W Izraelu już myślą o Eurowizji 2021! Najbardziej i najmniej popularne piosenki z Festivali i Kenges. Kto pojawi się w preselekcjach Czech? Znamy pierwszego jurora na Ukrainie

Izrael potwierdza udział w Eurowizji 2021, a telewizja KAN 🇮🇱 już teraz informuje, że przestanie używać popularnego talent-show „HaKokhav Haba L’Eurovizion”, który połączony jest z wyborem reprezentanta od 2015 roku i daje spore sukcesy – Izrael od tego czasu zawsze awansował do finału, a w 2018 roku wygrał cały konkurs. Ostatnio jednak strategia spotykała się z krytyką widzów, głównie dlatego, że nie mieli żadnego wpływu na wybór piosenki na ESC. Już w 2020 roku ma się to zmienić, a po finale talent-show KAN transmitować będzie specjalny program w którym widzowie wskażą utwór do Rotterdamu. Formatu preselekcji na 2021 rok jeszcze nie ma, ale KAN już wysłał do szeregu producentów zapotrzebowanie na nowy pomysł i ciekawą formułę. Wiadomo też, że preselekcje w 2021 poprowadzi Lucy Ayoub, współprowadząca Eurowizji 2019. Telewizja Polska powinna brać z Izraela przykład, bo długofalowa strategia to coś, czego nam brakuje. Polscy artyści z roku na rok nie wiedzą, czy TVP zorganizuje jakiekolwiek preselekcje, a gdy już tak się stanie, krótki okres etapu zgłoszeniowego często nie pozwala na przygotowanie odpowiedniej piosenki, dlatego wielu z naszych wykonawców posiłkuje się kompozycjami „wyjętymi z szuflady”, albo przygotowuje utwór na szybko. Efekty jakie są, każdy z nas wie…

Festivali i Kenges rusza w Albanii 🇦🇱 już w czwartek, tymczasem nie ustają dyskusje o tym, czy Elvana Gjata wygra preselekcje i zostanie nową reprezentantką kraju. Gdyby o wynikach decydowali widzowie, nie byłoby żadnych wątpliwości. Elvana pobiła rekord oglądalności jakiegokolwiek nagrania na kanale YouTube telewizji RTSH. Jej piosenka „Me tana” odtworzona została tam już ponad półtora miliona razy, deklasując rywali. Daleko w tyle jest Arilena Ara (390 tys.), duet Eli Fary i Stresi’ego (238 tys.) czy Kanita (167 tys.). Najmniej popularnymi utworami są propozycje Bojkena Lako (20 tys.),  Renisa Gjoki (26 tys.) i Aldo Bardhi’ego (36 tys.). Wszystko jednak w rękach jury zagranicznego, bo to trzyosobowa komisja ma zdecydować o nowym reprezentancie Albanii. Czy zwróci uwagę na niezwykle popularną Elvanę? Problemem faworytki może być też to, że nie zawsze udaje jej się … czysto śpiewać na żywo, na co uwagę zwraca wielu fanów Eurowizji w Albanii i Kosowie.

Telewizja czeska 🇨🇿 nadal podrzuca fanom wskazówki dotyczące stawki przyszłorocznych preselekcji. Niedawno podano liczbę koncertów, jakie do tej pory dali kandydaci. Na podstawie tej wskazówki wiemy, że w finale „ESCZ” pojawi się wykonawca, który zagrał ich ponad 1500, będą też tacy, co mają ich powyżej 300. Z kolei trzech uczestników już teraz uznać można za całkowicie anonimowych – dwóch z nich nigdy nie występowało publicznie, a trzeci ma na koncie jedynie cztery koncerty/występy. Uczestnictwo nieznanych wykonawców nie jest jednak czymś nowym w preselekcjach czeskich. Czeskich fanów interesuje oczywiście kandydat, który zagrał najwięcej koncertów – może to być ktoś aktualnie niezwykle popularny lub…po prostu starszy i grający od dekad. Nadawca czeski dorzucił niedawno kolejną wskazówkę – tym razem numer buta każdego z uczestników. Największy rozmiar to 45,5, ale aż trzy osoby mają 43. Najmniejszy to 35. Łącznie w preselekcjach wystartuje 7 uczestników, ale osób będzie jedenaście, co świadczy o udziale zespołów lub duetów w stawce.

Pierwszym jurorem przyszłorocznych preselekcji ukraińskich 🇺🇦 będzie Andriy Danilko, czyli Verka Serduchka (ESC 2007). Popularny artysta po raz piąty będzie oceniał uczestników, co oznacza, że w preselekcjach występuje w tej roli od początku funkcjonowania formatu. Danilko zapewnia, że kryteria oceny się nie zmieniają – zależy mu na tym, by nowy reprezentant stanowił istotną konkurencję dla pozostałych uczestników Eurowizji oraz by dobrze śpiewał na żywo. Wyraził też nadzieję, że Ukraińcy dokonają w 2020 odpowiedniego wyboru. Na razie nie wiadomo kto jeszcze zasiądzie za stołem jurorskim. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po raz kolejny do komisji wejdzie Jamala (ESC 2016), ale trzecie krzesło może być zajęte przez kogoś nowego. Zgłoszenia do preselekcji wciąż trwają, a jedną z chętnych do reprezentowania Ukrainy jest wokalista Arina Guzhva z zespołem FlipSide. „To bardzo porywająca piosenka z nieco orientalnymi motywami” – zapowiada utwór, który niebawem nagra i wyśle do STB. Arina wzięła udział w „X Factor” gdzie dotarła do najlepszej dwudziestki. Jej marzeniem jest zostanie sławną piosenkarką.

Źródło: Eurovoix, YouTube, RTSH, ESCarena.cz, Np.pl.ua, Provce.ck.ua, fot.: @aldobardhi

%d blogerów lubi to: