25-letni reprezentant Holandii – Duncan Laurence – wygrał Eurowizję 2019 w Tel Awiwie z utworem „Arcade”. Łącznie zdobył 492 punkty i przegonił przedstawiciela Włoch – Mahmooda – który miał 465 punktów. W top3 znalazł się też Sergey Lazarev, który powtórzył sukces z 2016 roku. Czwarta była Szwajcaria, a piąta Norwegia. Dopiero na szóstej pozycji był zwycięzca głosowania jury – John Lundvik ze Szwecji. Pozycja siódma przypadła Azerbejdżanowi, a ósma największej sensacji głosowania – Macedonii Północnej. Tamara Todevska przez większość procesu zbierania punktów jurorskich prowadziła w tabeli. Niestety, spodziewanie nie otrzymała zbyt dużego wsparcia w televotingu. Czołową dziesiątkę domykają Australia oraz Islandia. Ostatnie miejsce otrzymała Wielka Brytania – jedynie 16 punktów. Przedostatnia była Białoruś, a trzecie od końca Niemcy, które jako jedyne nie dostały od widzów ani jednego punktu.

Zaskoczeń w głosowaniu było co nie miara – tak duże noty dla Macedonii w głosowaniu jurorskim rozgrzały do czerwoności Centrum Prasowe. Należało się jednak spodziewać tego, że kolejność podawania punktów została w ten sposób ułożona, by utrzymać emocje do samego końca, więc niemal pewne było, że Tamara tej przewagi nie utrzyma, ostatecznie lądując na 2. miejscu tabeli jurorskiej. Zaskoczyło fatalne poparcie widzów dla Czech, zwycięstwo norweskiej grupy Keiino w televotingu czy niska pozycja Hiszpanii. Zdecydowanie powyżej oczekiwań wylądowała Dania, a San Marino to drugi w tym roku kraj (poza Macedonią), który osiągnął swój najwyższy w historii awans. Szokująco nisko wylądowała Grecja (21. miejsce).

Polska reprezentacja – grupa Tulia – miała ogromnego pecha. Tylko 2 punktów zabrakło, by znaleźć się w finale. „Pali się” zdobyło 120 punktów, a „Like it” Białorusi 122. Pierwszy półfinał wygrała Australia, drugie miejsce zajęły Czechy, a trzecie Islandia. Za Polską znalazły się kolejno Węgry, Belgia, Gruzja, Portugalia, Czarnogóra i Finlandia, która zajęła ostatnie, 17. miejsce. Drugi półfinał wygrała Holandia, druga była Macedonia, a trzecia Szwecja. Dania awansowała z 10. miejsca i 1 punktem przegoniła Litwę, której przyznano 11. miejsce. Szokująco słabo wypadła Armenia – 16. miejsce co jest najgorszym wynikiem tego kraju w historii. Ostatnia pozycja przypadła Irlandii.

Polska w półfinale dostała po 8 punktów od widzów z Islandii i Francji, 7 z Czech, 6 z Węgier i Finlandii, 5 z Australii, Belgii, Białorusi i San Marino, 2 z Estonii i Izraela oraz 1 ze Słowenii. W typowaniu jurorskich Tulia zdobyła 10 punktów od Finlandii, 8 z Australii i Węgier, 7 z Czech i Estonii, 6 z Białorusi, 5 z Izraela i 3 ze Słowenii, Serbii i Portugalii. Nie otrzymaliśmy żadnych punktów z Gruzji i Czarnogóry. Czołowa trójka polskich widzów w półfinale to Islandia, Australia i Słowenia, z kolei u jurorów Australia, Serbia i Słowenia. Ostatnie miejsce u jurorów miała Grecja, a u widzów Czarnogóra. Faworytem Ani Wyszkoni, Macieja Durczaka i Rafała Brzozowskiego była Australia, Pawła Ruraka-Sokala i Dominiki Gawędy Serbia. W finale widzowie znów dali 12 punktów Islandii, zwycięzcy (Holendrowi) przydzielając 10 punktów. U jurorów wygrała Australia (tak jak w półfinale), druga była Słowenia, a trzecia Macedonia. Jurorzy, którzy w półfinale dali 1. miejsce Australii pozostali przy swoim faworycie, natomiast Paweł Rurak-Sokal pozostał przy obstawianiu Serbii. Dominika Gawęda dała swoje 12 punktów Macedonii. Ostatnie w głosowaniu jury było San Marino, a w televotingu Wielka Brytania.

Na dokładniejsze analizy, informacje i reakcje (oraz ocena finału i fatalnego występu Madonny) przyjdzie jeszcze czas! W czerwcu ruszy też cykl „Historia Holandii na Eurowizji” – czyli od 1956 do tegorocznego zwycięstwa. Serdecznie zapraszam do śledzenia strony oraz social mediów! Kolejny artykuł ukaże się najpewniej w poniedziałek.

Reklamy