Czwartkowy półfinał Eurowizji 2019 nieco poprawił fatalne wrażenie wywołane pierwszą częścią, zarówno pod kątem realizacji jak i poziomu piosenek. Komentarze wśród polskich i zagranicznych fanów były pozytywne – także wielu widzów (niezwiązanych z konkursem) zwracało uwagę na wyższy poziom konkursowych propozycji. Wyniki głosowania widzów i jurorów także przyjęto z radością. Do finału awansowali wszyscy pewniacy tj. Szwecja, Rosja, Holandia i Azerbejdżan, a dodatkowo po kilku latach przerwy do finału wróciły Szwajcaria i Macedonia. Awans otrzymały również Dania, Albania, Malta i Norwegia. Po raz drugi z rzędu (podobnie jak Polska) wyeliminowano Rumunię, Armenię i Chorwację. Nie udało się też Irlandii, Mołdawii, Łotwie, Litwie i Austrii. Do finału wpuszczono aż siedem piosenek z drugiej części półfinału. Według EBU tylko jeden punkt różnicy zanotowano pomiędzy 10. a 11. miejscem (w I półfinale były to 2 punkty), a 7 państw znalazło się w top10 jury i widzów (w I półfinale było ich osiem). W Centrum Prasowym spekuluje się, że zaraz pod kreską były Armenia lub Rumunia, a ostatnia mogła być Irlandia.

Także konferencja prasowa zwycięzców przebiegła już w zupełnie lepszych warunkach – była prowadzona przez profesjonalnego prezentera, który nie tylko dobrze wypowiadał się po angielsku, ale też dbał o porządek i sprawiedliwe rozdzielanie pytań. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Sergey Lazarev z Rosji publicznie zwrócił uwagę organizatorom na zbyt silną klimatyzację stosowaną w pomieszczeniach przygotowanych na Eurowizję, przez co praktycznie wszyscy wykonawcy cierpią na ból gardło, co na pewno nie jest dla nich korzystną sytuacją. Na chłód zwracali też uwagę uczestnicy już podczas pierwszych Meet & Greet, ale w większości ich komentarze były ignorowane przez organizatorów. Wiele delegacji narzekało też na liczne problemy techniczne związane z pracą kamer, świateł czy odsłuchami. W wielu przypadkach realizatorzy nie uwzględniali próśb ekip z telewizji publicznych – niektórzy nadawcy mają zamiar składać w tej sprawie oficjalne skargi do EBU.

W nocy opublikowano listę startową finału Eurowizji 2019, która pozwoliła fanom i dziennikarzom na spekulacje o tym, kto jest faworyzowany, a kto wszedł do finału z ostatnich możliwych miejsc. Chociaż typowano San Marino, to stawkę otworzy tym razem Malta. Z najsłabszej (statystycznie) pozycji drugiej wystartuje Albania, co może oznaczać, że Jonida do finału weszła z niskiego miejsca. Zaskakująca jest piąta pozycja startowa dla Rosji, ale mówi się, że wielu jurorów europejskich nieoficjalnie bojkotowało w tym roku Sergey’a Lazareva i „Scream” mogło nie znaleźć się w top3 półfinału. Ze względu na wyniki losowania, wielu faworytów Eurowizji 2019 znalazło się w pierwszej połowie – z pozycji 9. wystartuje Szwecja, a z dwunastej Holandia. Francja dostała numer 21., bardzo dobre rozstawienie mają też Włochy, Serbia i Szwajcaria (22-24.) oraz Australia, która wystąpi przedostatnia. Stawkę zamknie utwór, który zdecydowanie się do tego nadaje – „La Venda” Hiszpanii. Lista startowa wygląda obiecująco i może gwarantować wysoki poziom oraz ciekawy konkurs! Czy wpłynie na wyniki? Przekonamy się w sobotę.

Bukmacherzy są pewni, że Eurowizję 2019 wygra Holandia. Utwór „Arcade” ma aktualnie 47% szans na triumf i po półfinale Duncan Laurence (fot.) wzmocnił swoją pozycję. Druga jest Australia, która zapewne (podobnie jak Holandia) wygrała swój półfinał – Kate ma jednak tylko 11% na wygraną, a nawet jeśli zwycięży, konkurs nie odbędzie się w Australii, tylko w Europie – najpewniej w Niemczech. Trzecim kandydatem do wygranej jest Szwed John Lundvik (7%). W czołówce notowań są też Szwajcaria, Rosja, Azerbejdżan, Włochy, Islandia, Francja i Norwegia. Najmniejsze szanse na Grand Prix mają (wg notowań) Niemcy (przez wielu dziennikarzy typowane do zajęcia 26. miejsca w finale), San Marino (spora niechęć wobec Serhata i obawy o wokal w finale), Izrael (kraj-gospodarz, który wywoływał wiele problemów), Albania, Estonia, Białoruś, Słowenia, Wielka Brytania czy Serbia.

Dziś o 21:00 relacja na żywo z próby generalnej finału Eurowizji 2019 – serdecznie zapraszam do śledzenia na grupie facebookowej Dziennika Eurowizyjnego

Reklamy