[UPD!] Yulia nie może reprezentować Rosji na Ukrainie – reakcje Kijowa, Moskwy, EBU i polskich mediów

Służby bezpieczeństwa Ukrainy wydały dziś dokument zakazujący wstępu na terytorium kraju wokalistce Yulii Samoylovej, która miała reprezentować Rosję podczas Eurowizji 2017 w Kijowie. Tym samym Rosja nie ma w tym momencie swojego uczestnika. Służby bezpieczeństwa przekazały, że decyzja wydana została zgodnie z ukraińskim prawem, a Samoylova uznana została za kryminalistkę z powodu nielegalnego przekroczenia granicy i pobytu na Krymie już po aneksji tego półwyspu przez Rosję. Rzecznik służb bezpieczeństwa – Oleksandr Tkachuk – przyznał, że dokument w tej sprawie był już gotowy od paru dni, ale strona ukraińska obserwowała reakcje rosyjskiej prasy i z tych obserwacji wynikało, że Rosjanie już planowali kolejne prowokacje związane z jakąkolwiek decyzją Ukrainy ws. Yulii. Planowano zniszczyć wizerunek Ukrainy w Europie. Tkachuk twierdzi, że w przypadku zakazu (który faktycznie został wydany) należy spodziewać się histerycznych reakcji Rosjan, którzy oskarżą Eurowizję o upolitycznienie. Faktycznie tak się stało i jeden z rosyjskich polityków już zapowiedział, że kraj wycofa się z Eurowizji na stałe.

Europejska Unia Nadawców wydała oświadczenie w tej sprawie – podkreślono, że decyzję służb specjalnych Ukrainy należy akceptować, jednak nie jest ona zgodna z tym, co sama Eurowizja ma promować. Wyrażono rozczarowanie decyzją Ukraińców i zapowiedziano prowadzenie intensywnego dialogu, którego celem będzie zmiana zdania ws. reprezentantki Rosji. Nie należy się jednak spodziewać żadnych zaskakujących zmian. Nadawca ukraiński UA:PBC poinformował, że będzie wdrażał wszelkie decyzje władz Ukrainy, także te związane z blokadą udziału Yulii Samoylovej w Eurowizji.

Rosjanie również reagują na dzisiejsze doniesienia. Nadawca rosyjski Channel One, który stał za wyborem wokalistki z piosenką „Flame is burning” uznał, że dzisiejszym zakazem Ukraina straciła szansę na rozwiązanie problemu w cywilizowany sposób. Całą sytuację uznano za żenującą, jednocześnie nie przekazując żadnych nowych szczegółów związanych z przyszłością Rosji w tegorocznym konkursie. Scenariuszy jest wciąż wiele, chociaż żaden nie jest potwierdzony – Rosjanie mogą się wycofać z konkursu, mogą wybrać innego reprezentanta (z inną lub tą samą piosenką) lub czekać na zmianę decyzji ws. Samoylovej. Pavel Pozhigaylo z Ministerstwa Kultury nie myśli o stałym bojkocie Eurowizji, a w zamian uważa, że Yulia powinna już teraz zostać reprezentantką kraju podczas przyszłorocznej edycji. Chciałby przez rok mocno promować wokalistkę w całym państwie i za rok mogłaby reprezentować cały naród jako bardzo popularna w Rosji postać. Przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych Grigory Karasin uważa decyzję Ukraińców za cyniczną i nieludzką. Niektórzy politycy i reprezentanci różnych ministerstw planują rozmawiać z zachodnimi politykami i nawet zaapelować do Rady Europy by pokazać, że Ukraina nie planowała nawet nawiązać dialogu z Rosjanami ws. udziału Yulii w Eurowizji, a decyzja jest w pełni polityczna i chociaż mówiło się, że prawo jest takie samo dla wszystkich, najbardziej cierpią na tym Rosjanie.

UPDATE: Yulia Samoylova będzie reprezentować Rosję podczas Eurowizji 2018 – potwierdziła agencji TASS telewizja rosyjska RTR. Na razie nie wiadomo, czy kraj w tym roku rezygnuje z uczestnictwa w show. Informację potwierdził również nadawca VGTRK. 

Filip Kirkorov zapowiedział, że poprosi wszystkich tegorocznych uczestników Eurowizji o wsparcie dla Yulii Samoylovej. Według jego planów każdy reprezentant miałby przed rozpoczęciem swojego występu wygłosić krótką przemowę typu: „Ten utwór dedykowany jest Yulii Samoylovej, niepełnosprawnej kobiecie, której boją się Ukraińcy„. Wezwanie to takiego działania ma być na piśmie wysłane do wszystkich uczestników. Kirkorov jest zdania, że Rosja powinna na parę lat zignorować konkurs Eurowizji, skoro organizatorzy (EBU) nie są w stanie zapewnić każdemu państwu prawa do uczestnictwa z wybranym reprezentantem. Na ten temat wypowiedziała się także niewidoma wokalistka Diana Gurtskaya, która w 2008 roku reprezentowała Gruzję. Uważa, że dyskryminacja Yulii Samoylovej jest niezgodna z konwencją praw człowieka. Uważa, że tak cyniczna decyzja Ukraińców powinna się spotkać z odpowiednimi konsekwencjami i Ukraina powinna stracić prawo do organizacji Eurowizji. „Ponieważ Australia, zdobywca drugiego miejsca, nie może organizować konkursu, prawo to powinno być przekazane Rosji” – uznała. Menadżerka Dimy Bilana (ESC 2008) – Yana Rudkovskaya nazwała decyzję Ukraińców zbrodnią przeciwko człowiekowi. Podkreśliła, że w jednej chwili Yulii jako niepełnosprawnej osobie odebrano prawo do spełnienia swojego wielkiego marzenia.

Europejska Unia Nadawców nie poinformowała, czy Rosja wycofując się z konkursu poniesie karę finansową. Najpewniej jednak tego kraju nie zobaczymy w tegorocznej stawce co oznacza, że dwa półfinały będą miały po 18 państw, a łącznie 42 kraje powalczą o Grand Prix. Rok temu mieliśmy bardzo podobną sytuację – z 43 państw niespodziewanie odpadła Rumunia, która nie mogła wystartować ze względu na decyzję Europejskiej Unii Nadawców. Dramatu z Yulią można było uniknąć w bardzo prosty sposób – wystarczyło ogłosić swój wybór znacznie wcześniej i wtedy, nawet przy zakazie ze strony ukraińskiej, telewizja rosyjska miała by więcej czasu na np. zmianę reprezentanta. Jeśli Rosja zrezygnuje ze startu, będzie to pierwsza od 1999 roku Eurowizja bez tego kraju. Od momentu wprowadzenia rund półfinałowych Rosja zawsze otrzymywała awans. Jeśli w tym roku kraj nie pojawi się w stawce to oznacza, że nie ma już żadnego państwa, które startowałoby w konkursie nieprzerwanie od 2004 roku i zawsze występowało w finale (poza państwami Big5).

O całej sprawie informują dziś polskie media, bo polityka w połączeniu z Eurowizją to zawsze gorący temat. Artykuły na ten temat przeczytać możemy m.in. na Eska.pl, Wprost.pl czy Plotek.pl. Ten ostatni cytuje rosyjskiego senatora Olega Morozowa, który powiedział, że Rosja będzie bojkotować konkurs, bo zmiana reprezentanta pod wpływem „tej szalonej decyzji” byłaby przyznaniem się do klęski. Z kolei SputnikNews.com przypomina niedawną deklarację Robbie’go Williamsa, który przyznał, że chciałby reprezentować Rosję podczas ESC. „Przyznał się, że oglądał występ Siergieja Łazariewa na konkursie w ubiegłym roku, który zrobił na nim duże wrażenie, a nawet chciał zapożyczyć pomysł dla swojego show” – czytamy w artykule. Polsatnews.pl podaje: „Przedstawiciel Dumy, izby niższej rosyjskiego parlamentu, Leonid Słucki zapowiedział, że Rosja spróbuje domagać się rewizji decyzji władz w Kijowie. – Będziemy apelować do zachodnich polityków, by namówili Kijów do zmiany dyskryminacyjnej decyzji – powiedział Słucki.Rmf24 informuje zaś o reakcji ojca Yulii Samoylovej: „Ojciec piosenkarki jest oburzony decyzjami Kijowa. Jeżeli chodzi o groźbę niewpuszczenia, to jest po prostu nieuczciwe – mówi.”. 52% internautów głosujących w ankiecie Party.pl uważa, że Rosja powinna brać udział w Eurowizji. 48% jest przeciwnego zdania.

Nadal trwa głosowanie w półfinałowym etapie plebiscytu „Nasz Faworyt 2017”. Można tam głosować na utwór „Flame is burning” z Rosji. Szczegóły głosowania TUTAJ.

2 komentarze

  1. Czyli Ukraina powinna wpuścić Yulię na swoje terytorium, tylko dlatego, że jest niepełnosprawna? Złamała prawo, świadomie bądź nieświadomie, ale to, że jest osobą chorą nie jest okolicznością łagodzącą. To co robi teraz Rosja jest po prostu cyniczne, sami sprowokowali tę sytuację, a teraz będą robić z siebie ofiary. Nie rozumiem też tych negatywnych komentarzy, jeśli są akcje społeczne, które głoszą ,że osoby niepełnosprawne należy traktować tak jak zdrowych ludzi, to wszyscy przyklaskują i podpisują się pod tym. Teraz, kiedy Yulię potraktowano jak każdego uczestnika, to podnosi się sprzeciw i z Ukraińców robi się zwyrodnialców. Groteska. Brawo za świetny spektakl dla Rosji, wyszło lepiej niż się spodziewali.

    Polubienie

    1. Jakie prawo złamała Julia? Jest przestępcą, bo koncertowała w swoim kraju, który nie podoba się Ukraińcom? Została skazana przez jakiś sąd? Nie rozumiesz, że to tylko pretekst? Nie rozumiesz, że Ukraińcy nie wpuściliby żadnego reprezentanta Rosji, ktokolwiek by nim był? Jak wyglądałyby np. Igrzyska Olimpijskie, gdyby państwo – organizator decydowało, którego sportowca wpuścić, a którego, nie?

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: