Kryzys tradycyjnego Festival da Cancao trwa nadal. Po eksperymencie połączenia preselekcji z show Operação Triunfo przyszła pora na pełny wewnętrzny wybór zarówno reprezentanta jak i piosenki, co stało się po raz pierwszy w historii udziału Portugalii. Nadawca RTP zaprosił grupę kompozytorów i autorów do stworzenia utworu, a gdy piosenka już powstała, wewnętrznie zdecydowano, kto powinien ją zaśpiewać. Nadawca nigdy oficjalnie nie zaprezentował stworzonego utworu swoim widzom. Odbyła się jedynie konferencja prasowa (15 kwietnia, czyli już dawno po oficjalnym zgłoszeniu utworu do EBU), a później piosenkę często emitowano w ramach specjalnych reportaży z przygotowań do Eurowizji.

Utwór na Eurowizję 2005 to „Amar” stworzony przez Ernesto Leite, Alexandra Honrado i José da Ponte. Zdecydowano, że piosenkę wykonają Luciana Abreu z programu „Idol” i Rui Drummond z programu OT. Duet przyjął nazwę 2B. Portugalskie media krytykowały działania RTP i fakt, że „Amar” było ostatnim utworem oficjalnie zaprezentowanym przed Eurowizją, co praktycznie pozbawiło twórców szans na otrzymanie jakichkolwiek opinii i komentarzy od fanów. 2B byli jednak bardzo pewni siebie, często powtarzali, że widzą się w finale, a nawet mogą wygrać Eurowizję – ich słowa były cytowane w prasie lokalnej, co wzbudzało nadzieje na sukces w Kijowie. Sporo miejsca na łamach gazet poświęcano także reprezentantowi Belgii – Nuno Resende, który ma korzenie portugalskie.

Luciana Abreu Sodré Costa Real urodziła się w 1985 roku w Porto. W 2004 roku wzięła udział w drugiej edycji „Idola” gdzie dotarła do czołowej szóstki. Po udziale w Eurowizji na jakiś czas zniknęła by zająć się pracą w salonie fryzjerskim, ale później otrzymała główną rolę w telenoweli „Floribella” i na nowo przypomniała o sobie widzom. Na fali popularności wygrała trzecią edycję „Tańca z Gwiazdami”, a w 2009 roku spróbowała swoich sił w preselekcjach narodowych – wygrała televoting, ale została bardzo nisko oceniona przez jury i ostatecznie zajęła 3. miejsce. Jej partnerem w 2B był Rui Alberto Martins Golias Drumond de Sousa, urodzony w 1980 roku. Wystartował w pierwszej edycji OT i doszedł tam dość wysoko, jednak ani udział w tym programie, ani reprezentowanie Portugalii na Eurowizji nie dało mu takiej sławy jak wygrana w „The Voice 2” w 2014 roku. W 2017 roku wokalista zgłosił się do preselekcji narodowych, ale zajął przedostatnie miejsce w półfinale. Luciana i Rui już w trakcie Eurowizji 2005 mówili, że 2B powstało tylko na potrzeby konkursu.

Ze względu na brak awansu w 2004 roku, Portugalia w Kijowie ponownie startowała w kwalifikacjach. Luciana i Rui zaśpiewali z numerem trzecim, pomiędzy Litwą a debiutującą Mołdawią. Zdobyli 51 punktów i 17. miejsce (na 25 państw), co nie dało awansu. Jeden punkt dzielił ich do remisu z Islandią, ale by osiągnąć poziom pozwalający na awans powinni mieć jeszcze (co najmniej) 34 punkty. Zupełnie zaskakujący jest fakt, że Portugalia dostała w półfinale…aż trzy dwunastki – z Francji, Szwajcarii i Niemiec. Do tego doszło 10 punktów z Belgii i 5 z Hiszpanii. Sugerowało się, że punkty trafiły na konto Portugalii głównie dzięki silnemu wsparciu diaspory. Portugalia 12 punktów dała zresztą przedstawicielowi mniejszości narodowej w Belgii – rodakowi Nuno Resende. 10 punktów miała zwycięska Rumunia, a 8 Mołdawia. Tylko jeden kraj awansujący nie znalazł się w top10 Portugalii – była to Macedonia. W finale Portugalczycy przekazali 12 punktów Rumunii, 10 dostała Mołdawia, a 8 sąsiednia Hiszpania. Zwycięska Grecja miała jedynie 3 punkty. Isabel Angelino podawała punktację w finale, a Eladio Climaco komentował konkurs dla RTP1.

Porażkę media portugalskie tłumaczyły słabą organizacją show w Kijowie. Krytykowano problemy z dźwiękiem (Lucianie kilkukrotnie spadał mikrofon), a szef delegacji portugalskiej tłumaczył, że to praktycznie zrujnowało cały występ. Delegacja była niezadowolona z przebiegu prób, bo dopiero podczas prób generalnych udało się rozwiązać wszystkie problemy z prezentacją sceniczną i efektami, które zaplanowano. Wielu profesjonalistów i dźwiękowców naciskało na RTP, by stacja wysłała do EBU oficjalne zażalenie w sprawie problemów z dźwiękiem. Media krytykowały również zbyt silny blok krajów wschodnich, których wymiany punktowe nie pozwoliły przebić się Portugalii do finału. W wielu tytułach prasowych jawnie mówiono o sabotażu wobec Portugalii, która przecież (zdaniem 2B) miała osiągnąć w Kijowie sukces. Poinformowano, że przygotowanie występu i koszty delegacji to ok. 250 tys. euro.

Reklamy