Dziś EYM 2014 na żywo z Kolonii

O 20:00 TVP Kultura transmitować będzie Eurowizję dla Młodych Muzyków 2014, siedemnastą edycję konkursu dla młodych talentów z całej Europy. Polskę reprezentować będzie Bartosz Kołsut grający na akordeonie. Łącznie o Grand Prix i uznanie pięcioosobowego jury walczy 14 uczestników, w tym przedstawiciele debiutujących krajów – Malty i Mołdawii. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.

Eurowizja dla Młodych Muzyków i Eurowizja dla Młodych Tancerzy to konkursy prestiżowe, skupiające się na sztuce poważniejszej niż muzyka prezentowana podczas Konkursu Piosenki Eurowizji i może przez to traktowane są przez fanów ESC z dystansem, chociaż akurat w tych „małych” imprezach Polska ma znacznie większe osiągnięcia. Eurowizję dla Młodych Muzyków wygraliśmy dwa razy – w 1992 i 2000 roku. W 1994 organizowaliśmy konkurs w Warszawie, chociaż TVP dopiero od roku była w Europejskiej Unii Nadawców. Eurowizję dla Młodych Tancerzy wygraliśmy raz – w 2001 roku, ale aż trzy razy byliśmy gospodarzami imprezy – w 1997 (Gdynia), w 2005 (Warszawa) i 2013 (Gdańsk). Kolejna edycja „tanecznych” zmagań trafi do Czech, a dokładniej do miasta Pilzno. Na pewno Polaków tam nie zabraknie! Zarówno Eurowizją muzyczną jak i taneczną dowodzi TVP Kultura na czele z Robertem Kamykiem, który rok temu był odpowiedzialny za organizację Eurowizji w Gdańsku, a w 2014 prowadził konkurs „Młody Muzyk Roku 2014”.

HISTORIA AUSTRII NA EUROWIZJI

Odcinek 5. „Do trzech razy sztuka”

Sukces Udo w 1964 pozwolił telewizji ORF zaryzykować i wysłać wokalistę na Eurowizję ponownie. Udo Jurgens zaśpiewał tym razem „Sag ihr, ich lass sie grussen” – piosenkę przygotował razem z Frankiem Bohlebem. „Chanson” został po Eurowizji nagrany także po włosku i hiszpańsku, a niemiecka wersja doczekała się nowych wersji w 1972 i 1996 roku. Jako jedyna z trzech eurowizyjnych piosenek tego reprezentanta, nie została nagrana ani po angielsku, ani po włosku. Po raz pierwszy Austria wysłała na Eurowizję wokalistę, który już wcześniej startował w konkursie i jak się okazało – był to strzał w dziesiątkę, bo Udo zdobył 16 punktów i 4. miejsce, tym samym poprawił swój osobisty wynik jak i statystyki całej Austrii. Czwarte miejsce było najwyższym rezultatem, jaki ten kraj do tej pory osiągnął. Udo dostał dwie „piątki” (najwyższe oceny) – z Portugalii i Irlandii oraz dwie „trójki” – od Wielkiej Brytanii i Włoch. Jury austriackie najwyższą notę dało zwycięzcy – Luksemburgowi.

Austriacka telewizja uznała, że może w tym przypadku sprawdzi się powiedzenie „do trzech razy sztuka” i postanowiła w 1966 roku ponownie wysłać Udo na ESC. Był to dziesiąty start Austrii w konkursie i jak się okazuje, niezwykle szczęśliwy. Co ciekawe, Jurgens nie był jedynym wokalistą, dla którego Eurowizja 1966 była trzecim konkursem. Swoją kolejną szansę miał też Włoch Domenico Modugno. Utwór „Merci, Cherie„, chociaż tytuł ma francuski, został wykonany w całości po niemiecku. W pracy nad balladą Jurgensowi pomagał Thomas Horbiger. W finale ESC Austria zdobyła 31 punktów i 1. miejsce, tym samym po raz pierwszy wygrała konkurs. Najwyższe noty (5 pkt) dostała od Belgii, Luksemburga, Jugosławii i Monaco. Po trzy punkty dały Francja, Szwajcaria i Włochy, a po 1 Portugalia i Hiszpania. Osiem państw nie przyznało Jurgensowi żadnych punktów. Austria 5 punktów dała Szwajcarii, która zajęła 6. miejsce. Trzy otrzymała Norwegia (3. miejsce), a 1 Luksemburg (10. miejsce), tym samym po raz pierwszy jury nie dało najwyższej noty państwu, które znalazło się w top2 finału.

Po Eurowizji 1966 „Merci Cherie” stało się hitem nie tylko w Austrii, ale też w Belgii czy Holandii. Doczekało się wielu coverów, np. po francusku, angielsku, szwedzku, rumuńsku czy nawet po polsku („Merci CheriMichała Bajora). Oryginalny utwór wydany na singlu trafił do miliona słuchaczy, a Udo został uhonorowany „złotą płytą” w Niemczech. Zwycięstwo Jurgensa oznaczało, że kolejna Eurowizja trafia do Austrii. Nikt jednak nie spodziewał się, że na drugie zwycięstwo ten naród będzie musiał czekać prawie 50 lat.

Reklamy

One comment

  1. No tak to jest… na jeszcze kolejne zwycięstwo Austria może czekać nawet i 500 lat, a może i nigdy to nie nastąpić, równie dobrze :).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.