Albania z eurowizyjną wersją „Mall”! Szef delegacji Irlandii tłumaczy zamieszanie wokół Rosji! Gromee i debiutancki album „Chapter One”! Zagłosuj na swój ulubiony utwór z albumu!

Nowa wersja utworu „Mall” z Albanii! Jak Wam się podoba? Irlandzki skandal czy tylko plotki? Szef delegacji zapowiada gejowskie love story także na Eurowizji! Gromee wydał debiutancki album, a fani wystawiają mu ocenę! Który utwór z „Chapter One” podoba Ci się najbardziej – głosuj w ankiecie!

Eugent Bushpepa, który pod koniec grudnia wygrał Festivali i Kenges w Albanii, dopiero dziś zaprezentował oficjalną wersję swojego utworu „Mall”. Niestety festiwalowa wersja trwała ponad 4 minuty, więc skrócenie piosenki do eurowizyjnych standardów wiązało się z utratą wielu wartościowych elementów. Niektórzy fani zwracają też uwagę na znaczne osłabienie brzmienia kompozycji. Na szczęście nie doszło do drastycznej zmiany aranżacji jak to miało miejsce np. w 2016 roku w przypadku utworu Enedy Tarify. Ważne też, że Albania zachowuje język narodowy w utworze – „Mall” wykonane zostanie po albańsku, który notabene został też niedawno uznany za jeden z urzędowych języków sąsiedniej Macedonii.

Niedawno w mediach próbowano rozdmuchać skandal, w którym czarnym charakterem miała być tradycyjnie Rosja. Tym razem grupa internautów uznała, że Rosjanie zagrożą blokadą internetową piosence z Irlandii – „Together” gdyż w teledysku występuje dwóch mężczyzn trzymających się za ręce. O sprawie napisał sam reprezentant – Ryan O’Shaughnessy (fot.), próbując zwrócić uwagę fanów na tę sprawę. Irlandzki szef delegacji Michael Kealy poinformował jednak, że to jedynie plotki i Rosja w żaden sposób nie planuje „banować” propozycji irlandzkiej. Portal Wiwibloggs podkreśla, że nie tylko Irlandia ma w teledysku elementy związane z LGBT. Reprezentantka Finlandii – Saara Aalto – która jest zadeklarowaną lesbijką, występuje w klipie u boku homoseksualistów. Szef delegacji irlandzkiej zasugerował z kolei, że historia opisana w teledysku „Together” („gay love story„) może zostać przeniesiona również na scenę eurowizyjną w Lizbonie.

Dziś wielka premiera debiutanckiego albumu „Chapter One” Gromee’go, reprezentanta Polski podczas Eurowizji 2018. Od dziś płytę kupić można w sklepach muzycznych, a „Chapter One” już znalazło się na 5. miejscu listy bestsellerów Empiku. Album zamówić można przez Internet np. TUTAJ. Wielu fanów już wczoraj miało okazję wysłuchać piosenek z płyty, gdyż zostały opublikowane na serwisach streamingowych. Uwagę słuchaczy zwrócił m.in. utwór „Lingo”, który wielu fanów Eurowizji widziałoby w stawce konkursowej. A co sądzą o całym albumie? „Cudowna mieszanka gatunków i głosów w klubowej, tanecznej, nowoczesnej oprawie. Gdybym Gromee’ego nie znał i ktoś by mi powiedział, że Chapter One to płyta polskiego producenta/DJa, to bym nie uwierzył” – twierdzi Krzysztof, jeden z czytelników Dziennika Eurowizyjnego. „Cała płyta jest na światowym poziomie i jestem dumny, że mamy w Polsce takiego artystę. I jeszcze bardziej dumny, że mamy takiego reprezentanta na Eurowizji!” – dodaje.

Być dobrym DJ-em (czy ogólnie artystą), to wypracować swój charakterystyczny styl i bawić się jego poszczególnymi elementami, nie popadając przy tym w pułapkę powtarzalności. Sztukę tę z pewnością opanował Gromee, którego debiutancki album „Chapter One” ukazał się właśnie na rynku. DJ idealnie dobrał wokalistów i wokalistki do współpracy. Między nim a artystami jest prawdziwa muzyczna chemia, która ma odzwierciedlenie w powstałych utworach. Większych z nich znamy już od dłuższego czasu z anten radiowych, mowa tu chociażby o „Fearless”, „Runaway” czy „Spirit”, jednak dopiero teraz Gromee zdecydował się na zebranie ich na jednym krążku. Wszystkie piosenki tworzą tam spójną stylistycznie i uzupełniającą się całość, a przy tym nie zlewają się w monotonny i nużący twór, który męczyłby uszy. „Chapter One” sprawdzi się idealnie podczas podróży samochodem, na wszelkich imprezach czy zawsze wtedy, kiedy mamy ochotę posłuchać muzyki. Płyta brzmi bardzo zagranicznie i dopiero obecność zremiksowanych przebojów Beaty Kozidrak i Ani Dąbrowskiej może uświadomić, że mamy do czynienia z polskim DJ-em. Jestem bardzo na tak i skoro to „Rozdział pierwszy”, to ja czekam z niecierpliwością na kolejne” – oto recenzja Wiolety. A Wy jak oceniacie album „Chapter One”? Macie swoje ulubione utwory? Zagłosujcie w ankiecie poniżej!

Trwa głosowanie w

REJECTED SONG CONTEST 2018!

Wszystkie szczegóły znajdziecie

TUTAJ