Zgodnie z zapowiedziami telewizja serbska RTS 🇷🇸 opublikowała dziś o godzinie 9:00 wszystkie 24 piosenki z preselekcji Beovizija 2019. Na podstawie pierwszych rankingów odtworzeń utworów na YouTube można stwierdzić, które kompozycje cieszą się największym zainteresowaniem i za kim mogą wstawić się widzowie podczas półfinałów i finału preselekcji. Zdecydowane prowadzenie (ponad 20 tys. odtworzeń) objął najbardziej znany uczestnik – Dženan Lončarević (fot.) z antywojenną i smutną balladą w stylu bośniackiej sewdalinki – „Nema suza”. „Jest trochę inna od tych standardowych piosenek eurowizyjnych, ale wierzę w nią bo jest pełna emocji. Mówi o uczuciach matki, której synów wysłano na wojnę” – tłumaczy wokalista, któremu media serbskie poświęcają dziś najwięcej uwagi. Na drugim miejscu jest aktualnie „Kruna” Neveny Božović, dwukrotnej reprezentantki Serbii (8,5 tys.), a na trzecim „Da li čujes moj glas” Sashki Janx, weteranki Beoviziji i wielokrotnej chórzystki eurowizyjnej. W czołówce znajdują się też Sofija Perić i „Aritmija”, Aleksandra Sekulić z „Tugo”, Ivana Vladović z Wonder Strings i piosenką „Moja bol” oraz Dunja Vujadinović z „Sedam”, która już chwali się w mediach pozytywnym feedbackiem, jaki dostała od fanów z Serbii i nie tylko. Telewizja RTS nie ogłosiła jeszcze podziału półfinałowego. Pierwsza runda odbędzie się 27 lutego, a druga dzień później. O tym, kto wejdzie do finału (3 marca) zdecydują widzowie oraz jurorzy. Wszystkie trzy części Beoviziji transmitowane będą na żywo z Belgradu od 21:00.

Młodziutka wokalistka operowa z Chicago – Laura Bretan – wygrała II półfinał preselekcji rumuńskich 🇷🇴 zdobywając maksymalne noty od wszystkich członków jury. Drugie miejsce miał belgijski piosenkarz Olivier Kaye, trzecie Linda Teodosiu mieszkająca w Niemczech, a do finału jurorzy wpuścili także Ester Peony oraz Letitię Moisescu z formacją Sensibil Balkan. Szóstego finalistę wskazali widzowie i ich faworytem okazał się Aldo Blaga – zdobył 539 głosów, co jest niczym w porównaniu do wyniku Vaidy w I półfinale (1825 głosów). Ranking jurorski wskazuje, że Laura może być główną faworytką finału, zwłaszcza, że zwyciężczyni I grupy – Bella Santiago – nie otrzymała tak wysokich not od komisji (łącznie 54 punkty). W finale 17 lutego mamy usłyszeć 12 wykonawców i na razie TVR nie wspomina nic o „dzikich kartach”. O tym, kto zostanie zwycięzcą selekcji zadecydują widzowie oraz jury, ale tym razem międzynarodowe, które może głosować inaczej niż komisja lokalna.

Problemy w Grecji i we Włoszech. Zapowiadana (nieoficjalnie) reprezentantka Hellady 🇬🇷, Katerine Duska wciąż nie została ogłoszona oficjalnie, a mówi się, że powodem opóźnienia jest brak sponsorów. Nadawca ERT wciąż szuka osób lub firm, które wspomogłyby eurowizyjny projekt finansowo, zwłaszcza, jeśli chodzi o nagranie klipu. Nieoficjalnie mówi się jednak, że problemem jest fakt, że zgłoszona przez Katerine piosenka nie spełnia wymogów Eurowizji – została opublikowana przed 1 września i trwają teraz gorączkowe poszukiwania nowego utworu. Tymczasem we Włoszech 🇮🇹 ostra dyskusja na temat finałowej decyzji w Sanremo. Przypomnę, że zwyciężył Mahmood, ale wygrał festiwal głównie za sprawą jurorów, a nie widzów. Jak wynika z opublikowanych wyników wokalista w superfinale zdobył tylko niecałe 21% głosów w televotingu (3. miejsce), a faworytem widzów był Ultimo (48,8%). Il Volo zajęli 2. miejsce z 30,26% głosów. Jurorzy mocno wsparli jednak Mahmooda i doprowadzili do triumfu utworu „Soldi”, który zbiera świetne recenzje wśród fanów Eurowizji, ale też hejt ze strony Włochów, wyrażających się często w sposób ksenofobiczny. Wiadomo też, Mahmood i jego ekipa wycofują się ze wstępnych deklaracji o chęci reprezentowania Włoch na Eurowizji twierdząc, że muszą to jednak dokładnie przemyśleć i skalkulować. Ostateczna decyzja ma zapaść w ciągu paru najbliższych dni, po rozmowach z telewizją RAI.

Część wybranych już piosenek ma przejść pewne zmiany zanim trafi na oficjalną składankę Eurowizji 2019. Już wcześniej informowałem, że trwają prace nad nową wersją hiszpańskiego hitu „La Venda” 🇪🇸, a Jonida Maliqi w wywiadzie dla Dziennika Eurowizyjnego potwierdziła, że „Ktheju Tokes” wybrzmi na ESC nieco inaczej niż podczas Festivali i Kenges. Niedawno jeden z producentów ujawnił fragment instrumentalny nowej wersji – wiadomo, że albańska ekipa chce wzmocnić brzmienie folkowe w utworze, dodając m.in. dźwięk albańskich bębnów tradycyjnych. Dojdzie również do zmian aranżacyjnych w czarnogórskiej piosence „Heaven” grupy D-Moll 🇲🇪. Na razie nie wiadomo jak duże będą zmiany, ale od tego zależy czy Czarnogóra doczeka się oficjalnego teledysku – jeśli zmieni się struktura piosenki, trzeba będzie do niej nagrać nowy klip. Jeśli struktura zostanie zachowana, RTCG postawi na występ preselekcyjny. Wiadomo również, że D-Moll planują udział w imprezach eurowizyjnych w Holandii, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii.

W dzisiejszych czasach wykreowanie „byle” newsa w Internecie jest bardzo proste i niestety polskie media niepotrzebnie przedłużają byt takich bzdur 🇵🇱. Idealnym przykładem jest internetowy wygłup w postaci filmiku nagranego przez nieutalentowaną w żadnym kierunku postać, znaną z masakrowania polskich „świętości” takich jak tradycyjne kolędy czy nawet hymn narodowy. Owa postać poinformowała, że wraz z równie karykaturalną siostrą zgłosiła piosenkę do Krajowych Eliminacji na Eurowizję 2019 i że „ponoć” znajduje się w czołowej trójce rankingów komisji. Co by nie mówić o osobach wybierających piosenki do preselekcji czy na Eurowizję, na pewno należy wątpić w internetowe rewelacje skandalistki. Niestety o sprawie informują dziś polskie media, nie bacząc na to, że w ten sposób rujnuje się wizerunek Eurowizji w Polsce, co może w dalszej perspektywie negatywnie odbić się na np. przyszłorocznym poziomie zgłoszeń do finału. Niestety możliwość wygenerowania „klikalnego” newsa i zdobycia „zasięgów” jest teraz ważniejsza niż jakakolwiek prawda. Należy mieć nadzieję, że temat umrze jak najszybciej, a internauci zarzuceni krzykliwymi nagłówkami szybko zapomną o sprawie jak i o samych paniach, których internetowy byt już dawno powinien zostać zdelegalizowany.

źródło: RTS, Telegraf, Naslovi, Wikipedia, EuroShqip, Eurovoix, RAI, Twitter, Oikotimes, inf. własne, fot: Instagram

Reklamy