Kasia Moś promuje swój utwór „Flashlight” w Londynie. Wczoraj rano była gościem audycji Polish Radio London, a live video z rozmowy dostępne jest TUTAJ. Wokalistka bardzo liczy na głosy Polonii brytyjskiej i specjalnie dla niej wystąpiła też wczoraj w klubie Mikrus w południowym Londynie. Jak informuje ESCkaz, którego redaktorzy byli obecni podczas koncertu, Kasia wykonała większość utworów ze swojego albumu „Inspination”. Udzieliła też (drugiego już) wywiadu dla tego portalu. Podczas rozmowy zdradziła, że jutro podczas London Eurovision Party wykona dwa utwory – najpewniej „Flashlight” i „Addiction” z ubiegłorocznych preselekcji. Najpewniej wokalistka wystąpi w pierwszej części koncertu, a jej prezentację poprzed Martin Fitch, polski reprezentant z Eurowizji 2010. Zdjęcia z koncertu dostępne są TUTAJ, a wywiad i występ do „Flashlight” obejrzeć można poniżej:

Oleksandr Kharebin, były producent wykonawczy Eurowizji 2017 przypomniał, że UA:PBC ma z EBU podpisane dwa dokumenty – dotyczące organizacji konkursu oraz dokument potwierdzający status członkowski w Unii. W żadnym z nich nie ma zapisanej informacji o ewentualnych karach dla kraju-gospodarza Eurowizji za brak przyzwolenia startu innego państwa. Podkreślił, że EBU nie ma żadnego prawa narzucać Ukrainie czegoś, co jest wbrew lokalnemu prawu. Uważa, że zarówno EBU jak i nadawcy publiczni mają z udziału w Eurowizji profity, a Unia po prostu nie chce stracić wielomilionowej widowni rosyjskiej oraz składki członkowskiej, jaką Channel One płaci za udział w konkursie. Rosjanie wiedzą, że są dla EBU istotni, dlatego grożą wycofaniem się i brakiem transmisji konkursu. Póki co nie ma żadnych informacji o tym, by jakikolwiek inny nadawca planował zrezygnować z Eurowizji by solidaryzować się z Rosją, jednak Kharebin uważa, że mogą to być Armenia, Azerbejdżan czy Białoruś. Minister Spraw Zagranicznych Ukrainy poinformował wczoraj w Brukseli, że nie ma żadnych wyjątków i prawo obowiązuje wszystkich. Yulia Samoylova nie zostanie wpuszczona na terytorium Ukrainy. Media rosyjskie informują, że Vitaliy Klitscho zagwarantował rozwiązanie problemu rosyjskiego do 1 kwietnia. Na ten moment nie wydaje się jednak, by udało się znaleźć jakiekolwiek wyjście z tej sytuacji. Europejska Unia Nadawców nadal traktuje Rosję jako uczestnika konkursu, wczoraj poinformowano, że Yulia wystąpi jako trzecia w drugim półfinale.

Rozpoczyna się zbieranie głosów poszczególnych klubów OGAE. W tym roku głosować będzie 45 klubów, a terminarz podawania punktacji jest już ogłoszony. Na pierwszy ogień poszły głosy z Francji i Ukrainy, w obydwu przypadkach 12 punktów dostały Włochy. Jutro punkty poda Białoruś, a następne głosy dotrą z Luksemburga – 6 kwietnia. Od 9 kwietnia nowe punktacje pojawiać się będą praktycznie codziennie. OGAE Polska przekaże swoje głosy dopiero 30 kwietnia, razem z Andorą i najpewniej będą to ostatnie punktacje, więc pełne wyniki poznamy w ostatni dzień miesiąca. Rok temu pierwsze miejsce w głosowaniu zdobył Amir z Francji, drugie miejsce miał Sergey z Rosji, a trzecie Dami Im z Australii. W top5 znalazły się też Bułgaria i Włochy. Ukraina zajęła dopiero 9. miejsce.  Rok temu głosowało 40 klubów.

Już tylko do jutra głosować można w plebiscytach „Nasz Faworyt 2017” i Miss i Mister Eurowizji. Do tej pory zagłosowało 620 osób. Aktualny lider ma 54% poparcia w głosowaniu na faworyta, ale walka o tytuł Miss Eurowizji wciąż jest bardzo wyrównana i dwie panie idą „łeb w łeb”. Nadal można głosować i decydować – formularz dostępny jest TUTAJ

fot. ESCkaz

Reklamy

2 komentarze

  1. Tak… liczmy na głosy Polonii brytyjskiej, bo chyba tylko to może nam zapewnić awans do finału (nawet jeśli, to tam prognozuję miejsce dwudzieste któreś, niestety…). Moralnie rzecz biorąc, liczenie na polityczne,geograficzne i narodowościowe głosy, jest, jak dla mnie, BARDZO niedobre, no ale współczesny showbiznes nie patrzy raczej na moralność… :] Ponadto, takie nastawienie jest, jak dla mnie, zaprzeczeniem zasad Eurowizji, gdzie powinna się liczyć MUZYKA, a nie polityka!

    Tak a propos muzyki i polityki: już nie mogę się doczekać, aż Eurowizja na Ukrainie przeminie, (jeszcze tylko miesiąc z kawałkiem :)) i nasz ulubiony Konkurs trafi do jakiegoś normalnego kraju! Już nawet mi wszystko jedno, do jakiego, byle nie na tą „przyjazną” Ukrainę!!!

    Polubienie

  2. Moim zdaniem piosenka Kasi Moś jest jedną z niewielu dobrych piosenek w tym roku i ma szansę na wysokie miejsce. Zresztą obstawiam, że w tym roku wygra ballada, folk lub piosenka z gatunku muzyki alternatywnej. Mam nadzieję, że nie konkursu nie wygrają Włochy (strasznie przereklamowany utwór), Szwecja (jak zwykle przeceniana) oraz Czarnogóra (image Slavko mnie odrzuca).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.