Dziś uroczysta ceremonia otwarcia sezonu eurowizyjnego w Tel Awiwie oraz tradycyjny spacer po dywanie, który w tym roku będzie miał pomarańczowy kolor ze względu na głównego sponsora Konkursu Piosenki Eurowizji 2019 – MyHeritage. Dywan zostanie rozłożony na skwerze HaBima, w jednym z popularnych miejsc w mieście. Reprezentanci po spacerze „dywanowym” i spotkaniu z fanami oraz dziennikarzami i fotoreporterami wejdą do budynku teatru, gdzie spotkają się z przedstawicielami EBU, KAN oraz władz miasta. Podobnie jak w ostatnich latach dziennikarze będą ustawieni w sektorach zgodnie z kolejnością startową uczestników, co oznacza, że tym razem polska ekipa będzie miała okazję znaleźć się na początku dywanu, a nie na samym końcu jak w Lizbonie. Najpewniej także wykonawcy wychodzić będą na dywan w kolejności startowej – Tulia pojawiłaby się jako czwarta. Transmisja całej ceremonii dostępna będzie na Eurovision.tv oraz na YouTube od godziny 18:00 czasu polskiego. Całość ma potrwać około 3,5 godziny, a po zakończonej ceremonii delegacje przetransportowane zostaną do Euroclubu w Hangarze 11. Poniżej zdjęcia z przygotowań do ceremonii (ścianka oraz miejsce w którym rozłożony będzie dywan).

Euroclub został wczoraj oficjalnie otwarty. Znajduje się w Hangar 11, ogromnej hali w portowej, modnej części miasta. Zawiera obszerne patio oraz sporej wielkości parkiet z wysoką sceną, paroma stanowiskami barowymi i miejscami do siedzenia. Wczoraj odbyła się tam pierwsza impreza – Nordic Party, podczas której na scenie wystąpili Victor Crone, Leonora, KEiiNO (zaśpiewali też „Shallow”), John Lundvik & The Mamas (zaśpiewali też „My turn”), Hatari, Darude z Sebastianem Rejmanem (zagrano „Sandstorm”, a także „Superman”) oraz Charlotte Perrelli, która wykonała m.in. cover „Atemlos durch die Nacht” znany z Melodifestivalen. W Euroclubie obecne były też inne delegacje, m.in. rosyjska, serbska, portugalska, czarnogórska czy z San Marino. Pojawili się też byli reprezentanci Islandii – Fridrik Omar, Selma i Hera Bjork. Co ciekawe, wczoraj wszystkie osoby posiadające akredytację musiały stać w tej samej kolejce do wejścia i doszło do sytuacji, w której Filip Kirkorow z Sergey’em Lazarevem musieli czekać w tej samej kolejce do dziennikarze i fani – była więc okazja do wspólnych zdjęć i rozmów z reprezentacją Rosji. Niestety, ceny w Euroclubie powalają, a dodatkowo nie ma tam dostępnej bezpłatnej sieci wifi.

Wcześniej w ArtClub w dzielnicy Florentina odbyła się impreza węgierska w ramach tygodnia kultury węgierskiej w Tel Awiwie. Udział w niej wzięły delegacje z Czarnogóry, Polski, Albanii, Portugalii, Łotwy czy Węgier. Pierwotnie Tulia miała wystąpić podczas mini-koncertu, jednak ze względów technicznych zrezygnowano z tego pomysłu, a wokalistki jedynie przywitały się z fanami na scenie i wykonały refren „Pali się” a-capella. Zostały bardzo ciepło przyjęte przez widzów. Dziś polska reprezentacja weźmie udział w ceremonii otwarcia Eurowizji i fani już nie mogą się doczekać by zobaczyć kolejne fascynujące kreacje Tulii. Do Tel Awiwu dotrze dziś Roksana Węgiel, która jutro weźmie udział w konferencji prasowej EBU/TVP ws. Eurowizji Junior oraz uczestniczyć będzie w próbach I półfinału, gdyż podczas wtorkowego show udzieli krótkiego wywiadu i zaprosi widzów do Gliwic na Eurowizję Junior.

Dziś w Centrum Prasowym ostatnie próby finalistów, a dodatkowo dodatkowa próba techniczna Mołdawii oraz Holandii ze względu problemów z pracą kamer i oświetleniem. Krótkie relacje i filmiki z dzisiejszych prób znajdziecie na facebooku Dziennika Eurowizyjnego w komentarzach. Podczas konferencji prasowych finaliści losowali „połówki” finałów – wszystkie kraje, poza Niemcami, trafiły do drugiej połowy, co oznacza, że dla nowych finalistów zostało tylko 8 miejsc w drugiej połowie. Tymczasem Francja, która zachwyca mocnym przekazem w występie do „Roi” jest już na trzecim miejscu w notowaniach bukmacherskich, co oznacza, że przegoniła Rosję. Spadają szanse Holandii – wg typujących Duncan ma 22% szans na wygraną, a drugie miejsce zajmuje John Lundvik (16%) ze Szwecji (fot.), którego coraz częściej fani wskazują na zwycięzcę ze względu na niezwykle silny i charakterystyczny występ do „Too late for love”. Włochy zajmują teraz 7. miejsce, Szwajcaria 9., Cypr 12., a Macedonia trzynasta. Polska utrzymuje się na 29. miejscu, a na samym dnie bez zmian – Czarnogóra. Notowania będą jeszcze szaleć w związku z jutrzejszymi próbami generalnymi i jurorskimi.

Źródło: Eurovision.tv, relacja własna, Eurovision World, instagram: kowa7ewski, fot.: M. Błażewicz

Reklamy