Kontynuujemy 42-częściowy cykl pełnej analizy wyników Eurowizji 2017! Sprawdzimy jak wyglądały wyniki głosowania w półfinale i finale, jak oceniali jurorzy oraz widzowie oraz jak dany rezultat wpłynął na Robina Bengtssona, który, pomimo świetnie wyprodukowanej piosenki i ciekawego występu praktycznie nie był uznawany za faworyta Eurowizji.

Szwed zajął w pierwszym półfinale trzecie miejsce, zdobywając 227 punktów – aby pokonać Mołdawię potrzebował jednak aż 64 punktów więcej. W televotingu Robin był czwarty (103 punkty, tyle samo co Cypr), z kolei u jurorów zajął trzecie miejsce (124 punkty) przegrywając tylko z Portugalią i Australią. Najwięcej punktów w półfinale przekazały mu (tradycyjnie) kraje nordyckie – Finlandia (19) i Islandia (18). Polska dała łącznie 9 – 4 od jury i 5 od widzów. Chociaż Szwecja nie dostała żadnej dwunastki od publiczności, to jednak każdy kraj coś tam od siebie dorzucił (najwięcej – po 10 od Albanii, Portugalii i Islandii, najmniej – tylko 1 punkt od Mołdawii, Włoch i Wielkiej Brytanii). W głosowaniu jury jedynie Azerbejdżan pozostawił Szwecję bez punktów, a najwyższą notę dały Belgia z Finlandią.

Szwecja jest czwartym krajem z pierwszego półfinału, który znalazł się w czołowej piątce finału. „I can’t go on” uzbierało 344 punkty, 10 więcej od Włoch. Tym razem jednak w głosowaniu widzów Robin był znacznie niżej – ósme miejsce (126 punktów), pokonały go m.in. Węgry czy Rumunia. U jurorów twardo utrzymał się na pozycji trzeciej, jednak tym razem Australia nie dała rady go pokonać. 20% wszystkich punktów pochodziło od krajów nordyckich – najwięcej dała Dania (24), później Finlandia (18) i Islandia (16). Norwegia jako jedyna odstawała od reszty, dając tylko 11 punktów. Robin dostał od widzów tylko jedną dwunastkę – duńską, a Czechy, Francja, Niemcy, Irlandia i Włochy oraz Czarnogóra pozostawiło go bez punktów, co jest dość dużym zaskoczeniem. Czyżby tak typowa „szwedzka” propozycja nie spodobała się na Zachodzie? W głosowaniu jury 12 punktów dostał z Belgii i Danii, a osiem komisji zostawiło go z zerem (np. Albania, Bułgaria, Grecja czy Łotwa).

Szwedzkie jury w pierwszym półfinale na najwyższym miejscu postawiło Australię, druga była Mołdawia, a trzeci Cypr (piosenka szwedzkiego kompozytora). Na czwartym miejscu znalazła się Finlandia, Portugalia była dopiero szósta, Islandia dziewiąta, a Polska dwunasta. Wiktoria najwyżej oceniła „Flashlight”, dając Kasi Moś 5. miejsce. Na ostatnim miejscu w rankingu jury była Czarnogóra, przed nią zaś Łotwa z Grecją. W televotingu triumfowała Portugalia, na drugim miejscu była Belgia, a na trzecim Finlandia. W top5 znalazły się też Islandia z Polską. Najniżej Szwedzi ocenili kraje Zakaukazia – Azerbejdżan i Gruzję.

W finale jurorzy zmienili zdanie i jednak najwyżej ocenili Portugalię. Druga była Australia, trzecia Mołdawia, a w top5 były też Bułgaria i Włochy. Należy pochwalić szwedzkie jury za niefaworyzowanie (aż tak bardzo jak inne nordyckie kraje) państw ze swojego regionu – w głosowaniu jury Dania była szósta, a Norwegia trzynasta. Polska znalazła się na siedemnastej pozycji, a dwie ostatnie lokaty przypadły Grecji i Ukrainie. U widzów wygrała Belgia, pokonując Portugalię i Mołdawię. Bułgaria i Norwegia weszły do top5, a Polska była szósta (na pewno przyczyniło się do tego wielu Polaków mieszkających w Szwecji). Zaskakująco nisko Szwedzi ocenili Danię – dopiero na 17. miejsce. Najmniej spodobały im się piosenki z Niemiec i Hiszpanii, więc niejako przewidzieli dno rankingu Eurowizji 2017.

Szwecja to kraj, który marzy o tym by wyrównać rekord Irlandii w ilości zwycięstw, więc piąte miejsce może być dla nich sporą porażką. Do tej pory kraj wygrał sześć razy, tylko raz był drugi, sześć razy trzeci i dwa razy czwarty. Piąte miejsce zdobyto po raz…dziewiąty! Wcześniej było tak w 1968, 1973, 1986, 2001, 2003-2004, 2006 oraz rok temu z Fransem. Na 56 udziałów w finale tylko 17 razy Szwecja zakończyła na miejscu poniżej top10, a po swojej porażce w 2010 (brak finału) tylko raz wypadła poza top5! Na dziesięć startów w półfinałach (licząc 1996) Szwecja cztery razy te rundy wygrywała, a łącznie aż osiem razy była w top4. Dwa pozostały starty skończyły się miejscem poza top10 – 11. miejsce w 2010 (brak awansu) i 12. miejsce w 2008 (awans dzięki „dzikiej karcie”).

Reklamy