powodów finansowych, jednak planował wrócić w 2020. Od paru lat BNT zachwyca fanów ESC świetnym marketingiem w Internecie i kreatywną treścią zamieszczaną na swoich social mediach.

Źródło: TVP, Eska.pl, Viva.pl, Radio Zet, ESC Plus, Twitter, Wikipedia, ESCxtra, BNT, fot.: TVP

%d blogerów lubi to: