Barbara Pravi wygrywa z „Voila” i jest aktualnie faworytką Eurowizji • Wyniki także na Litwie i w Norwegii

Spodziewane wyniki preselekcji we Francji 🇫🇷 – do Rotterdamu pojedzie 27-letnia Barbara Pravi, wokalistka, kompozytorka i aktorka z kontraktem Capitol Music France od 2015 roku. W świecie fanów Eurowizji znana była z tego, że pracowała przy dwóch francuskich piosenkach z JESC, w tym przy zwycięskim „J’imagine”. Teraz jednak wyszła z cienia dzieci i sama będzie reprezentować swój kraj, chociaż nadawca France Televisions miał ją do tego nakłaniać już we wcześniejszych latach, ale Barbara nigdy nie była na to gotowa. Co ciekawe, ma korzenie irańskie 🇮🇷 i serbskie 🇷🇸, zresztą jej nazwisko Pravi pochodzi od serskiego słowa oznaczającego „autentyczny„. Poza muzyką angażuje się też w walkę o prawa kobiet. We wczorajszym finale zaprezentowała występ kompletny, poruszający i pełen emocji, co upewniło widzów o jej statusie największej faworytki, chociaż organizatorzy próbowali wprowadzić element zaskoczenia publikując wyniki jurorskie od tych, które dały „Voila” najmniej punktów. Nie było to łatwe, bo wszyscy członkowie komisji dawali jej 10 lub 12 punktów, a tylko Marie Myriam przyznała 2. Ostatecznie Barbara wygrała głosowanie jury ze 104 punktami i sześcioma „dwunastkami”, a na drugim miejscu była … również ballada „Pourvu qu’on m’aime” Juliette Moraine (76 punktów i jedna dwunastka). Trzecie miejsce mieli Pony X (74), a ostatnie pochodzące z Polinezji trio Amui (8 punktów). Spodziewanie głosy z terytoriów zależnych zmieniły nieco ranking. Televoting wygrała Barbara Pravi, ale drugie miejsce miał Casanova z Korsyki, a trzecie Amui z Polinezji. Ostatecznie Pravi triumfowała w klasyfikacji generalnej z 204 punktami, Juliette była druga (136), a Pony X trzecie (124). Na ostatnim miejscu 21 Juin Le Duo. Chociaż Izrael i Albania po wybraniu piosenek na Eurowizję spadały na ostatnie miejsca u bukmacherów, Francja zaczęła rosnąć i jest aktualnie na 1. miejscu z 8% szans na wygraną. Barbara jest pierwszą solistką reprezentującą kraj od 2017 roku, a „Voila” pierwszą „typową” (w dobrym tego słowa znaczeniu) francuskojęzyczną balladą od 2015 roku.

🇫🇷 Realizacyjnie Francuzi nieco zawiedli

Finał preselekcji w Paryżu cieszył się sporą popularnością wśród fanów Eurowizji nie tylko dlatego, że był to jedyny taki event w styczniu, ale też z powodu całkiem wysokiego poziomu muzycznego. Wielu miłośników konkursu chętniej sięga w tym roku po preselekcyjne streamy by też zobaczyć jak nadawcy radzą sobie w organizacji takich wydarzeń w dobie pandemii. W przypadku France 2 często można było odnieść wrażenie, że coś z tą organizacją jednak strzyka. Wielokrotnie zwracano uwagę na bardzo słabą pracę kamer i koordynację kamerzystów, przez co obraz się trząsł, przekaz w wielu występach był chaotyczny i mogło to wpłynąć na wyniki niektórych uczestników. Uważny widz (a nawet ten mniej uważny) mógł często zobaczyć kamerzystów w kadrze, czy obserwować jak obsługa techniczna zdejmuje rekwizyty ze sceny po danym występie. Do wpadki technicznej doszło też podczas podawania punktów, gdy w pewnym momencie tablica nie ułożyła się według ilości punktów. Najpewniej nie udał się również pomysł z głosowaniem zagranicznym, gdyż zadzwonienie pod podany numer z prefixem +33 nie dawało żadnego rezultatu. Nie zniesiono też geoblokady na oficjalnej transmisji internetowej France 2. Dla osób nieznających języka francuskiego program mógł się zdawać przegadany, przy czym raziło to, że niektórym uczestnikom poświęcano znacznie więcej czasu przy rozmowach z jury niż innym. Sam format głosowania również nie wzbudził zachwytu, zwłaszcza sztucznie ustalone z góry noty przyznawane w televotingu czy „euro-ticket” który mógł zdradzić, że jego laureatka LMK zajmie ostatnie miejsce w głosowaniu widzów w superfinale. Były oczywiście plusy! Charyzmatyczna 57-letnia Laurence Boccolini świetnie ogarnęłaby całe w show w pojedynkę i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wróci do prowadzenia selekcji. Miłym akcentem był też występ Valentiny, która wykonała (na żywo!) eurowizyjny przebój „J’imagine” oraz (z superfinalistami) „Ne partez pas sans moi” by na końcu otrzymać z rąk Marie Myriam (ostatniej zwyciężczyni Francji na Eurowizji) trofeum z Warszawy. Na pochwałę zasługują też pocztówki pokazujące życie wykonawców rozpoczynając od dziecięcych lat. Świetnie wypadły też wizualizacje na ekranach LED, a zwłaszcza na podłodze – dawało to niesamowity efekt.

🇱🇹 Pabandom is naujo: Gebrasy głównym rywalem The Roop

Symulacja z artykułu sprzed tygodnia potwierdziła się w 80%! Do finału selekcji litewskich weszło czworo z pięciu typowanych artystów. Rundę wygrał Gebrasy, zdobywając 60 punktów od jury co oznacza, że wszyscy dali mu maksymalną notę, co do tej pory w tym roku się nie zdarzyło. Drugie miejsce w typowaniu komisji (z 15 punktami mniej) zajęła Evita Cololo, a trzecie Milita Daikeryte. W top5 komisji byli też Voldemars i Gabrielius, a poza pierwszą połową rankingu Martyna Jezepcikaite i Titas & Benas. Polak z Litwy Norbertas dostał tylko 15 głosów, co dało mu 2 duże punkty. Widzowie zgodzili się co do wyniku piosenki „Where’d you wanna go” i dali 1. miejsce – 2237 głosów co jest nowym tegorocznym rekordem. Druga była Martyna (1816), a trzeci Titas & Benas. W top5 także Be U 858) i Norbertas (832). Rozdźwięk między jury a widzami był spodziewany. Ostatecznie do finału wszedł Gebrasy z kompletem punktów, a z drugiego miejsca awansowała Martyna Jezepcikaite. Z trzeciego awansowała Evita Cololo pomimo drugiego najgorszego wyniku u widzów. W finale są też Voldemars Petersons oraz Titas & Benas. Tylko Gebrasy otrzymał awans będąc w top5 zarówno jury jak i widzów. Pod kreską Milita Daikeryte, której zabrakło wsparcia widzów by awansować. Na to samo narzekać może Gabrielius Vagelis, z kolei Norbertas (podobnie jak w ćwierćfinale) miał niskie oceny od komisji przy dobrym wyniku w głosowaniu widzów. Na ostatnim miejscu Aiste Brokenleg i ona jako jedyna nie była w pierwszej piątce ani u widzów ani u jury. Czy Gebrasy ma szansę pokonać The Roop w finale? Ciężko stwierdzić, bo najpewniej o wynikach decydować będzie szersze grono jury (rok temu było to 8 osób + jury międzynarodowe) i znacznie więcej osób powinno uczestniczyć w televotingu. Rok temu The Roop zdobyli ponad 50 tys. głosów, a łącznie oddano ich aż 84 tys. Przegrana „Discoteque” byłaby chyba ogromną sensacją.

🇳🇴 Melodi Grand Prix: Emmy wygrywa. Co dalej?

Trzeci półfinał Melodi Grand Prix 2021 w Norwegii dał wygraną Emmie z piosenką „Witch Woods” napisaną przez Olli Akrasa, Elsę Sollesvik i Mortena Francka. W Gold Duelu Emma pokonała Big Daddy Karstena. Wcześniej wyeliminowała Ole’go Hartza, a Big Daddy Karsten spowodował odpadnięcie wokalistki Dinaye. Oczywiście cała odrzucona wczoraj trójka trafia do rundy dogrywkowej. W poniedziałek poznamy uczestników czwartego i przedostatniego już półfinału oraz utwory konkursowe. W piątek natomiast odbędzie się premiera utworu wokalisty Atle Pettersena „World on Fire. Ten 31-latek jest kolejnym, automatycznie zakwalifikowanym do finału uczestnikiem Melodi Grand Prix. Swoją karierę rozpoczął już jako dziecko, śpiewając zarówno w Norwegii jak i w Tajlandii. W 2003 wziął udział w preselekcjach norweskich do Eurowizji Junior, a trzy lata później wystartował w „Kjempesjansen”. W 2010 pojawił się w „X Factor”, gdzie prezentował swoje własne utwory i zajął 2. miejsce w finale co miało być przełomem w jego karierze bo już w 2011 wydał pierwszy solowy album, który dotarł do 3. miejsca list sprzedaży VG, a singiel „Shine” pokrył się złotem. W tym samym roku wygrał taneczne show „Skal vi danse”. Przypomnę, że automatycznym finalistą, który jako ostatni zaprezentuje swój utwór w ramach MGP jest Rein Alexander – premiera „Eyes wide open” odbędzie się 12 lutego.

Eurowizja 2021: Co nowego w Azerbejdżanie, Bułgarii i Szwecji?

Azerska stacja Ictimai 🇦🇿 poinformowała, że piosenka Efendi na Eurowizję 2021 swoją premierę będzie mieć w drugim tygodniu marca, co nie jest żadną niespodzianką, bo Azerowie najczęściej czekają z tym do ostatniej możliwej chwili. Wiemy już, że z aktualnej puli zgłoszeń 8 piosenek trafiło do ścisłego grona faworytów, ale nadawca wciąż przyjmuje propozycje – kompozytorzy mają czas do jutra by wysłać swoje utwory. Z kolei telewizja bułgarska 🇧🇬 potwierdziła to, co niemal oczywiste – po premierze EP-ki Victorii z pięcioma piosenkami nadawca będzie zbierać feedback od słuchaczy co ma pomóc w wyborze utworu, który Bułgaria wystawi na Eurowizję 2021. W celu przekazania informacji zwrotnej fani będą mogli skorzystać ze specjalnej platformy online. Celem takiego działania ma być przybliżenie Victorii i jej muzyki do widzów z całego świata. „Wasza opinia jest dla nas bardzo ważna i nie możemy doczekać się by poznać Wasze komentarze o każdej piosence” – zapowiada producentka bułgarskiego startu eurowizyjnego Genoveva Christova. W przyszłą sobotę startuje Melodifestivalen 🇸🇪, więc należy spodziewać się niebawem nowości od Szwedów – m.in. opisów piosenek, tekstów czy fragmentów z prób (które pojawią się najpewniej w czwartek). W tym roku w selekcjach pojawia się 16 wykonawców, którzy w konkursie brali udział już wcześniej. Rekordzistką jest Jessica Andersson dla której będzie to ósmy start.

Aktualizowany terminarz sezonu preselekcyjnego dostępny jest TUTAJ.

Źródło: France 2, Wikipedia, LRT, NRK, Ictimai, Eurovoix, inf. własne, fot.: Instagram

%d blogerów lubi to: