Kazachstan debiutuje na JESC, Jakie są szanse na udział w dorosłym konkursie? Czy rozbijnie Wielkiej Brytanii ma sens? EBU przekroczyło limit uczestników! Głosuj w ankietach i wyraź swoją opinię!

Wczorajsza publikacja listy uczestników Eurowizji Junior była sporym zaskoczeniem dla fanów. Nie dość, że ze spodziewanej stawki 17 krajów nagle zrobiło się ich aż 19, to jeszcze na liście pojawia się Kazachstan i to ten kraj był głównym tematem dyskusji. Nadawca Khabar Agency otrzymał status członka stowarzyszonego z EBU w styczniu 2016, ale jego celem był status członka aktywnego, co pozwoliłoby na udział w Eurowizji. EBU jednak konsekwentnie gasi te zapędy tłumacząc, że Kazachstan nie jest w Radzie Europy i nigdy nie zostanie przyjęty do EBU na tych samych zasadach co np. Polska. Zaproszenie Kazachów do Juniora daje jednak przeczucie, że EBU może powtórzyć sytuację z Australią i dopuścić kraj także do dorosłego konkursu, być może jednorazowo, a jeśli reprezentanci Kazachstanu będą odnosić sukcesy, a nadawca wykaże się zaangażowaniem, EBU znajdzie pretekst by ich w stawce zatrzymać.

75% czytelników Dziennika Eurowizyjnego (ankieta na Facebooku) cieszy się z debiutu Kazachstanu w JESC. Jedynie 3,5% jest niezadowolona, a 21,5% nie ma zdania na ten temat. Główne obawy wobec uczestnictwa Kazachstanu wiążą się z tymi zakulisowymi działaniami, tj. manipulacjami jurorskimi i łapówkami (kraj uznawany jest za bardzo skorumpowany), wspieraniem Rosji i innych krajów bloku sowieckiego (chociaż 2018 rok pokazał, że ze słabymi piosenkami te kraje i tak nic nie ugrają) czy tym, że Kazachstan nie leży w Europie. Otóż w 12% leży, a to więcej niż np. gospodarz Eurowizji 2019 – Izrael (0%) czy Turcja (3%). Kazachstan należy też do UEFA i dla fanów piłki nożnej to normalne, że kraj rywalizuje z innymi państwami europejskimi.

O debiucie informują nie tylko media eurowizyjne, ale też główne portale Kazachstanu. „Młodzi Kazachowie będą mieli szansę wystąpić w Eurowizji Junior” – czytamy na 24.kz. Kazinform przypomina, że transmisja konkursu odbędzie się na Khabar TV o 21:00 czasu lokalnego. Ponieważ Khabar Agency już wielokrotnie dobijała się do drzwi ESC i JESC, pojawiały się plotki o tym, że reprezentantką w Juniorze mogłaby być Danelia Toleshova, uczestniczka „The Voice. Kids” na Ukrainie. Jej menadżer twierdzi jednak, że wokalistka jeszcze o tym nie myślała i na razie nie ma odpowiedniego materiału z którym mogłaby rywalizować w Mińsku. Na razie nie wiadomo w jaki sposób Khabar wybierze reprezentanta.

Tematem, który powraca w związku z listą uczestników jest samodzielny start Walii i telewizji S4C, mającej status aktywnego członka EBU. Nie wszystkim podoba się fakt rozbijania Wielkiej Brytanii tylko po to by zwiększyć grono uczestników. Walia wcześniej uczestniczyła w Eurowizji Chórów, zajmując tam 2. miejsce. Na Juniora przygotuje utwór w języku walijskim, co jest istotne w kwestii promowania tego języka w Europie (tak jak robi to Irlandia z irlandzkim). Fani zwracają jednak uwagę, że w dorosłym konkursie Wielka Brytania działa jako jedno państwo, a w innych imprezach EBU uczestniczą jej części składowe co uznawane jest za brak konsekwencji. Fakt jest jednak taki, że stacja BBC godzi się na to rozwiązanie, sama odrzucając opcję zaangażowania się w Juniora. Także udział stacji ITV w latach 2003-2005 musiał być uzgodniony z głównym nadawcą UK. Na dorosłej Eurowizji na rozbicie Wielkiej Brytanii (jak np. w UEFA) nie na szans chociażby dlatego, że Walia, Szkocja czy Anglia nie mają niezależnych od siebie sieci telefonicznych i nie jest możliwe przeprowadzenie tam autonomicznego televotingu.

Jak podaje Eurovoix, EBU złamało własną zasadę i przekroczyło górny limit uczestników JESC ustawiony na 18 państw (chociaż wcześniej podawano limit: 20). Do tej pory tylko w 2004 roku tyle krajów faktycznie startowało, a co ciekawe, tylko 6 z nich wystąpi w tym roku w Mińsku (Białoruś, Polska, Francja, Malta, Macedonia i Holandia). Ostatnim krajem, który chciał dołączyć do JESC 2018 był Izrael i zgodnie z zasadami jego akces powinien być odrzucony z powodu braku miejsc. Jak poinformowała telewizja białoruska, KAN otrzymał specjalną zgodę na start jako 19. kraj, a limit został zignorowany. Tym samym drugi raz z rzędu zwycięzca Eurowizji dla dorosłych trafia na JESC. Rok temu Portugalia ponownie pojawiła się w konkursie, a w tym roku Izrael wraca po paru latach przerwy. Złośliwi twierdzą, że EBU wymusza na organizatorach ESC start w Juniorze i od tego uzależnia jakość dalszej współpracy.

W całym tym zamieszaniu zagubił się fakt powrotu Azerbejdżanu, tym samym cały Kaukaz znów jest obecny w konkursie. Ostatni raz trzy kraje wracały do JESC w 2016 roku, z kolei dwa kraje debiutowały w 2015. W stosunku do ubiegłego roku w konkursie zabraknie Cypru oraz sąsiada Białorusi – Ukrainy. Eurowizja Junior odbędzie się 25 listopada w Minsk Arena. Dziennik Eurowizyjny planuje być tam obecny i od 22 listopada relacjonować wszystko to, co dziać się będzie w stolicy.

Trwa wielkie głosowanie w finale

Eurovision Internet Song Contest 2018!

Szczególy TUTAJ!

Reklamy