Eurowizja 2023: Zostań reprezentantem San Marino! Na czym polegają preselekcje? • Czy Rumunia wyśle piosenkę na ESC 2023? • The Rasmus uratowani przez Eurowizję

Eurowizja 2023: San Marino zmienia zasady selekcji

„Una Voce Per San Marino” powraca ze sloganem „Sound&Free” i nowymi zasadami! Preselekcje reklamowane są jako jedyny tego typu konkurs dostępny dla wszystkich i dający dostęp do udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji, oczywiście w roli reprezentanta San Marino. Do selekcji zgłosić może się każdy, kto ma ukończone 16 lat, a cały proces składać się będzie z kilku etapów. Najpierw rejestracja online na oficjalnej stronie selekcji, później udział wybranych kandydatów w rundach Academy & Casting, następnie najlepsi trafią do jednego z czterech półfinałów, a jurorzy wybiorą z nich skład finałowy. Zgłoszenia już się rozpoczęły i potrwają do 15 stycznia. Później nastąpi seria castingów, a półfinały odbędą się w pierwszej połowie lutego. Finał zapowiedziano na 25 lutego, a transmisja przeprowadzona będzie przez SMRTV. Podobnie jak rok temu pojawi się specjalna „furtka” dla wykonawców z San Marino, którzy zgodnie z regulaminem mają mieć swoją osobną rundę, by nie rywalizować z obcokrajowcami w pierwszych etapach. Zrezygnowano natomiast z grupy „Big”, co oznacza, że w finale nie pojawią się popularni wykonawcy zaproszeni do udziału bez startowania we wcześniejszych rundach. Warto zaznaczyć, że samo zgłoszenie do selekcji jest bezpłatne, jednak udział w rundzie „Academy & Casting” wiąże się z opłatą (100 EUR dla solisty, 150 EUR dla grupy, 50 EUR dla obywateli San Marino). Zgodnie z regulaminem, także osoby, które awansują do półfinałów muszą za niego zapłacić (150 EUR dla obcokrajowców, obywatele San Marino bezpłatnie). Za udział w finale nie jest pobierana żadna opłata. Na wszystkich etapach selekcji decyzje podejmować będą komisje jurorskie. Szczegóły konkursu dostępne są TUTAJ.

Większe szanse dla nieznanych wykonawców

Nowy format selekcji San Marino spotkał się w 2022 ze sporym zainteresowaniem, ale też wiązał z chaosem komunikacyjnym, a śledzącym event ciężko było się w tym wszystkim połapać. Ostatecznie do wielkiego finału, który odbył się tego samego dnia co finał „Tu bije serce Europy” w Polsce dostało się dziewięciu wykonawców spośród wszystkich zgłoszonych. Drugą połowę stawki finałowej stanowili zaproszeni wykonawcy, w większości z Włoch. Głosowanie jury jednym punktem wygrał właśnie jeden z zaproszonych – Achille Lauro. Punkt mniej miał duet złożony z Buraka Yetera i Alessandro Coli, natomiast na trzecim miejscu znalazł się Aaron Sibley z Wielkiej Brytanii – to najlepszy wynik dla uczestnika z castingów. Brak zapraszania wybranych wykonawców do finału oznacza usprawnienie całego procesu, mniej zamieszania z nazewnictwem poszczególnych rund, a przede wszystkim większe szanse dla tych, którzy do selekcji się zgłoszą. Organizacją „Una Voce Per San Marino” zajmuje się ta sama firma produkcyjna co w 2022 – Media Evolution, która pewnie wyciągnęła wnioski z pierwszej edycji i przeprowadzi nowy sezon sprawniej. Czy w 2023 w stawce pojawią się jacyś Polacy? Zachęcamy! Pamiętać trzeba, że do selekcji należy zgłosić też próbkę swojego wokalu – niekoniecznie chodzi o utwór przygotowany na Eurowizję 2023, ale oczywiście można i taki wysłać. Piosenka (może być to cover lub oryginalny, niewydany wcześniej utwór) musi mieć maksymalnie 3 minuty. Formularz zgłoszeniowy dostępny jest TUTAJ.

Ile Rumunia zapłaciła za Eurowizję?

Ponad 320 tys. euro wydała telewizja rumuńska na udział w Eurowizji 2022, który zakończył się skandalem i wykluczeniem jury TVR z głosowania w półfinale i finale. Podobny los spotkał też innych nadawców, m.in. z Polski, Czarnogóry czy San Marino. Telewizja rumuńska najciężej zniosła kompromitację, niemal idąc na potyczkę sądową z Europejską Unią Nadawców. Portal Main News podał, że TVR zapłaciła za start w konkursie 160 tys. euro, a 78 tys. wydała na produkcję i transmisję selekcji narodowych. Pozostała kwota trafiła na poczet przygotowań reprezentanta, nocleg, podróż i wyżywienie w Turynie. Portal podaje także, że chociaż TVR w 2016 roku została zdyskwalifikowana z udziału w Eurowizji ze względu na długi wobec EBU, teraz nie ma już z tym problemu i rachunek jest wyzerowany. Na ten moment nie wiadomo, czy Rumunia wystartuje w przyszłorocznym konkursie. Debata na ten temat odbyła się po turyńskiej edycji, a widzowie i internauci mogli głosować na żywo. Większość była za dalszym startowaniem, jednak ostateczną decyzję podejmie zarząd stacji. Popularna wokalistka Olivia Addams zadeklarowała niedawno chęć udziału w preselekcjach, jeśli takowe się odbędą. Olivię znamy m.in. z utworu „Broken” , który nagrała razem z Gromee’m. Jej wytwórnią jest Global Records, które pracowało wcześniej z TVR przy reprezentantach z 2021 i 2022 – Roxen i WRS.

Sam Ryder i The Rasmus: Co u nich słychać?

Sam Ryder, laureat 2. miejsca Eurowizji 2022 zdradził, jakie miasta według niego powinny organizować konkurs w przyszłym roku. W jednym z wywiadów stwierdził, że będzie zadowolony z każdej decyzji BBC, ale jeśli miałby postawić to wybrałby Manchester albo Glasgow. „To te, które według mnie mogą wygrać” – mówi, przypominając jednak że liczył na Cardiff, które ostatecznie się nie zgłosiło. Wokalista, który niedawno wydał nowy utwór, na razie nie wie czy wystąpi podczas Eurowizji 2023 jako gość. Nie zamierza jednak ukrywać, że zależy mu by się tam pojawić, w jakiejkolwiek roli. „Mogę zamiatać, sprawdzać bilety. Po prostu chcę to zobaczyć, to będzie niesamowite doświadczenie dla fana Eurowizji” – mówi. W finale ESC 2022 Sam Ryder zmierzył się m.in. z popularną fińską formacją The Rasmus. Lauri Ylonen zdradził, że udział w ESC pozwolił grupie przetrwać. „Myślę, że to naprawdę było coś, co uratowało nas przed upadkiem. Był to idealny czas na to. Było to naprawdę ważne, bo byliśmy w momencie rozpadu zanim przyszło to, co dobre” – zdradził dodając, że sam nie czuł się pewnie i wielokrotnie zadawał sobie pytanie co będzie, jeśli The Rasmus przestanie istnieć. Nowy album „Rise” ma być wydany 23 września – pierwotnie premiera miała się odbyć wcześniej, ale zespół odłożył pracę nad płytą, by wystartować w Eurowizji. Aktualnie grupa nie ma już destrukcyjnych zapędów, nabrała wiatru w żagle i zaczyna tworzyć kolejne utwory. W październiku Rasmusi wystąpią w Warszawie i Krakowie.

źródło: SMRTV, ME, Eurovoix, Media News, Planet Radio, Eurovision Fun, fot.: M. Błażewicz 2022

%d blogerów lubi to: