Europejska Unia Nadawców nie zmienia zasad przyjmowania nowych członków do organizacji i zachowuje warunek, który traktuje o tym, że telewizja-kandydat musi działać w kraju należącym do Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU), a co za tym idzie musi być członkiem ONZ. Aktualnie do ITU należy 193 państw, w tym wszyscy członkowie Organizacji Narodów Zjednoczonych z wyłączeniem Palau 🇵🇼 i Watykanu 🇻🇦. Najnowszym członkiem organizacji zajmującej się standaryzowaniem i regulowaniem rynku telekomunikacyjnego i radiokomunikacyjnego jest Sudan Południowy 🇸🇸.

Zmian w kwestii nadawania statusu członkostwa w EBU domagała się grupa nadawców publicznych z pięciu państw: Macedonii 🇲🇰, Chorwacji 🇭🇷, Słowenii 🇸🇮, Węgier 🇭🇺 i Czarnogóry 🇲🇪. Co prawda głosowania oficjalnie nie traktowano jako próby wprowadzenia Kosowa 🇽🇰 do struktury Europejskiej Unii Nadawców, ale wiadomo było, że właśnie o to chodzi, gdyż ten kraj jest aktualnie jedynym europejskim przypadkiem quasi-państwa nieuznawanego przez część świata i nienależącego do ONZ pomimo członkostwa w m.in. Międzynarodowym Funduszu Walutowym czy World Band Group. Telewizja RTK od lat próbuje bezskutecznie uzyskać aktywny status członka EBU, korzystać z dobrodziejstw oferowanych przez Unię i samodzielnie zadebiutować podczas Konkursu Piosenki Eurowizji. Na Instagramie jak grzyby po deszczu wyrastają coraz to nowe „kosowskie” profile poświęcone konkursowi.

Jak podał reprezentant Serbii 🇷🇸 i stacji RTS podczas 82. Walnego Zgromadzenia EBU w Oslo, Milivoj Mihajlović, telewizja węgierska wycofała dziś swój podpis pod wspólnym projektem zmian, ale zachowała prawo do dyskusji i prawo głosu. Na wniosek nadawców m.in. z Serbii, Grecji 🇬🇷, Cypru 🇨🇾, Hiszpanii 🇪🇸 oraz Rosji 🇷🇺 głosowanie w tej sprawie utajniono. W trakcie debaty poprzedzającej głosowanie przedstawiciel Serbów podkreślał, że sprawa ma podłoże polityczne i można to uznać za precedens, który zaszkodzi utrzymaniu pokoju w regionie i wizerunkowi EBU jako unii profesjonalistów. W wyniku tajnego głosowania 673 członków zgromadzenia opowiedziało się za zachowaniem obecnych zasad, 400 poparło pomysł Chorwatów, Słoweńców, Czarnogórców i Macedończyków, a 113 wstrzymało się od głosu. W efekcie telewizja RTK nie zostanie przyjęta do Europejskej Unii Nadawców dopóki nie zostanie członkiem ONZ, a żeby tak się stało, musi być uznana przez wszystkich członków organizacji, w tym Serbię.

Mihajlović podkreśla, że telewizja RTS nie będzie blokować rozwoju nadawcy kosowskiego RTK. Członkostwo w Europejskiej Unii Nadawców to nie tylko udział w konkursie Eurowizji, ale przede wszystkim dostęp do  transmisji wydarzeń sportowych, programów i materiałów informacyjnych, muzycznych, dziecięcych oraz kulturowych. Jak podkreśla RTS, nadawca kosowski w dużej mierze ma już dostęp do wymiany materiałów dzięki osobnej umowie o współpracę z EBU. Sam udział w Eurowizji byłby natomiast podkreśleniem, że Kosowo jest państwem, a nie terytorium spornym. Wyniki dzisiejszego głosowania zostały uznane przez serbskich fanów ESC za sukces ich kraju na arenie międzynarodowej, aczkolwiek sam prezydent Republiki Serbii, Aleksandrar Vučić uważa, że nie jest to „nic spektakularnego„. „Od tej decyzji dobrodziejstwa Serbom na terenie Kosowa i Metohiji nie przybędzie, a i nie będzie im się lepiej żyło. Nie jest ani wielkie szczęście dla nas, ani wielkie nieszczęscie dla Prisztiny, a przede wszystkim nie rozwiąże to kosowskiego problemu” – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami w Kraljevie. Temat odrzucenia wniosku o przyjęcie Kosowa do EBU jest jednak jedną z najważniejszych wiadomości dzisiejszego dnia w serbskich mediach, a zwłaszcza na portalu RTS.

O sprawie, choć w mniejszym stopniu, informują dziś też portale Kosowa i Albanii 🇦🇱. Portal fax.al podkreśla, że bez uznania niepodległości Kosowa przez Serbię udział tego kraju w Konkursie Piosenki Eurowizji będzie bardzo utrudniony. O ile media zachowały spokój, tak w social media rozpętała się burza, wywołana m.in. przez fanów Eurowizji z Kosowa. „Niech wstydzą się kraje, które dziś głosowały przeciwko współpracy, sztuce i kulturze” – czytamy na profilu eurovision.kosovo. Dyskusje fanów na ten temat znaleźć też można na profilach popularnych portali eurowizyjnych. Często przewija się tam sugestia, że po ewentualnym debiucie Kosowo i Albania zawiążą punktowy sojusz równie irytujący jak w przypadku Cypru i Grecji. Dodatkowo kraje, które nie uznają niepodległości Kosowa miałyby spory problem z udziałem w konkursie i transmisję, więc mając w perspektywie wycofanie się np. Serbii, Rosji czy Grecji lepiej promować idę, by kosowscy wokaliści reprezentowali Albanię i w ten sposób mogli pokazać Europie swój talent i muzykę.

Problem Kosowa i jego niepodległości pozostaje nierozwiązany od ponad 10 lat i chociaż jeszcze przed paroma miesiącami widać było „światełko” w tunelu, to jednak dialog serbsko-kosowski szybko przestał być merytoryczną rozmową, a przerodził się w kłótnię i prowokacje, zagrażające m.in. mieszkańcom regionu. Do tej pory szereg państw uczestniczących w Eurowizji i będących członkiem EBU nie uznaje niepodległości tego terytorium. Są to Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Cypr, Gruzja, Grecja, Izrael, Mołdawia, Rumunia, Rosja, Serbia, Hiszpania i Ukraina. Telewizja RTK zamiast zaklinać rzeczywistość i próbować dostać się do Europejskiej Unii Nadawców by startować w konkursie piosenki jako „teoretycznie” niepodległe państwo powinna cierpliwie czekać na rozwiązanie konfliktu i aktywnie działać na rzecz promocji dialogu między Serbią a Kosowem. Kosowo jest już obecne w m.in. wielu wydarzeniach sportowych, co jest problemem dla uczestniczącej tam Serbii, wywołuje kontrowersje i doprowadza do nasilenia się atmosfery politycznej na imprezach, które mają być dalekie od polityki. Tak samo jest z Eurowizją, która ma być konkursem apolitycznym. W specjalnej ankiecie na Facebooku Dziennika Eurowizyjnego 63% osób zgadza się z dzisiejszą decyzją EBU, a 18% jest jej przeciwna.

W artykule umieszczono nagrania kosowskich wykonawców.

Źródło: RTS.rs, @Eurovision.kosovo, EBU.ch, Politika.rs, Fax.al, Wikipedia, inf. własne, fot.: siedziba RTK w Prisztinie – intellinews.com

 

Reklamy