Najpewniej lista uczestników Eurowizji dla Dzieci 2017 nie jest jeszcze pełna – o tym świadczyć może wpis na oficjalnym profilu Junior Eurovision, w którym mowa o „niespodziankach”, które czekają nas już wkrótce. Dodatkowo poinformowano, że „na ten moment” w konkursie uczestniczy 16 krajów, co oznacza, że sytuacja może ulec zmianie. Można się było tego spodziewać, bo po (bardzo wczesnej) publikacji listy uczestników przez EBU część nadawców wyraziła swoje niezadowolenie, że ich kraje nie znalazły się na liście. Mowa m.in. o Bułgarii, której telewizja najpierw musiała się uporać z wyborem nowego dyrektora, by podjąć decyzję odnośnie startu w JESC. Być może chodzi też o Izrael, który dostał prawo do startu w konkursach EBU do końca 2017 roku, chociaż kraj nie ma aktualnie nadawcy publicznego z aktywnym statusem członka Unii Nadawców. Czy wyrównanie rekordu z 2004 roku i udział aż 18 państw jest możliwy? Wszystko na to wskazuje!

Do 11 września przyjmowane będą zgłoszenia do polskich preselekcji do Eurowizji Junior 2017, a finał narodowy odbędzie się 1 października o 17:30 w TVP1. Nadal nie wiadomo, kiedy rozpocznie się nabór do preselekcji przed „dorosłym” konkursem. Wiele państw rozpoczęło już przyjmowanie zgłoszeń (m.in. Szwajcaria, Szwecja czy Serbia). Wcześniejsze ogłoszenie regulaminu konkursu i publikacja terminarza pozwoliłaby wielu polskim wykonawcom lepiej wszystko przygotować i zaplanować. W wywiadzie dla JastrzabPost Kasia Moś (tegoroczna polska reprezentantka na Eurowizję) przyznała, że wg niej na konkurs do Lizbony powinni jechać Margaret albo zespół Afromental. Margaret zajęła 2. miejsce w preselekcjach 2016, Afromental byli na 9. miejscu podczas finału narodowego 2008 z utworem „Thing we’ve got”. Startu w przyszłorocznych polskich preselekcjach nie wyklucza Ola Gintrowska, którą od września (wraz z Kasią Moś) będziemy mogli oglądać w nowej edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Wokalistka zajęła 8. miejsce w selekcjach 2016.

Reklamy