Polska 🇵🇱 miała w tym roku pecha. Trafiliśmy do pierwszego półfinału Eurowizji 2019, w którym poziom był bardziej różnorodny i trudniej było wskazać zwycięzców, co pokazuje analiza punktów jurorskich i widzów. Półfinał wygrała latająca nad sceną Australia 🇦🇺, która zdobyła 261 punktów, czyli 11,25% wszystkich, jakie we wtorek rozdano. Z drugiego miejsca weszli nasi południowi sąsiedzi – formacja Lake Malawi z Czech 🇨🇿, z wynikiem 242 punktów (10,43%). Jako ostatnia do finału awansowała Zena z Białorusi 🇧🇾, której przydzielono 122 punkty, czyli 5,26% całości. W drugim półfinale (gdzie mieliśmy o jeden kraj więcej) wygrała Holandia 🇳🇱 zdobywając 280 punktów czyli 11,49% wszystkich głosów. Macedonia 🇲🇰, która zajęła 2. miejsce miała 239 punktów i 9,81% głosów. Albania 🇦🇱 i Dania 🇩🇰 nie przekroczyły progu 100 punktów (4%), a i tak zdołały awansować, bo głosy skupiły się na pierwszych sześciu piosenkach (tych najsilniejszych). Dobrze widać to na poniższym wykresie pokazującym ile procent punktów (oś pionowa) wystarczyło by zająć dane miejsce w półfinale (oś pozioma).

wykres 1

Polska była jedynym krajem, który w półfinale zdobył ponad 100 punktów, ale nie otrzymał awansu do finału. Tulia otrzymała 5,17% głosów, a odpowiednik w II półfinale (Litwin Jurij) już tylko 3,82%. Zresztą już wcześniej panowało przekonanie, że w II półfinale jest więcej państw nam „przyjaznych” jeśli chodzi o punkty (w televotingu) i byłoby nam łatwiej stamtąd awansować. Boli też to, że do zrównania się z Białorusią Polsce zabrakło jedynie dwóch punktów. Gdyby głosowali tylko widzowie, „Pali się” otrzymałoby awans z 8. miejsca, przeganiając Cypr i Grecję. „Like it” z Mińska byłoby jedenaste. W głosowaniu jurorów dostaliśmy tyle samo punktów co w televotingu (po 60), ale tutaj nie starczyło na top10 – zajęliśmy 11. miejsce. Jurorzy widzieli w finale Węgry (10. miejsce) kosztem San Marino (15. miejsce).

Czy wiesz, że….

Polska zdobyła w tym roku najwięcej punktów jurorskich w półfinale od 2014 roku (kiedy wprowadzono aktualny system)! Sprawdź ranking!

  1. Tulia „Pali się” – 60 punktów, 11. miejsce
  2. Kasia Moś „Flashlight” – 50 punków, 11. miejsce
  3. Donatan i Cleo „My Słowianie” – 34 punkty, 12. miejsce
  4. Gromee i Lukas Meijer „Light me up” – 21 punktów, 15. miejsce
  5. Michał Szpak „Colour of your life” – 20 punktów, 15. miejsce
  6. Monika Kuszyńska „In the name of love” – 10 punktów, 16. miejsce

W pierwszym półfinale Tulia otrzymała punkty jurorskie od 10 państw spośród 19 głosujących. Najwięcej od Finlandii (10) 🇫🇮, następnie od Węgier 🇭🇺 i Australii 🇦🇺 (po 8), Czech 🇨🇿 i Estonii 🇪🇪 (po 7), Białorusi (6) 🇧🇾, Izraela (5) 🇮🇱 oraz od Słowenii 🇸🇮, Serbii 🇷🇸 i Portugalii (po 3) 🇵🇹. U Francuzów byliśmy na 11. miejscu, w Islandii i Grecji na 12., w Hiszpanii na 13., w San Marino i Gruzji na 14., a w Belgii, Czarnogórze i na Cyprze na przedostatnim. W żadnej komisji nie zajęliśmy 1. miejsca, ale też nigdzie nie byliśmy ostatni. U pięciu jurorów „Pali się” zajęło 1. miejsce w głosowaniach indywidualnych – w ten sposób doceniło nas dwóch członków komisji Australii oraz po jednym z Finlandii, Węgier i Estonii. W komisjach Cypru, Portugalii i Gruzji były osoby, które piosenkę Tulii umieściły na dnie swojego rankingu (łącznie trzy osoby spośród wszystkich 95 jurorów!).

W głosowaniu widzów najlepiej poszło Polsce we Francji 🇫🇷 i na Islandii 🇮🇸 – z tych państw dostaliśmy po 8 punktów. 7 dały nam Czechy 🇨🇿, po 6 Finlandia 🇫🇮 z Węgrami 🇭🇺, po 5 Australia 🇦🇺, Białoruś 🇧🇾, San Marino 🇸🇲 i Belgia 🇧🇪, po 2 Estonia 🇪🇪 i Izrael 🇮🇱 i 1 punkt dorzuciła Słowenia 🇸🇮. W 7 krajach (na 19 możliwych) nie znaleźliśmy się w top10 – Tulia zajęła 12. miejsce w głosowaniu widzów Portugalii i Cypru, 13. miejsce w Serbii, Grecji, Hiszpanii i Czarnogórze oraz ostatnie (to boli…) w Gruzji, chociaż uznajemy ten naród za bardzo Polakom przyjazny, a i styl śpiewania w „Pali się” można porównać do polifonicznych głosów reprezentantów Gruzji z 2018 czy 2019. Zestawiając Tulię z poprzednimi reprezentantami Polski startującymi w półfinale, „Pali się” wypadło w televotingu słabo. Zobaczcie ranking:

  1. Donatan i Cleo „My Słowianie” – 116 punktów, 3. miejsce
  2. Michał Szpak „Colour of your life” – 131 punktów, 4. miejsce
  3. Monika Kuszyńska „In the name of love” – 114 punktów, 4. miejsce
  4. Kasia Moś „Flashlight” – 69 punków, 6. miejsce
  5. Tulia „Pali się” – 60 punktów, 8. miejsce
  6. Gromee i Lukas Meijer „Light me up” – 60 punktów, 10. miejsce

Zestawiając punkty jurorskie i widzów okazało się, że największym naszym wsparciem w półfinale była Finlandia, która łącznie przekazała nam 16 punktów (na 24 możliwe). Zobacz zestawienie:

  1. 🇫🇮 Finlandia – 16 punktów
  2. 🇨🇿 Czechy i 🇭🇺 Węgry – po 14 punktów
  3. 🇦🇺 Australia – 13 punktów
  4. 🇧🇾 Białoruś – 11 punktów
  5. 🇪🇪 Estonia – 9 punktów
  6. 🇫🇷 Francja i 🇮🇸 Islandia – po 8 punktów
  7. 🇮🇱 Izrael – 7 punktów
  8. 🇸🇲 San Marino i 🇧🇪 Belgia – po 5 punktów
  9. 🇸🇮 Słowenia – 4 punkty
  10. 🇵🇹 Portugalia i 🇷🇸 Serbia – po 3 punkty
  11. 🇨🇾 Cypr, 🇬🇷 Grecja, 🇪🇸 Hiszpania, 🇲🇪 Czarnogóra i 🇬🇪 Gruzja – 0 punktów

W głosowaniu 6 państw (Islandii, Belgii, Francji, San Marino, Cypru i Czarnogóry) Tulia zajęła wyższe miejsce w televotingu niż u jurorów. Największa różnica występuje na Islandii i w Belgii gdzie jurorzy dali nam odpowiednio 12. i 15. miejsce, a widzowie 3. i 6. Aż w 11 krajach było odwrotnie – to jury miało Tulię wyżej w rankingu niż widzowie. Największa różnica występowała w Serbii (8. miejsce u jury i 13. u widzów) oraz w Estonii (4. miejsce u jury i 9. u widzów). Czesi i Hiszpanie ocenili nas po równo przy czym u naszych południowych sąsiadów byliśmy na 4. miejscu w televotingu i u jury co dało nam łącznie sporo punktów, z kolei w Hiszpanii zajęliśmy dwukrotnie 13. miejsce.

Jak co roku głosowanie jurorów wiąże się ze sporymi kontrowersjami i spekulacjami. Fani analizują poszczególne noty i dochodzą do różnych wniosków. W tym roku zwrócono uwagę na bardzo dziwne głosowanie jednej z jurorek w Czechach, która praktycznie odwróciła kolejność względem swoich kolegów z jury. Wszyscy pozostali jurorzy dali Słowenii 1. miejsce, a ona przyznała ostatnie, przy czym już w finale dała duetowi od utworu „Sebi” 6. miejsce. Miłośnicy Eurowizji twierdzą, że mogło mieć to znaczenie w przypadku otrzymania tych brakujących do awansu Polski punktów. Sama zainteresowana zaprzecza, jakoby zrobiła błąd – po prostu między wtorkiem a sobotą mocno zmieniła zdanie o niektórych utworach. To nie jest jednak pierwszy taki przypadek – Szwedka Lina Hedlund również mogła się pomylić, gdyż w półfinale dała Holandii ostatnie miejsce, a w finale pierwsze. Jeden z czytelników Dziennika Eurowizyjnego doszukał się takiej sytuacji także w punktach jednego członka komisji Rosji. Wcześniej taki błąd zanotowano podczas 2016 roku, gdy juror duński przedstawił odwrotny ranking, co skutkowało przyznaniem Ukrainie 12 punktów zamiast Australii.

Niestety, w głosowaniu jury coraz częściej dopatrywać się należy mniejszych lub większych manipulacji. Fani zadają sobie pytanie, jak to możliwe, że wszyscy jurorzy cypryjscy przyznali 1. miejsce Grecji (chociaż pozostałe pozycje były już różnie obsadzone), a wszyscy członkowie komsiji greckiej zrobili tak samo względem Cypru. W Serbii nastąpiło jednogłośne przyznanie 1. miejsca reprezentantom Czarnogóry i wszyscy członkowie komisji ostatnią pozycję dali Islandczykom, co Sanja Ilić skomentował w jednym z wywiadów, twierdząc, że „u nas sado-maso nie przejdzie„. To są jedynie przykłady z I półfinału – na drugi przyjdzie jeszcze czas!

Tylko jury Islandii miało w swoim top10 wszystkie kraje, które zdobyły awans do finału. Najsłabiej wypadli Czesi, którzy punktami nagrodzili tylko 5 awansujących krajów – czy to wynika z błędu Jitki Zelenkovej? Czarnogórscy widzowie jako jedyni „trafili” 10 państw, które awansowały do finału. W top10 greckiej publiczności również znalazły się wszystkie kraje, które otrzymały awans. Najsłabiej przewidywali Islandczycy, Francuzi i Estończycy, którzy w swoim top10 zawarli 6 państw finałowych.

Wkrótce przyjrzymy się bliżej temu, jak Polska głosowała w półfinale i finale Eurowizji, oraz jak wyglądały punktacje w II półfinale. Spodziewajcie się kolejnych artykułów tego typu już wkrótce!

Analiza własna: dodatkowe źródła – Wikipedia, Eurovision.tv, Facebook, fot. M. Błażewicz

Reklamy