Eurowizja 2020: Carola wraca do Melodifestivalen, a Węgrzy wycofują się z konkursu? Wszystkie pauzy „bratanków” i wszystkie starty preselekcyjne Caroli!

Niepokojące wieści z Budapesztu 🇭🇺! Dziś telewizja węgierska opublikowała regulamin konkursu muzycznego „A Dal 2020”, chociaż parę godzin później zapisy zniknęły ze strony. Wszystko wskazuje jednak na to, że nowe „A Dal” nie będzie preselekcjami do Eurowizji 2020, w związku z zasadami, które nie są zgodne z regulaminem międzynarodowego konkursu piosenki. W „A Dal 2020” konkurować mogą piosenki wydane po 1 marca 2019 (EBU żąda, by eurowizyjne piosenki nie były publikowane przed 1 września), a na scenie może być aż 10 osób (na Eurowizji jedynie 6). Zgłoszenia przyjmowane będą do 15 listopada, a nagrodą w konkursie będzie 75 milionów forintów (ponad 971 tys. złotych). „A Dal” ma ruszyć 18 stycznia i tym razem składać się będzie aż z ośmiu części. Dozwolony jest udział zagranicznych kompozytorów, ale konkursowe piosenki muszą być wykonywane po węgiersku. Czas trwania utworu zachowano w eurowizyjnym formacie – 3 minuty, natomiast zgłoszenia wysyłać mogą tylko menadżerowie lub wytwórnie muzyczne, a nie artyści samodzielnie. Najpewniej w poniedziałek zaprezentowana zostanie oficjalna strona konkursu. Nigdzie nie ma wzmianki o Eurowizji…

Tego rodzaju zmiany mogą świadczyć o tym, że Węgrzy albo zdecydowali się na inny sposób wyboru reprezentanta na ESC 2020 (nowy format preselekcji lub wybór wewnętrzny) albo w ogóle zrezygnowali z konkursu, o czym spekuluje się już od maja. Po porażce Joci Papai’a mówiło się, że nadawca węgierski MTVA od dłuższego już czasu szukał dobrej wymówki by zrezygnować z Eurowizji, a brak awansu do finału może nią być. Dodatkowo alarmowano też o spadających wynikach oglądalności „A Dal” i samej Eurowizji. Węgry do tej pory nie potwierdziły udziału w ESC 2020 i istnieją spore obawy, że kraju po prostu zabraknie w Rotterdamie. Nie będzie to pierwsza pauza Węgier. Debiut mieli niezwykle udany, bo Friderika Bayer zajęła w 1994 roku 4. miejsce. Po ESC 1998 kraj na dłużej wycofał się z konkursu. Powrócił dopiero w 2005 by zająć wysokie, 12. miejsce w finale za sprawą nieistniejącego już duetu NOX. Pomimo sukcesu Węgry znów się wycofały, ale tym razem tylko na rok. Powrót zaliczyć należy do udanych – Magdi Ruzsa zajęła 2. miejsce w półfinale i 9. w finale. W latach 2008-2009 kraj nie otrzymywał jednak awansu do finału (w Belgradzie był ostatni, a w Moskwie zgarnął nagrodę im. Barbary Dex). Z przyczyn finansowych wycofał się z ESC 2010. Powrócił w 2011, a rok później uruchomiono tam „A Dal”. Efekt? W latach 2011-2018 Węgrzy wysyłali niezwykle ciekawe i różnorodne utwory, zarówno po angielsku jak i po węgiersku – za każdym razem odnosili półfinałowy sukces awansując do finału. W tym okresie trzy razy zajmowali miejsca w top10, a w 2014 roku Andras Kallay-Saunders zdobył 5. miejsce. Ostatni raz w finale byli w 2018 roku, gdzie grupa AWS zajęła 21. miejsce. W tym roku powinęła im się noga, a wysłany po raz drugi Joci Papai nie wszedł do finału, zajmując w półfinale 12. miejsce. O takim wyniku zadecydowali głównie widzowie, stawiając go na 14. miejscu. Jurorzy przyznali Węgrom 9. miejsce. W głosowaniu jury Joci dostał m.in. 10 punktów z Francji, a w televotingu miał 12 punktów od Serbów.

Jeśli Węgry faktycznie wycofają się z Eurowizji 2020, możemy zapomnieć o wymarzonym rekordzie 44 krajów uczestniczących. Na ten moment udział potwierdziło 39 państw (w tym Polska 🇵🇱 i powracająca Ukraina 🇺🇦). Brak jest informacji z Armenii 🇦🇲, Mołdawii 🇲🇩 i Bułgarii 🇧🇬. Jeśli te trzy kraje potwierdzą swój udział w konkursie, będziemy mieć łącznie 42 kraje, o jeden więcej niż w Tel Awiwie. Aktualny rekord to 43 kraje, które obecne były na Eurowizji 2008 i 2011. W Belgradzie uczestniczyły Andora 🇦🇩, Bośnia 🇧🇦 i Turcja 🇹🇷, a w Dusseldorfie zabrakło Andory, ale była Słowacja 🇸🇰. Te cztery kraje nie są jednak zainteresowane startem w Eurowizji 2020. Nie ma też szans na powrót Luksemburga 🇱🇺, Maroko 🇲🇦 i Monako 🇲🇨 oraz na debiut Kazachstanu 🇲🇨, Liechtensteinu 🇱🇮 czy Kosowa 🇽🇰. Nie dojdzie też do rozbicia Wielkiej Brytanii 🇬🇧, jak to ma miejsce np. podczas Eurowizji Chórów.

Według doniesień Aftonbladet w Melodifestivalen 2020 🇸🇪 wystąpić ma Carola Haggkvist, 53-letnia gwiazda muzyki szwedzkiej i królowa szlagieru. Jak informuje prasa, wokalistka ma wykonać utwór o miłości do Jezusa, więc nie ma się co spodziewać typowych popowych brzmień czy nadmiernego wykorzystywania maszyny do robienia wiatru, z czego Carola jest znana fanom Eurowizji. Carola ma ogromne doświadczenie eurowizyjne, preselekcje wygrywała trzy razy. Zadebiutowała w 1983 roku podczas finału MF w Malmo – jej utwór „Framling” zdobył 88 punktów w głosowaniu jury regionalnego i pokonał m.in. Kikki Danielsson. Na samej Eurowizji Carola zajęła wysokie, 3. miejsce, przegrywając tylko z Luksemburgiem i Izraelem. Do Melodifestivalen powróciła w 1990 roku z utworem „Mitt i ett aventyr” – w Goteborgu zdobyła 84 punkty i przegrała z grupą Edin-Adahl (różnica wyniosła 15 punktów). Trzecie podejście okazało się udane – „Fangad av en stormvind” zebrało w Malmo 78 punktów i wygrało, tym samym Carola drugi raz trafiła na Eurowizję, którą…zwyciężyła, remisując na 1. miejscu z Francją i pokonując ją większą liczbą zdobyty dziesiątek.

To jednak nie zahamowało jej eurowizyjnego apetytu. W 2003 roku zgłosiła utwór „Nar loven faller” do Melodifestivalen, jednak jej piosenka nie została przyjęta, bo Carola nie chciała nagrać wersji demo ze swoim wokalem. Piosenka trafiła jednak później do albumu „Gold”. W 2005 roku wokalisyka była gościem specjalnym Melodifestivalen, do którego powróciła jako uczestniczka w 2006 roku za sprawą szlagieru „Evighet”. Zdobyła ogromne poparcie w półfinale – ponad 139 tys. głosów w I rundzie i ponad 151 tys. w drugiej, co dało jej awans do finału, gdzie jako faworytka nie zawiodła. Zdobyła łącznie 234 punkty i wygrała, pokonując grupę Bodies Withour Organs 34 punktami. Do Aten jechała jako kandydatka do wygrania Eurowizji drugi raz i tym samym stałaby się pierwszą kobietą, która tego dokona. Nie udało się. Szwecja zajęła 4. miejsce w półfinale i 5. w finale, dwoma punktami przegrywając z Rumunią. To jednak nie koniec! Carola po raz piąty wystartowała w Melodifestivalen w 2008 roku, tym razem w duecie z Andreasem Johnsonem. Ich „One love” zdobyło w półfinale ponad 77 tys. głosów w I rundzie i 79 tys. w drugiej co wystarczyło do zajęcia 3. miejsca i przejścia do dogrywki. W „Andra Chansen” duet przegrał pojedynek z Nordmanem – „One love” miało ponad 202 tys. głosów, a „I lagornas sken” ponad 316 tys. Szósty start Caroli w MF jest niemal pewny – czy wokalistka będzie faktycznie walczyć o Eurowizję, a może zależy jej tylko na pokazaniu nowej muzyki? Przekonamy się w lutym!

Źródło: ESCHungary, Wikipedia, Aftonbladet, inf. własne fot.: @carolaofficiell

 

%d blogerów lubi to: