Finał Eurowizji 2019 w Tel Awiwie! Kto wygra? Kto zaskoczy? Jak wyglądać będzie całe show? I czy znów będą wpadki?

Holandia wygrała Eurowizję 2019 po niezwykle ekscytującym głosowaniu! Więcej w niedzielę lub poniedziałek!

Dziś najważniejszy dzień w roku dla każdego miłośnika Eurowizji! Wielki finał konkursu w Tel Awiwie 🇮🇱 z udziałem 26 reprezentacji i wieloma gośćmi specjalnymi – wszystko to już od 21:00 czasu polskiego w TVP1, TVP Polonia, w Internecie na Eurowizja.tvp.pl czy Eurovision.tv oraz w aplikacji mobilnej Eurovision lub TVP VOD. Komentatorem będzie Artur Orzech, a show poprowadzą Erez Tal, Assi Azar, Lucy Ayoub oraz Bar Refaeli. Konkurs rozpocznie się od świetnego i bogatego graficznie Opening Act’u z paradą flag o tematyce lotniczej – wystąpią też wtedy Netta, Dana International, Ilanit oraz Nadav Guedj. W trakcie przerwy na głosowanie zobaczymy m.in. interesujący projekt „Switch Song” z udziałem Conchity, Mansa, Eleni i Verki, występ Netty do nowego utworu, a także Interval Act w wykonaniu Idana Raichela. Niestety popularny wokalista i kompozytor wykona tylko „Bo’ee” i zrezygnowano (przynajmniej na próbach) z pomysłu by finaliści dołączyli do niego na scenie. Zapewne jego występ został skrócony ze względu na dołączenie do stawki pozakonkursowej Madonny – amerykańskiej wokalistki, która zdaniem wielu nie pasuje do przebiegu dzisiejszego finału. Piosenkarka wykona „Like a prayer” oraz nowy utwór „Future” z raperem Quavo. Dziennikarze ani razu nie mieli okazji obejrzeć próby Madonny – nie wiemy więc czego się spodziewać.

Sama stawka konkursowa jest bardzo różnorodna i, co najważniejsze, nie nudzi widza! Zaczynamy kolorową Maltą 🇲🇹, kończymy dynamiczną Hiszpanią 🇪🇸, a w trakcie usłyszymy etniczną Albanię 🇦🇱, radiowe Czechy 🇨🇿, dość nijakie Niemcy 🇩🇪, przejmującą Rosję 🇷🇺, przesłodzoną Danię 🇷🇺, dyskotekowe San Marino 🇸🇲, wzruszającą Macedonię 🇲🇰, gospelową Szwecję 🇸🇪, minimalistyczną Słowenię 🇸🇮, energiczny Cypr 🇨🇾, faworyzowaną Holandię 🇳🇱, artystyczną Grecję 🇬🇷, poważny Izrael 🇮🇱, mocno eurowizyjną Norwegię 🇳🇴, popową Wielką Brytanię 🇬🇧, kontrowersyjną Islandię 🇮🇸, szwedzką Estonię 🇪🇪, młodzieżową Białoruś 🇧🇾, ciekawy Azerbejdżan 🇦🇿, skłaniającą do refleksji Francję 🇫🇷, hitowe Włochy 🇮🇹, pełną emocji Serbię 🇷🇸, taneczną Szwajcarię 🇨🇭 i pop-operową Australię 🇦🇺. Na scenie będzie się sporo działo – zarówno wizualnie jak i wokalnie. Wczoraj na próbie jurorskiej zdecydowana większość finalistów wypadła bardzo dobrze, ale zdarzyły się wpadki. Victorowi Crone zabrakło siły głosu, Norwegowie skarżyli się na błędy w pracy kamer (EBU nie zgodziło się na powtórkę występu), a Australijce kosmyk włosów zaplątał się w koronę. Realizatorzy mieli też problemy przy ustawieniu sceny pomiędzy Grecją a Izraelem oraz Australią i Hiszpanią.

Przećwiczono też całą sekwencję podawania wyników jurorskich i widzów, po raz pierwszy z udziałem osób, które faktycznie podadzą dziś punkty. Zbieranie dwunastek jurorskich przebiegło bardzo sprawnie, chociaż w zdecydowanie zbyt szybkim tempie. Na szczęście na ekranie są przejrzyste grafiki i rankingi więc będziemy cały czas informowani o tym, kto jest na czele, a kto mu najbardziej zagraża. Największy problem organizatorzy mieli by…połączyć się z Izraelem! Punkty televotingu będą tym razem podane według kolejności miejsc rankingowych u jurorów – na początku można się w tym trochę pogubić, ale chyba taka jest tego rola – by mieć jak najmniejsze pojęcie o tym co się dzieje i kto może wygrać konkurs. Ważne, by sami prowadzący się w tym nie zaplątali, a wczoraj zdarzyły się wpadki – wywoływane zostawały nie te kraje co trzeba, a Azerbejdżan w ogóle pominięto. Erez i Bar na bieżąco korygowali jednak pomyłki i bardzo angażowali się w każdą wypowiadaną kwestię – widać, że zależy im na tym by dziś nie dać plamy.

Bazując na występach jurorskich, analizach, przewidywaniach i pewnych przeciekach można być pewnym, że dziś emocji nie zabraknie. Według bukmacherów głównym faworytem do wygranej wciąż jest Holender i utwór „Arcade”, ale wysoko typowane są też Australia, Szwajcaria, Szwecja, Rosja czy Azerbejdżan z Włochami. Plebiscyt „Nasz Faworyt” wygrany został przez Duncana, ale np. Mahmood triumfował w OGAE Poll. Niespodziankę mogą zrobić też nieliczne w stawce ballady, jak np. Macedonia i Serbia. Szansę na swój najwyższy wynik w historii ma San Marino, chociaż Serhat nadal mocno fałszuje. O tym, kto wygra dowiemy się późno w nocy – show ma potrwać dziś do ok. 1:10, a później zaplanowano jeszcze konferencję prasową zwycięzcy i oczywiście afterparty w Euroclubie.

Według nieoficjalnych informacji pierwszy półfinał śledziło w Polsce ok. 2 mln widzów, a drugi już mniej niż milion. Mamy nadzieję, że finał wypadnie lepiej! Polskie punkty poda w tym roku Mateusz Szymkowiak, który nie tylko pozdrowi z Warszawy, ale też zaprosi widzów na Eurowizję Junior 2019 do Gliwic!

Wszystkim czytelnikom Dziennika Eurowizyjnego serdecznie dziękuję za śledzenie wszystkich relacji na social mediach oraz liczne odwiedzanie strony internetowej! Życzę wielu wspaniałych emocji, samych pozytywnych wrażeń i wielu pozytywnych zaskoczeń, zwłaszcza przy wynikach! Pamiętajcie, że całe show na bieżąco komentować możecie na grupie Dziennika Eurowizyjnego na Facebooku, gdzie znajdziecie także specjalne relacje live przed i po finale. Ze względu na jutrzejszą podróż powrotną do Polski, artykuł podsumowujący finał pojawi się w poniedziałek.

%d blogerów lubi to: