Zobacz występ Polski w „Eurovision in Concert”! Netta nadal silną faworytką do wygrania Eurowizji 2018 – kim jest wokalistka z Izraela i do czego służy voice looper? 40% wyższy ruch turystyczny w Lizbonie – takie są szacunki na maj 2018

Gromee i Lukas Meijer wystąpili w Amsterdamie! Zobacz ich występ! Netta zachwyciła publiczność – kto jeszcze dobrze wypadł podczas „Eurovision in Concert”? Kim jest główna faworytka do wygranej i czym jest jej voice looper? Niespodzianki na eurowizyjnej scenie! W Lizbonie brakuje już miejsc noclegowych. 

„Eurovision in Concert” za nami! 32 wykonawców zaprezentowało swoje eurowizyjne piosenki publiczności, która żywo reagowała na każdy występ! Nie inaczej było w przypadku piosenki „Light me up” Gromee’go i Lukasa Meijera. Wokalista zachęcał publikę do śpiewania, tańczenia czy włączenia latarek w telefonach. To jeden z tych utworów, które same potrafią rozruszać widownię. Niestety ze względu na późny przyjazd do Amsterdamu, Gromee i Lukas musieli zrezygnować z udziału w oficjalnym powitaniu wszystkich gości i z sesji wywiadowej. Kolejna okazja do udzielenia eurowizyjnych wywiadów dopiero w Lizbonie, gdzie polska delegacja polecieć ma 1 maja. Nagrania z wczorajszego występu dostępne są poniżej:

Koncert bogaty był w atrakcje! Po raz pierwszy na tego rodzaju imprezie pokazał się Albańczyk Eugent Bushpepa i zachwycił siłą swojego głosu. Grupa Equinox wystąpiła w towarzystwie Kristiana Kostova, a SuRie zastąpiła nieobecną wokalistkę Madame Monsieur i wykonała „Mercy” po angielsku. O wiele lepiej wokalnie (niż w Izraelu) wypadła Marija Ivanovska z Eye Cue, natomiast Belgijka Sennek nadal nie potrafi czysto wykonać refrenu swojej piosenki, co może spowodować kolejne spadki jej notowań. Oczywiście największą gwiazdą ponownie była Netta, która w nietypowym stroju wykonała utwór „Toy” i rozgrzała publiczność potwierdzając, że jest silną faworytką do wygranej i ma ogromne wsparcie fanów. Jak zapowiedziała, w Lizbonie w trakcie jej występu czeka nas wiele niespodzianek!

Kim jest główna faworytka do wygranej w Lizbonie? 25-letnia zwyciężczyni programu „Rising Star” to ambitna i zdeterminowana performerka z ogromnym doświadczeniem muzycznym. Jak przyznaje, woli występować i śpiewać dla publiczności niż nagrywać utwory w studiu. Była jedną z organizatorem „Camp of Young Musicians”, śpiewała dla izraelskiej armii i była stałą wokalistką Baru Giora. W 2016 współtworzyła zespół The Experiment z którym koncertowała po całym Izraelu. Rok później uczestniczyła w projeckie stołecznego muzeum – „Singing in the Squares”. Gdyby nie zajęła się muzyką i śpiewaniem chciałaby studiować psychologię albo pedagogikę i pracować jako przedszkolanka lub animatorka. Jej eurowizyjna aktywność kojarzy się ze sprzętem o nazwie voice looper służący do odgrywania sampli w muzyce elektronicznej. „Pracowałam jako kelnerka, oszczędziłam pieniądze i kupiłam go. Odkryłam, że różnica między mną a wszystkimi innymi wykonawcami to fakt, że sama tworzę wszystkiego rodzaju dźwięki. Myślę, że to logiczne i słuszne, chociaż większość piosenkarzy obawia się tego” – twierdzi Netta, dodając, że aktualnie używa dwóch looper-ów. Ten pierwszy schowany jest za kulisami, a na scenie używa innego, który powiela jej głos i tworzy harmonię. „To pięć guzików, a Wy widzicie mnie jak je naciskam” – tłumaczy.

Centrum Konferencyjne ustawione będzie w namiocie obok Centrum Prasowego – tak wynika z najnowszych relacji z eurowizyjnego placu budowy. W Altice Arenie trwa montaż sceny, zarówno jej ruchowym elementów jak i oświetlenia. Podłoga jest już gotowa, ale padła informacja, że brakuje jeszcze jednej – bardzo istotnej i tajemniczej części. Co to będzie? Być może dowiemy się na dniach! Wiadomo, że na scenie będzie projektor laserowy, który wykorzystany zostanie przez delegacje, w których występach wyświetlane będą różne obrazy. Tymczasem Polska Agencja Prasowa alarmuje, że na miesiąc przed finałem Eurowizji, w Lizbonie brakuje pokojów hotelowych. Organizatorzy spodziewają się przybycia kilkudziesięciu tysięcy zagranicznych turystów, a ruch turystyczny ma być zwiększony o 40% względem średniej z maja. Najwięcej gości oczekuje się z Francji, Hiszpanii i Niemiec. Ceny apartamentów osiągają aktualnie kwotę 700 euro za dobę, a w większości hoteli nie ma już ani jednego wolnego miejsca. Szacuje się, że przed samą Eurowizją pewne miejsca się zwolnią, ale będą znacznie droższe niż normalnie. Jeden z posiadaczy mieszkań na wynajem porównuje Eurowizję do takich wydarzeń jak wizyta papieża Franciszka w Fatimie czy finał piłkarskiej Ligi Mistrzów.