Kto będzie reprezentował Australię w 2017 roku? Telewizja SBS wybrała już wykonawcę i utwór, a oficjalne ogłoszenie nastąpi 7 marca o 17:30 na Facebooku nadawcy. Po raz pierwszy w historii nazwisko reprezentanta oraz jego utwór zostaną ogłoszone w tym samym czasie, a fani będą mogli obejrzeć występ nagrany w sekretnym miejscu gdzieś w Melbourne. Krótki program prezentacyjny poprowadzi Julia Zemiro. Póki co nie ma zbyt wielu plotek i spekulacji dotyczących nowego reprezentanta kraju. Oczywiście, jak zawsze wspomina się o Kylie Minogue czy The Veronicas, ale te nazwiska towarzyszą australijskiemu uczestnictwu w Eurowizji praktycznie od samego początku. Australia obecna jest w ESC od 2014 roku, jednak co edycję jej udział ma inny charakter. W Kopenhadze Jessica Mauboy była gościem specjalnym jednego z półfinałów, w Wiedniu Guy Sebastian był pierwszym pełnoprawnym uczestnikiem w barwach Australii, ale brał udział od razu w finale (bez konieczności kwalifikacji). W Sztokholmie Dami Im była pierwszą reprezentantką Australii, która musiała przebijać się do finału z rundy półfinałowej. Generalnie im trudniej Australii jest wygrać, tym lepiej sobie radzi. W tym roku Australia po raz pierwszy rywalizować będzie w pierwszym półfinale czyli poziom trudności znów został zwiększony – czy skończy się to zwycięstwem tego kraju?

Telewizja czeska ogłosiła, że Martina Barta wykona w Kijowie balladę „My Turn” po angielsku. Fragment kompozycji został opublikowany w materiale telewizji publicznej – TUTAJ i niestety na razie nie zachwycił fanów, którzy mają już chyba dość ballad w tym roku. Do utworu powstał już teledysk, bardzo prosty i wymowny, mający podkreślać ideę różnorodności i tolerancji wobec innych co idealnie pasuje do motto tegorocznej Eurowizji. Premiera utworu ma nastąpić jeszcze w tym miesiącu. Co ciekawe, Martinie zaoferowano dwa utwory – jeden popowy (w stylu Katy Perry) napisany przez Szwedów, a drugi to właśnie „My Turn” autorstwa brytyjskich kompozytorów. Wokalistka uznała, że „My Turn” bardziej do niej pasuje.

Niestety, sloganowa różnorodność nie będzie widoczna w językach utworów na Eurowizję 2017, bo coraz bardziej dominuje język angielski, nawet w krajach, które dość długo praktykowały śpiewanie w swoim języku. W pierwszym półfinale mamy póki co same utwory po angielsku (Albania, Australia, Finlandia, Gruzja, Czarnogóra, Cypr, Czechy, Grecja, Łotwa, Polska), a spodziewać się można że państwa takie jak Azerbejdżan, Szwecja i Armenia także postawią na ten język. Cała nadzieja w Belgii (może po francusku?), Portugalii (w stawce jest sporo piosenek po portugalsku), Islandii, Mołdawii i Słowenii. W drugim półfinale na razie jest nieco lepiej – mamy 4 piosenki po angielsku, jedną po białorusku i jedną w dwóch językach (węgierski-romski). Zapewne Austria, Dania, Irlandia, Macedonia, Holandia, Rosja, Litwa i Norwegia też zdecydują się na angielski. Czy Serbia, Rumunia, Estonia, Izrael i San Marino postawią na języki narodowe? Marne szanse…W grupie finałowej Niemcy i Wielka Brytanią będą mieć utwory po angielsku. Hiszpania, Włochy i Francja najpewniej zdecydują się na wersje dwujęzyczne. Francesco Gabbani planuje dodać parę słów po angielsku by widzowie z Europy mogli zrozumieć ogólne przesłanie utworu, z kolei Alma już pracuje nad bilingwalną wersją „Requiem”. Zapowiada jednak, że w tekście wciąż przeważać będzie język francuski. Nie wiadomo na razie co z Ukrainą, chociaż w finale selekcji jest tylko jedna piosenka w języku narodowym.

Dodatkowe akcje dla czytelników Dziennika Eurowizyjnego!

  • Głosowanie jurorów RSC w preselekcjach Łotwy, Danii, Norwegii, Słowenii, Litwy, Mołdawii, Estonii, Ukrainy, Rumunii i Islandii. Swoje punktacje należy wysyłać na blazewicz.poczta@gmail.com – szczegóły i terminarz TUTAJ.
  • Zgłoś się do piątej edycji „POLISH REVIEW”! Szczegóły TUTAJ
  • Głosowanie w finale urodzinowego plebiscytu „Lucky 13″! Szczegóły TUTAJ.

Źródło: Wiwibloggs, Eurovoix, SBS, Wikipedia, inf. własne, fot.: Hot 91.1

Reklamy