Dwa nowe utwory na Eurowizję 2018! Jak brzmią propozycje z Chorwacji i Australii? Eurowizyjno-preselekcyjne skandale na Islandii (problem z głosowaniem?), w Serbii (zbyt wczesna publikacja utworu?) i Portugalii (plagiat?). Czy Ukraina będzie musiała zrezygnować z Eurowizji 2018? Co ciekawego u Vanji z Czarnogóry? 

Franka Batelić i Jessica Mauboy to kolejne uczestniczki Eurowizji, które zaprezentowały swoje utwory! O ile Chorwatka zrobiła to na porządnie – najpierw zwiastun, później premiera fragmentu w głównym wydaniu programu informacyjnego „Dnevnik” i później całość na swoim profilu Facebook, tak Australijce piosenka po prostu wyciekła i szybko zaczęła się rozprzestrzeniać między fanami Eurowizji pocztą pantoflową. Więcej informacji na temat premiery utworu „Crazy” z Chorwacji znajdziecie w moim artykule na Eurowizja.org – TUTAJ. Jessica z Australii wykona „We got love” i będzie promować utwór hashtagiem #wegotlove. Wokalistka jest jedną z twórców piosenki, którą przygotowali też David Musumeci i Anthony Egizii czyli DNA, odpowiedzialni wcześniej m.in. za „Sound of silence” Dami Im i „Don’t come easy” Isaiaha. Dopóki nie dojdzie do oficjalnej premiery, dostępna jest wersja z „wycieku” – w najlepszej wersji znaleźć ją można TUTAJ. Poniżej wersja z YouTube – słabsza jakościowo.

Nie będzie zmiany reprezentanta Islandii! Po finale telewizja RUV rozpoczęła dochodzenie w sprawie oskarżeń o problemy techniczne w superfinale, które pogrążyły faworyzowanego Dagura i pozwoliły wygrać Ari’emu Olafssonowi, na którego mało kto stawiał. W porozumieniu z Vodafone wystosowano dziś oświadczenie, w którym potwierdza się prawidłowość przebiegu głosowania. W superfinale Ari (foto) zdobył 44,919 głosów widzów, a Dagur 39,474. Środowisko eurowizyjne kocha dramatyczne zwroty akcji, a dzień bez sensacyjnych wiadomości to dzień stracony. Jednym z tematów dnia są problemy telewizji ukraińskiej UA:PBC, która ma być w kwietniu zamknięta, jeżeli nie stworzony zostanie odpowiedni program finansujący stację. Nadawca wymaga od rządu Ukrainy wsparcia w reformach telewizji i szybkiego rozwiązania kryzysu. Własne działania, tj. restrukturyzacja ośrodków regionalnych czy zwolnienia niektórych pracowników nie przynoszą póki co większych oszczędności. W przypadku faktycznego zamknięcia UA:PBC Ukraina nie mogłaby startować w Eurowizji 2018, chociaż ma już reprezentanta – jest nim Melovin z utworem „Under the ladder”.

Reprezentant Czarnogóry, Vanja Radovanović pracuje aktualnie nad nową wersją utworu „Inje” oraz nad oficjalnym teledyskiem. Wzmocniona odsłona tej czarnogórskiej ballady wraz z klipem ma się pojawić w Internecie za parę dni. Tymczasem w sąsiedniej Serbii nadal głośno o zwycięzcach Beoviziji – grupie Balkanika – oraz ich głównej rywalce – Maji Nikolić, która za wszelką cenę chce doprowadzić do dyskwalifikacji utworu „Nova deca”. Najpierw oskarżyła wokalistkę Danicę Krstić o śpiewanie z playbacku, co zostało zdementowane zarówno przez kompozytora Sanję Ilicia jak i przez stację RTS. Maja nie dała jednak za wygraną i „wygrzebała” nagranie z 2015 roku z festiwalu w Guczy, gdzie Danica wykonuje fragment utworu łudząco podobnego do piosenki „Nova Deca”. Nagranie dostępne jest TUTAJ (od 20:37). Świat Eurowizji zna już takie przypadki wcześniejszego wykonania piosenek konkursowych i raczej nigdy nie wiązało się to z dyskwalifikacją, której wobec Balkaniki żąda Maja. Nie tylko na Bałkanach jest gorąco. W Portugalii główny faworyt Festival da Cancao zrezygnował z walki o Eurowizję po tym, gdy oskarżono go o plagiat, a teraz atak przepuszczono w stronę zwyciężczyni – Claudii Pascoal. Niektórzy doszukali się podobieństw między jej „O jardim” a utworem „To build a homeThe Cinematic Orchestra. Należy jednak pamiętać, że praktycznie nigdy EBU nie zdyskwalifikowała utworu eurowizyjnego z powodu posądzania o plagiat.

 

Reklamy