Eurowizja: Włosi wygrywają! Gdzie odbędzie się konkurs w 2022? • Sensacyjne wyniki głosowania i wielkie zera od widzów • Rafał Brzozowski na 14. miejscu. Kto był w jury?

Włoska formacja Maneskin 🇮🇹 wygrała 65. Konkurs Piosenki Eurowizji z utworem „Zitti e buoni” zdobywając w finale 524 punkty. Zespół, który dopiero po pierwszej próbie technicznej stał się faworytem bukmacherów do zwycięstwa, zgarnął 1. miejsce w televotingu (318 punktów) i 4. lokatę w głosowaniu jurorów (206), gdzie przegrał ze Szwajcarią 🇨🇭, Francją 🇫🇷 i Maltą 🇲🇹. Ogromna popularność, największe grono followersów (spośród wszystkich tegorocznych uczestników), ale przede wszystkim żywiołowy i inny niż pozostałe utwór z dynamicznym, gorącym chociaż klasycznym dla gatunku występem dały pierwsze zwycięstwo Włoch od 1990 roku, pierwsze zwycięstwo zespołu (i rocka) od 2006 i kolejne (po 2017) zwycięstwo piosenki w języku narodowym, a telewizja RAI to pierwszy od 2010 nadawca z grona Big5, któremu przypadnie organizacja imprezy. Warto zwrócić uwagę, że w ostatecznym top3 finału znalazły się też Francja i Szwajcaria z piosenkami bez słów w języku angielskim, co jest wielkim wydarzeniem i być może będzie mieć pozytywny wpływ na odwagę w wysyłaniu utworów w językach narodowych, o co zabiegała na konferencji prasowej m.in. Rosjanka Manizha 🇷🇺. Zgodnie z przewidywaniami o pozycję lidera biły się dwa kraje Big5 (Włochy i Francja), jednocześnie pozostałe trzy poniosły klęskę, która w tym roku była bardzo dobitnie zaprezentowana widzom. Hiszpania w głosowaniu jury 🇪🇸 zebrała 6 punktów, Niemcy 🇩🇪 o połowę mniej, a do tego Wielka Brytania 🇬🇧 jako jedyna nie otrzymała od komisji nic. Największa sensacja miała jednak nadejść – televoting pozostawił z zerem wszystkie te trzy państwa, a dodatkowo też Holandię 🇳🇱 jako gospodarza co przyjęto w Centrum Prasowym ogromnym szokiem, a w hali głośnym jękiem zawodu. Finaliści robili dobre miny do złej gry, ale z pewnością tak fatalnego wyniku się nie spodziewali. Wielka Brytania to pierwszy kraj, który nie dostał ani jednego punktu od widzów czy jury w nowym systemie stosowanym od 2016 roku. Dodatkowo to państwo drugi raz z rzędu zajmuje ostatnią lokatę w finale. Co ciekawe, Irlandia 🇮🇪 skopiowała ten „wyczyn” na poziomie półfinału ponownie zajmując ostatnie miejsce. Do grona bolesnych zer z televotingu dołączyły też Czechy 🇨🇿, którym widzowie nie dali ani jednego punktu w półfinale.

Eurowizja 2021: Głosowanie dziwne i niepokojące

Niespodzianek w głosowaniu było więcej. Zwycięstwo Szwajcarii 🇨🇭 w głosowaniu jury nie dziwi, ale cieszy zacięta rywalizacja z Francją 🇫🇷, która sprawiła, że wynik nie był przesądzony niemal do samego końca. Dwie piosenki francuskojęzyczne otrzymały od jurorów po 8 dwunastek. Włosi 🇮🇹 mieli tych najwyższych not o połowę mniej, a największym fanem Maneskin okazała się Ukraina 🇺🇦, która dała 12 punktów zarówno od jurorów jak i od widzów. W typowaniu jurorskim sporo dwunastek rozdanych zostało w dość nietypowy, a czasem nawet zastanawiający czy niepokojący sposób – niestety budzi to spekulacje dotyczące głosowań politycznych czy układowych. Grecja 🇬🇷 i Cypr 🇨🇾 oraz Bułgaria 🇧🇬 i Mołdawia 🇲🇩 wymieniły się dwunastkami w finale, Rosja 🇷🇺 wsparła Mołdawię, Malta 🇲🇹 Albanię 🇦🇱, Polska 🇵🇱 San Marino 🇸🇲 (w półfinale Rafał dostał z Monte Titano 12 punktów), a Macedonia 🇲🇰 Serbię 🇷🇸. Łącznie aż 16 państw dostało chociaż po jednej dwunastce w głosowaniu jury, a San Marino zgarnęło ją po raz pierwszy w swojej historii. W televotingu 13 państw miało co najmniej jedną najwyższą notę. Po 5 dostały Włochy (głównie południe Europy), Litwa 🇱🇹 (część od krajów z silną diasporą ale nie tylko), Serbia (kraje b. Jugosławii + diaspora), Ukraina (m.in. od Polski). Francja swoje cztery dwunastki od widzów dostała z zachodniej Europy, kraje nordyckie podzieliły się ze wsparciem pomiędzy Islandię 🇮🇸 a Finlandię 🇫🇮, a zwycięzca głosowania jurorów jedyne „12 points” dostał od swoich rodaków z Albanii. Tylko Islandia, Rosja, Grecja oraz cztery kraje z końca stawki (Big 5 + Holandia) mają w rankingu taką samą pozycję zarówno u jurorów jak i u widzów. Poza słynnymi już zerami dla czterech państw z ogromnym zdziwieniem przyjęto też wyniki televotingu dla Belgii 🇧🇪 i San Marino. Dokładniejsza analiza wyników przedstawiana będzie w najbliższych dniach na Dzienniku Eurowizyjnym.

Eurowizja 2022: Gdzie i kiedy się odbędzie?

Zwycięstwo Włoch oznacza, że przed RAI wielkie wyzwanie organizacji Eurowizji 2022 w standardach europejskiej telewizji, a nie włoskiej. Co prawda od 1991 roku wiele się zmieniło, ale fani wciąż pamiętają rozwleczoną do granic możliwości Eurowizję z Rzymu, pełną pomyłek, dłużyzn, chaosu i prowadzących krzyczących po włosku. Obawy oczywiście są, ale i chęć sprawdzenia jak Włosi podejdą do tego tematu i jaka będzie ich współpraca z EBU. Podczas konferencji prasowej zwycięzcy potwierdzono, że nadawca włoski podejmie się organizacji konkursu pomimo wcześniejszych spekulacji jakoby miał się bać triumfu grupy Maneskin. Przypomniano też, że już w 2017 roku rozmawiano na temat potencjalnego zwycięstwa Włoch i niejako szykowano się do przejęcia konkursu. Wtedy wskazano Turyn jako najlepszą opcję. Wygrać się jednak nie udało, ale teraz temat tego miasta w północnej części kraju wraca i zyskuje sporą aprobatę wśród fanów. Najpewniej jednak RAI przeprowadzi konkurs dla miast, podobnie jak to miało miejsce w Holandii czy na Ukrainie. Potencjalnymi kandydatami mogą być, poza Turynem, także Mediolan oraz Rzym, ale pojawiają się pierwsze głosy na temat Bolonii czy Genui. Decyzje podejmowane będą zapewne w najbliższych tygodniach po sprawdzeniu możliwości związanych z posiadaną w konkretnych miastach infrastrukturą. Oczywiście nie należy zapominać, że nadal mamy pandemię, która znacznie zmniejszyła „miejski” zasięg konkursu oraz frekwencję na widownii więc teoretycznie hala na 10 tys. widzów nie musi być już wymogiem niezbędnym dla kandydatów. Najprawdopodobniej finał Eurowizji 2022 odbędzie się 14 maja, co oznacza półfinały w dniach 10 i 12 maja.

🇵🇱 Które miejsce zajął Rafał Brzozowski?

Fani Eurowizji już zatopili się w statystykach i wynikach zarówno finału jak i półfinałów, biorąc pod uwagę oczywiście wszystkie szczegółowe głosowania każdego z jurorów. Dziennik Eurowizyjny przedstawi analizę wyników w najbliższych dniach, natomiast teraz sprawdźmy jak wypadła Polska i Rafał Brzozowski. „The Ride” zajęło 14. miejsce w półfinale na 17 możliwych krajów, co jest wynikiem, który został przewidziany przez czytelników w ankiecie na Facebooku i jest lepszym niż niektórzy oczekiwali. Łącznie zebraliśmy w półfinale 35 punktów, z czego 17 od widzów (13. miejsce) i 18 od jurorów (14. miejsce). Rafał najbardziej spodobał się widzom w Wielkiej Brytanii 🇬🇧 i Mołdawii 🇲🇩 (po 7 punktów), z kolei San Marino 🇸🇲 przyznało mu 12 punktów jurorskich. Łącznie Polska dostała jakiekolwiek punkty od 9 krajów. Sama najwięcej w półfinale przyznała Szwajcarii 🇨🇭 (16 punktów – po 8 od widzów i jurorów), Mołdawii (14 punktów – po 7 od widzów i jurorów) i Finlandii 🇫🇮 (14 punktów w tym 12 od widzów). 12 punktów jurorskich z Polski dostała Grecja 🇬🇷, a 10 San Marino. Łącznie 13 państw zostało obdarowanych przez nasz kraj jakimikolwiek punktami. W finale tych państw było aż 15, a najwięcej punktów daliśmy Islandii 🇮🇸 (18, w tym 10 od jury), zwycięskie Włochy 🇮🇹 miały ich 15 (w tym 10 od widzów), a Szwajcaria 14 (po 7 od jury i widzów). Członkami jury w Polsce byli Cleo (ESC 2014), Anna Żaczek-Biderman z formacji Sound’n’Grace, dziennikarz i twórca programów muzycznych Michał Michalik, Norbi oraz pracownik TVP z Działu Rozrywki Piotr Winnicki. Czternaste miejsce dla Rafała Brzozowskiego w półfinale to powtórka z 2018 roku, gdy taką samą pozycję zajęli Gromee i Lukas Meijer. Jest to jednocześnie drugi najsłabszy rezultat Polski, a gorzej wypadła jedynie Magdalena Tul w 2011 roku zajmując ostatnie miejsce.

Co po Eurowizji 2021?

W kolejnych dniach na Dzienniku Eurowizyjnym znajdziecie najważniejsze newsy dotyczące zarówno zakończonej już Eurowizji 2021 jak i tej nadchodzącej. Dodatkowo pojawią się też analizy głosowań jurorskich i telewidzów jak i statystyki. Gdy już całkowicie zamkniemy temat konkursu z Rotterdamu ruszy cykl historyczny dotyczący udziału Włoch w Eurowizji, który będzie mieć co najmniej 47 odcinków. Nie zabraknie też polskich tematów – wyboru wymarzonego reprezentanta, przeglądu polskich festiwali czy przygotowań do „Szansy na Sukces” jako preselekcji do Eurowizji Junior. Powrócą plebiscyty internetowe dla czytelników i członków grupy na Facebooku, ponownie pojawi się też cykl wspólnego oglądania półfinałów z archiwum Eurowizji. Już 28 maja spora atrakcja dla zagorzałych fanów i przeniesienie się w alternatywną rzeczywistość – w ramach „Eurovision Song Celebration” na YouTube pokazane będą wszystkie nagrania zrealizowane na zapas czyli „live-on-tape”. Dziś Dziennik Eurowizyjny kończy dwutygodniowy pobyt w Holandii. Serdecznie dziękuję za śledzenie strony oraz mediów społecznościowych w trakcie sezonu i już teraz zachęcam do dalszego korzystania z Dziennika Eurowizyjnego na co dzień!

Fot. M. Błażewicz (Ahoy)

%d blogerów lubi to: