Ponownie wraca temat bezpieczeństwa reprezentanta Rosji podczas Eurowizji 2017. Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow powiedział, że ze względu na miejsce organizacji konkursu oraz nieprzyjazne nastawienie wobec Rosjan Kreml ma prawo obawiać się o swojego reprezentanta. Co prawda nie powiedział o tym, by bojkotować tegoroczny konkurs, ale lokalne media zrobiły to za niego. Apele o to, by nie uczestniczyć w Eurowizji 2017 na Ukrainie pojawiają się już od jakiegoś czasu. Portal Ria Novosti przeprowadził ostatnio ankietę, w której 60% głosujących opowiedziało się za bojkotem imprezy, 15% było przeciwnego zdania, a 25% uznało, że ten temat ich nie obchodzi. Dmitrij Pieskow zareagował także na te informacje, podając, że Kreml nie popiera inicjatywy bojkotu Eurowizji 2017 bo jego przedstawiciele nie wiedzą dokładnie dlaczego Rosja miałaby nie uczestniczyć w konkursie. Władzom Rosji zależy jedynie na gwarancji bezpieczeństwa delegacji narodowej.

Tymczasem po drugiej stronie barykady odbyła się konferencja prasowa reprezentantów Ukrainy – grupy O. Torvald (fot.). Telewizja STB (prywatny nadawca, który współorganizował preselekcje) potwierdziła, że sfinansuje cały występ zespołu i pobyt w Kijowie w trakcie Eurowizji, a także zajmie się wszystkim co związane z wyjazdem grupy na „Eurovision in Concert” w Amsterdamie oraz „London Eurovision Party”. Przedstawiciele stacji STB kontaktowali się z Ruslaną, która przyznała, że imprezy w Amsterdamie i Londynie są najbardziej istotne, a wyjazdy do innych państw mogą okazać się nieprzydatne. STB obiecuje, że dołoży wszelkich starań, by wszyscy członkowie O.Torvald na czas otrzymali wizy i mogli uczestniczyć w eventach. Już dziś rozpoczną się prace nad eurowizyjnym występem grupy – zespół i specjaliści będą dokładnie analizować swoje prezentacje z preselekcji, a także zapoznają się z konkurencją europejską by wiedzieć, co już jest w stawce, a czego jeszcze brakuje. Przygotowane będą też wzory wizualizacji i pięć różnych projektów kostiumów. Zgodnie z terminarzem, wszyscy reprezentanci eurowizyjni (którzy są już wybrani) muszą przedstawić UA:PBC i EBU szkice swoich występów scenicznych do 10 marca. Lider formacji – Zhenya Halych – wyraził też żal, że przed 10 lat zespół starał się promować swoją muzykę na terenie Ukrainy i często napotykał na przeszkodę. Co ciekawe, Halych miał nawet swoją prywatną czarną listę stacji telewizyjnych i radiowych, które odmówiły zaproszenia O.Torvald do swoich programów. Po zwycięstwie piosenki „Time” w preselekcjach wszystkie media (łącznie z tymi z „czarnej listy”) odezwały się do menadżera zespołu, co Halych uważa za żenującą postawę. Nie podoba mu się, że o grupie jest głośno tylko i wyłącznie z powodu Eurowizji oraz że media dość skąpo przekazują informacje o wcześniejszej działalności grupy.

Laureatka 2. miejsca w preselekcjach serbskich 2011 – Aleksandra Kovač – zasugerowała, że niemiecki utwór „Perfect Life” jest inspirowany utworem „Young and wild” wokalistki. Przygotowano nawet video-miks dwóch utworów, ale został już usunięty z YouTube. Obydwie piosenki można jednak przesłuchać w sieci i w pewnych momentach faktycznie są do siebie mocno podobne. „Jako ktoś, to 25 lat siedzi w pop muzyce wiem, że łatwo jest zrobić podobne piosenki, ale te nie są podobne, one są takie same” – twierdzi Aleksandra. Media serbskie bardzo szybko obwieściły prawdopodobną dyskwalifikację Niemiec z Eurowizji 2017, ale najpewniej do niczego takiego nie dojdzie, a zamiast plagiatu używać się będzie wyrażenia „inspiracja”. Najnowsza historia Eurowizji pokazuje, że praktycznie co roku kilka utworów oskarżanych jest o plagiat, a żaden nie był z tego powodu odrzucony. Piosenka „Heroes” Mansa Zelmerlowa, porównywana do „Lovers of the sun” wygrała nawet Eurowizję. Poza „skandalem” media informują też o Tijanie Bogićević, która poinformowała, że skończyła prace nad swoim eurowizyjnym utworem, jednak nadal nie wiadomo, kiedy będzie on zaprezentowany. Tymczasem Aleksandra Radović, popularna wokalistka o charakterystycznym głosie, ujawniła, że telewizja RTS zaoferowała jej w tym roku tytuł reprezentantki Serbii. Piosenkarka odmówiła ze względu na zaplanowane wcześniej występy, które mają się odbyć na początku maja. Nieoficjalnie mówi się, że Aleksandra zażądała od RTS 20 tys. euro na przygotowania do Eurowizji, a nadawca nie był w stanie zaoferować aż tak wysokiej kwoty.

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!

Dziś polska reprezentantka – Kasia Moś – obchodzi swoje 30 urodziny! Wokalistka urodziła się 3 marca 1987 roku w Rudzie Śląskiej. Jej ojcem jest Marek Moś – dyrygent, skrzypek i dyrektor artystyczny orkiestry kameralnej AUKSO. Wokalistka szkoliła się muzycznie w Bytomiu i w Katowicach. W wieku 15 lat zaczęła uczęszczać na zajęcia wokalne do Elżbiety Chlebek. W 2002 roku nagrała pierwsze demo, a 4 lata później po raz pierwszy dała się poznać fanom Eurowizji jako finalistka preselekcji „Piosenka dla Europy” z utworem „I wanna know”. Dalszą historię już znacie…Już 8 marca Dziennik Eurowizyjny zaprasza na transmisję live (na grupie facebookowej DE) z udziałem Kasi Moś, która odpowie na 10 pytań wybranych z puli zgłoszeń od czytelników bloga. Będą to pytania zarówno dotyczące Eurowizji jak i muzyki oraz życia prywatnego. Rozmowa transmitowana będzie na żywo od ok. godziny 15:00.

Dodatkowe akcje dla czytelników Dziennika Eurowizyjnego!

  • Głosowanie jurorów RSC w preselekcjach Szwecji, Norwegii, Litwy, Estonii, Portugalii, Rumunii i Islandii. Swoje punktacje należy wysyłać na blazewicz.poczta@gmail.com – szczegóły i terminarz TUTAJ.
Reklamy