|UPD| Dziś finał preselekcji Melodifestivalen oraz premiera utworu Rosji! Zagraniczni wokaliści oceniają „Pali się” zespołu Tulia! W niedzielę trzy ostatnie eurowizyjne premiery!

79 dni mija dziś od momentu, w którym telewizja albańska pokazała pierwszą rundę preselekcji Festivali i Kenges, jednocześnie rozpoczynając sezon. Dziś Szwecja go zamyka. O 20:00 startuje finał Melodifestivalen 2019 🇸🇪, na żywo z Friends Arena, z udziałem 12 kandydatów, czterech prowadzących, dwóch zwyciężczyń Eurowizji (Dana International i Charlotte Perrelli będą gośćmi specjalnymi) oraz duetem Ingrosso-Sandman, który wystąpi w ramach Opening Act. Według lokalnych mediów, bukmacherów, a także obserwatorów wczorajszej próby generalnej, faworytem do wygranej jest John Lundvik z „Too late for love”, ale nie bez szans są też m.in. Jon Henrik Fjallgren, Mohombi, Bishara, Hanna Ferm & Liamoo czy Wiktoria. O wynikach zadecydują widzowie oraz jurorzy międzynarodowi (wśród podawaczy punktów m.in. Krista Siegfrids i Dana International). Finał rozpocznie się o 20:00 i potrwa dwie godziny. Transmisja dostępna będzie na SVT1 oraz SVT Play

Na godzinę 17:00 (czasu polskiego) zapowiedziano premierę utworu „Scream” Sergey’a Lazareva, reprezentanta Rosji 🇷🇺 i aktualnego lidera notowań bukmacherskich. Po sieci krąży fragment nagrania z planu teledysku, ale poza tym nie wiemy wiele na temat utworu. To, co jest pewne, to fakt iż będzie to ballada nagrana przy udziale Moskiewskiej Orkiestry Symfonicznej, a Sergey zaśpiewa ją w całości po angielsku. Oczekiwania są ogromne i zapewne po premierze Lazarev zderzy się zarówno z pozytywnymi jak i negatywnymi komentarzami. Być może nawet jego szanse na wygraną spadną, jednak należy pamiętać, że piosenkarz reprezentuje Rosję, która chce wygrać Eurowizję, przywrócić konkursowi popularność w kraju i pokazać się z jak najlepszej strony, po dwóch latach porażek. Trzeba więc oczekiwać nie tylko dobrze przygotowanego utworu, ale też ciekawego występu. Czy Rosjanom faktycznie uda się po raz drugi zdobyć Grand Prix? Przekonamy się już w maju!

Oficjalna wersja utworu:

W niedzielę ostatni dzień eurowizyjnych premier! O godzinie 18:00 dowiemy się, jaki utwór wykona zwyciężczyni „X Factora” na Malcie 🇲🇹 – Michaela Pace. Telewizja TVM otrzymała ok. 300 propozycji piosenek, a wybrana piosenka to (wg producenta Eltona Zarba) powiew świeżości i świetna propozycja. Nieoficjalnie mówi się, że za piosenką Malty stać będzie ta sama ekipa, która przygotowała „Truth” dla Azerbejdżanu, tj. Symphonix (wcześniej m.in. „Beautiful Mess” czy „Nobody but you”). O 18:45 poznamy piosenkę Armenii 🇦🇲 – już wczoraj poinformowano, że Srbuk wykona „Walking out”. Na 20:10 zapowiedziana jest premiera piosenki gospodarzy Eurowizji 2019. Kobi Marimi, zwycięzca „Rising Star” w Izraelu 🇮🇱, zaśpiewa balladę „Home”, która najpewniej będzie miała elementy etniczne. Wszystkie wybrane utwory zostaną oficjalne zgłoszone do Konkursu Piosenki Eurowizji 2019 w poniedziałek podczas oficjalnego zebrania szefów delegacji (z Polski do Tel Awiwu poleci Marta Piekarska). Specjalna grupa badawcza zweryfikuje, czy wszystkie piosenki spełniają wymogi regulaminowe i jeżeli nie będzie żadnych przeciwwskazań, szaleństwo przygotowań do konkursu w pełni się rozpocznie!

Nawet jeśli będziemy znać już wszystkie piosenki konkursowe, wciąż może nas czekać parę niespodzianek, gdyż niektóre kraje zapowiedziały wprowadzenie zmian w swoich propozycjach. Nadal czekamy na oficjalną premierę nowej wersji „Ktheju tokes” z Albanii 🇦🇱. Co ciekawe, Jonida Maliqi ma spore szanse być jedyną uczestniczką II półfinału śpiewającą w języku narodowym! Dziś o 20:00 poznamy nową wersję czarnogórskiej piosenki „Heaven” formacji D-Mol 🇲🇪, a zmiany zapowiedział także Jurijus Veklenko, reprezentant Litwy 🇱🇹. „Wszystko będzie napisane na nowo – każda linia wokalu i wiele innych elementów. Nagrywaliśmy mniej więcej dziewięć godzin, a cztery dodatkowe poświęciliśmy na przygotowaniu wokali” – tłumaczy piosenkarz dodając, że „Run with the lions” zyska nowe brzmienie, nową część środkową, więcej mocy. Dodatkowo Litwin intensywnie pracuje nad swoim wokalem. Co ciekawe, planuje też zmianę…swojego imienia, gdyż zauważył, że wielu zagranicznych obserwatorów wymawia imię „Jurijus” jako „Jury Juice„. Nie wiadomo na razie, jaki pseudonim sceniczny przybierze.

Wczorajsza premiera „Pali się (Fire of Love)” wywołała w Polsce dość mieszane uczucia, jednak jak się okazało, za granicą reakcje są bardziej pozytywne. Dziennik Eurowizyjny postanowił zapytać preselekcyjnych wokalistów z Europy (i nie tylko) o opinię na temat polskiej piosenki zespołu Tulia 🇵🇱. „Szczerze mówiąc, przez pierwsze 30-40 sekund nic specjalnego nie czułem, ale gdy utwór się rozwija, zaczynasz doceniać fakt, że brzmienie jest zupełnie inne i unikatowe. Wokale zespołu są niesamowite” – mówi półfinalista preselekcji albańskich, Mirud 🇦🇱, dodając, że Eurowizja powinna cechować się różnorodnością brzmień, zwłaszcza w kwestii muzyki etnicznej i tradycyjnej. „To naprawdę dobry utwór! Świeże i unikatowe, nigdy czegoś takiego nie słyszałam i bardzo mi się to podoba!” – komentuje Leea Nanos, finalistka „Australia Decides 2019” 🇦🇺. „Bardzo interesujące wpływy folkowe. Przypuszczam, że reakcje będą skrajne – jedni będą uwielbiać, inni nie znosić. To kompletnie nie mój styl, ale jestem pewien, że widzowie to polubią” – dodaje Alekss Silvers, uczestnik „Supernova” na Łotwie 🇱🇻. „Kombinacja energii rockowej i etnicznej duszy – Doooobre!” – mówi Letay, półfinalista selekcji 2018 i 2019 na Ukrainie 🇺🇦.

Źródło: SVT, Wikipedia, Instagram, YouTube, ESCkaz, inf. własne, RTCG, Dziennik Eurowizyjny, fot.: Instagram

%d blogerów lubi to: