Portugalia i Belgia mają już utwory na Eurowizję 2018! #teamGromee: O reakcjach mediów, o bukmacherach i YouTube oraz o planach promocyjnych i występie w Lizbonie

Znamy dwa kolejne utwory na Eurowizję 2018! Sprawdź, kogo wybrano w Portugalii i jak brzmi utwór Belgii, który wyciekł do Internetu! Gromee po preselekcjach: jakie są reakcje i przewidywania mediów oraz bukmacherów? Jak „Light me up” radzi sobie na YouTube? Jak wyglądać będą przygotowania do Eurowizji 2018?

Po tym, jak Diogo Picarra zrezygnował z udziału w finale preselekcji portugalskich, nową faworytką została Claudia Pascoal i to właśnie ona wygrała Festival da Cancao 2018. Jej piosenka „O jardim” zajęła 2. miejsce w głosowaniu jury i pierwsze w televotingu, zdobywając łącznie 22 punkty. Tyle samo miała Catarina Miranda (12 od jury, 10 od widzów), a w przypadku remisu decydowała wola publiczności. Trzecie miejsce zajął Peu Madureira (16 punktów). Była reprezentantka Portugalii – Anabela – zajęła miejsce 6. (z siedmioma punktami), a najgorzej poszło Davidowi Pessoa, który jako jedyny nie otrzymał żadnego punktu. Kompozycja „O jardim” przygotowana została przez Isaurę. Utwór zajął w II półfinale drugie miejsce, zaraz za Diogo Picarrą. Wybór Portugalii oznacza, że znamy już wszystkie sześć utworów, które mają gwarantowane miejsce w finale Eurowizji 2018. W stawce mamy aż trzy duety (Francja, Hiszpania, Włochy), dwie wokalistki (Portugalia i Wielka Brytania) oraz jednego wokalistę (Niemcy). Wśród sześciu piosenek mamy aż pięć języków! Tylko Niemcy nie wystawiają utworu w języku narodowym.

Piosenka belgijska dziś miała być jedynie zapowiedziana krótkim zwiastunem, a jej premiera miała odbyć się we wtorek, ale ostatecznie całość…wyciekła wczoraj do Internetu, a ponieważ w środowisku fanów Eurowizji nic nie ginie, to „A matter of time” szybko dotarło do uszu słuchaczy. I zachwyciło! Utwór napisany przez Sennek porównywany jest do kompozycji bondowskich i oceniany bardzo wysoko. Często pojawiają się głosy, że Belgia może nawet wygrać Eurowizję w tym roku. Przypominam, że jutro odbędzie się premiera utworu Chorwacji, w czwartek Austrii, a w sobotę Izraela. Na niedzielę zaplanowano publikację piosenki Macedonii. 12 marca odbędzie się spotkanie szefów delegacji w Lizbonie i wtedy odbędzie się premiera utworu Bułgarii. Gruzja, Australia, Irlandia i Rosja nie podały jeszcze daty publikacji swoich utworów i może się to zdarzyć praktycznie w każdej chwili.

Polskie media szeroko komentują wyniki sobotnich Krajowych Eliminacji, często pytając też, kim właściwie są nowi reprezentanci – Gromee i Lukas Meijer. „Gazeta Krakowska” cieszy się, że do Lizbony pojedzie didżej i producent z tego miasta. „To nowocześnie zaaranżowany na elektroniczne brzmienia taneczny utwór, w której jest też jednak miejsce na partię gitary i melodyjny refren. Mimo, że wokalista miał trochę problemów z odpowiednim wykonaniem swej partii, to właśnie występ Gromeego i Meijera spodobał się telewidzom najbardziej” – czytamy w artykule. „Szanse na triumf w Lizbonie ma niewielkie, bo – wiadomo – polityka, ale pewnie będzie z tego przebój lata” – twierdzi Jarek Szubrycht z Wyborcza.pl. Krytyczny felieton dotyczący Krajowych Eliminacji przygotował portal Onet.pl (TUTAJ). W większości artykułów cytowane są słowa Gromee’go o fanach, którzy w TVP mieli na sobie czarne kapelusze oraz o tym, że to właśnie oni namówili go do startu. Wczoraj podczas facebookowej relacji na żywo zapowiedział, że już od dziś ruszają przygotowania do Eurowizji i trasy promocyjnej, która obejmie zapewne najważniejsze imprezy przedkonkursowe, takie jak „Eurovision in Concert” w Amsterdamie. Wiadomo też, że występ w Lizbonie będzie zupełnie inny niż ten, który zobaczyliśmy w sobotę w TVP. Wkrótce Gromee i Lukas polecą do Portugalii, by nagrywać tam swoją eurowizyjną pocztówkę.

Na ten moment znamy terminy trzech eurowizyjnych eventów promocyjnych, w którym Gromee i Lukas mogliby wziąć udział:

  • 5 kwietnia – London Eurovision Party (Wielka Brytania)
  • 14 kwietnia – Eurovision in Concert (Holandia)
  • 21 kwietnia – Eurovision Spain Preparty (Hiszpania)

Nie wiadomo, kiedy odbędą się imprezy na Łotwie, w Rosji i Izraelu.

Teledysk do „Light me up” w bardzo szybkim tempie dorobił się już ponad 2 mln odtworzeń oraz 32 tys. „łapek w górę” przy jedynie ok. 800 „łapkach w dół”. Już prawie 150 tys. razy odtworzono oficjalne nagranie występu opublikowane na kanale „Eurovision Song Contest”. Niestety, do EBU wysłano występ na bis, a nie ten ze stawki finałowej. Pomimo wyboru Gromee’go i Lukasa, których mnóstwo fanów Eurowizji bardzo mocno wspiera, Polska nie awansowała w notowaniach bukmacherskich, nadal zajmując miejsce 24. pomiędzy Armenią, a nieopublikowaną jeszcze Irlandią. W top5 znajdują się Estonia, Bułgaria, Czechy, Finlandia i Hiszpania, co jest dość niespodziewanym, jak na realia Eurowizji, zestawem. Na dnie San Marino, Islandia, Czarnogóra, Słowenia i Szwajcaria.

fot. Oliwia Anna Flis