Jak będzie wyglądał pierwszy półfinał? Czy organizatorzy przygotowali dodatkowe atrakcje dla widzów Eurowizji? Kto wypadł najlepiej? Jak wyglądać będą pocztówki i „belki”? Dziennikarze obejrzeli już pierwszą próbę – oto relacja! 

Znamy już przebieg I półfinału Konkursu Piosenki Eurowizji 2018. Transmisja rozpocznie się od ładnego nagrania prezentującego Lizbonę, miasto-organizatora konkursu. Później na scenę wejdą cztery prowadzące czyli Catarina Furtado, Daniela Ruah (na zdj.), Filomena Cautela i Silvia Alberto. Filomena przed rozpoczęciem stawki konkursowej przejdzie do Green Roomu. Nie będzie żadnego występu specjalnego ani pokazu w ramach Opening Act.

Organizatorzy sprawnie przeprowadzili całą stawkę konkursową, nawet jeśli wiele delegacji w tym roku ma sporych rozmiarów gadżety. Obsłudze udaje się jednak wszystko wnieść i znieść w czasie emisji pocztówek. Same pocztówki pokazane są w bardzo elegancki sposób, prezentują różnie miejsca w Portugalii odkrywane przez reprezentantów Eurowizji. Pojawiają się też nowe „belki” – najpierw widzimy napisy (nazwa kraju, wykonawca, tytuł, autorzy) na tle flagi utworzonej z „glonów” (element tegorocznego loga), później te napisy przechodzą na bok, a na ekranie pojawia się scena. Tablica prezentująca listę krajów wygląda podobnie jak w poprzednich latach. Prezentację wyników poprowadzą Silvia i Daniela. Krótkie przerwy (wejścia z Green Roomu) planowane są przed Izraelem i Austrią.

Po stawce konkursowej prowadzące będą zabawiać widzów na różne sposoby. Pojawi się video wspominające sukces Salvadora, w którym jego piosenkę zaśpiewają niektórzy uczestnicy Eurowizji 2017 (m.in. Alma z Francji, Norma John z Finlandii, Svala z Islandii czy Kristian Kostow z Bułgarii). Później będziemy też mieć skecz z udziałem osoby, która w (teoretycznie) śmieszny sposób pokaże typowe cechy Portugalczyków. Nie zabraknie również ciekawostek eurowizyjnych, pokazanych w formie śmiesznego nagrania. Archiwalne występy eurowizyjne zawsze wypadają w tego typu filmikach bardzo dobrze. Będzie też mowa o eurowizyjnej grze planszowej, składance i DVD. Oczywiście zobaczymy rozmowy z Green Roomu, w tym z trzema finalistami (Portugalią, Wielką Brytanią i Hiszpanią). Nie będzie żadnego specjalnego występu ani pokazu w ramach Interval Act. Dodatkowo organizatorzy pokażą dwa skróty półfinałowych występów.

Sama stawka konkursowa prezentuje się bardzo ciekawie i różnorodnie, chociaż już pod koniec nieco się dłuży. Podczas dzisiejszej próby największe brawa od dziennikarzy w Arenie zdobyli reprezentanci Albanii, Czech, Izraela, Bułgarii i Cypru. Chociaż sam półfinał nie jest bogaty w dodatkowe atrakcje (brak Openingu i Interval Act’u z prawdziwego zdarzenia) to na pewno spore emocje wywołają wyniki półfinału. Już teraz bardzo ciężko jest wytypować, kto awansuje, a komu powinie się noga. Wiadomo, że na pewno wielu faworytów odpadnie.

Dziś o 21:00 czasu polskiego odbędzie się druga próba generalna Eurowizji 2018. Będzie to jednocześnie próba jurorska, na podstawie jej zapisu komisje członkowskie ocenią reprezentantów. Ich głosy będą stanowiły 50% całych wyników. Jutro do rezultatów jurorskich dołączone będą głosy widzów i na podstawie zestawienia wybranych będzie 10 państw, które trafią do finału. Transmisja próby jurorskiej (audio) dostępna będzie dziś od 21:00 na grupie facebookowej Dziennika Eurowizyjnego.

Zdjęcie: Maciej Błażewicz

Reklamy