Pierwszy półfinał Konkursu Piosenki Eurowizji już dziś wieczorem! Gdzie oglądać? Kto jest faworytem? Co nas czeka? Czy Cypr jest w stanie zorganizować Eurowizję? Wielkie emocje dziś przed nami! Jesteście gotowi? Kto jest Twoim faworytem? Głosuj w ankiecie!

Dziś wieczorem pierwszy półfinał Konkursu Piosenki Eurowizji 2018 i wielkie emocje związane z udziałem 19 państw z silnymi piosenkami. Nie bez powodu półfinał nazywany jest „grupą śmierci”, a fanom i dziennikarzom bardzo trudno jest wytypować piosenki, które powinny znaleźć się w finale. Kandydatów zasługujących na awans jest zdecydowanie za dużo. Czeka nas więc sporo niespodzianek ale też i rozczarowań jednak to emocje będą dziś największym atutem półfinału – niestety Portugalczycy i producenci Eurowizji nic innego (poza piosenkami konkursowymi) dla widzów nie przygotowali. W odróżnieniu od Eurowizji w Kijowie, tegoroczny półfinał nie będzie mieć Opening Act’u, zabraknie również Interval Act’u z prawdziwego zdarzenia, a zamiast tego zobaczymy serię mniej lub bardziej zabawnych filmików opowiadających o zwycięzcy Eurowizji z ubiegłego roku, Portugalczykach czy historii konkursu. Show poprowadzą aż cztery osoby, a z tego grona wyróżnia się zdecydowanie Filomena Cautela, która prowadzić będzie rozmowy w Green Roomie.

Transmisja pierwszego półfinału rusza o 21:00 czasu polskiego na TVP1 i TV Polonia oraz w Internecie na eurowizja.tvp.pl i na eurovision.tv. Polskim komentatorem ponownie będzie Artur Orzech, a 30 minut przed transmisją wyemitowany zostanie blok eurowizyjny. Powtórka półfinału (skrót) planowana jest na jutro w TVP Rozrywka. Polacy są dziś jedynie biernymi widzami i nie będą mogli głosować, ponieważ nasza reprezentacja rywalizować będzie w drugim półfinale. Udział w televotingu dozwolony jest dla widzów z państw startujących w tym półfinale (19 krajów) oraz dla Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Portugalii. O wynikach półfinału decydować będą głosy widzów oraz jurorów w systemie 50/50. Dziś prowadzące podadzą jedynie 10 państw, które awansowały (w kolejności losowej), a pełne wyniki półfinału opublikowane będą w sobotę po finale.

Jurorzy głosowali na piosenki podczas wczorajszej próby jurorskiej, która przebiegła dość sprawnie, chociaż nie zainteresowała Portugalczyków na tyle by wypełnić całą Arenę. Reprezentanci mieli okazję by po raz pierwszy wystąpić dla prawdziwej, eurowizyjnej publiki, dzięki czemu mogliśmy śledzić prezentacje z nieco innej strony – obserwując też reakcję widzów, którzy często nagradzali wykonawców oklaskami (nawet w trakcie występów). Spore brawa zdobyli m.in. reprezentanci Albanii, Cypru, Izraela, Bułgarii, Estonii, a świetnie w kontakcie z publicznością wypadła Szwajcaria. Doszło jednak do paru wpadek technicznych. Najmocniej doświadczyła tego reprezentantka Grecji, której zbyt wcześnie puszczono efekty pirotechniczne, co trochę zburzyło koncepcję występu. Pomimo prośby telewizji ERT nie doszło do powtórki występu. Co ciekawe, rok temu Grecja również miała problemy techniczne – wtedy z kolei nie włączono mikrofonu chórzystkom. Mniejsze problemy techniczne mieli też reprezentanci Austrii, Cypru i Wielkiej Brytanii.

Kto dziś awansuje? Po próbie jurorskiej doszło do sporej zmiany w notowaniach bukmacherskich i Izrael został pokonany przez Cypr, który jest aktualnie głównym faworytem do zwycięstwa. Nie ma się co dziwić, bo „Fuego” robi furorę wśród fanów, świetnie sprawdza się na imprezach, a co najważniejsze, jest bardzo dobrze zaprezentowane i zaśpiewane na scenie przez piękną Eleni Foureirę (fot.) – ulubienicę wielu fanów. Zwycięstwo Cypru wciąż dla wielu jest czymś zupełnie niemożliwym, ale z dnia na dzień szanse na to, że ta śródziemnomorska wyspa przejmie konkurs wzrastają. Dla Cypryjczyków wygrana w Eurowizji byłaby ogromnym powodem do dumy narodowej i czymś niezwykle pożądanym, zwłaszcza po wyjściu z kryzysu finansowego. Delegacja cypryjska udział w konkursie traktuje w bardzo poważny sposób – po raz pierwszy w historii dyrektor stacji CyBC przyjedzie na Eurowizję by wspierać reprezentantkę. Jak podają lokalne źródła, na 2 tygodnie pozostawił wszystkie inne projekty, by skupić się tylko na ESC. Co prawda Eleni pochodzi z Grecji, ale rynki muzyczne tych dwóch państw stały się praktycznie jednością, chociaż oczywiście greckie media nie kryją zazdrości. Często pojawiają się też krytyczne komentarze w stronę ERT, która nie chciała wysyłać Eleni Foureiry w barwach Grecji, mimo że wokalistka wyrażała ogromną chęć reprezentowania swojego kraju. W przypadku wygranej Cypru powtórzy się sytuacja sprzed roku gdy triumfuje kraj, który na Grand Prix czeka najdłużej. Organizacja może być jednak dość problematyczna, gdyż aktualnie na terenie kraju nie ma odpowiedniej hali, która spełniałaby wymogi EBU (takie jak np. wobec miast portugalskich). Największy stadion – GSP Stadium – w Nikozji pomieścić może 20 tys. widzów, ale nie ma dachu. Dwa pozostałe obiekty – hala Spyros Kyprianou Athletic Center w Limassol (tam gdzie odbywała się Eurowizja Junior) czy Eleftheria Indoor Hall w Nikozji – są za małe bo pomieścić mogą jedynie ok. 6 tys. widzów. Byłby to pierwszy „dorosły” konkurs Eurowizji zorganizowany na wyspie (nie licząc Wysp Brytyjskich).

Pewniakami do awansu są dziś, poza Cyprem i Izraelem także Czechy, Bułgaria i Estonia. Wielu fanów i dziennikarzy wskazuje też na Belgię, Litwę, Chorwację, Austrię, Grecję i Finlandię. Ciężko przewidzieć losy państw kaukaskich (Azerbejdżanu i Armenii), świetnie śpiewającego Albańczyka, kiczowatej reprezentacji Białorusi, czy używającej racy delegacji Szwajcarii. Moimi osobistymi faworytami są dziś (w kolejności startowej): Albania, Litwa, Izrael, Bułgaria, Macedonia, Chorwacja, Austria, Armenia, Irlandia i Cypr.

Dziennik Eurowizyjny będzie relacjonował live przebieg ostatniej próby generalnej, tzw. „Family Show”, a później pokaże też atmosferę z Centrum Prasowego przed rozpoczęciem półfinału. Po półfinale przyjdzie pora na reakcje oraz na konferencję prasową. Reakcje zobaczycie na grupie facebookowej w specjalnym łączeniu, a konferencja zwycięzców ma być transmitowana przez Eurovision.tv. Późnym wieczorem w Euroclubie muzykę serwować będzie DJ Tita Machado, a gośćmi specjalnymi będą reprezentanci Polski (Gromee i Lukas Meijer) oraz Rumunii (The Humans) i była reprezentantka Portugalii na ESC – Dora.

Wszystkim czytelnikom Dziennika Eurowizyjnego życzę wielu emocji podczas oglądania dzisiejszego show! Zapraszam do komentowania konkursu na Facebooku, w grupie Dziennika Eurowizyjnego. Więcej informacji na temat wyników półfinału pojawi się jutro (środa) w ciągu dnia.

Zdj: Maciej Błażewicz

Reklamy