Modyfikacje w regulaminie Eurowizji 2017, rekord w Norwegii, zmiany w Finlandii i plany Andrasa

Europejska Unia Nadawców opublikowała oficjalny regulamin 62. Konkursu Piosenki Eurowizji i fani dość szybko doszukali się paru zmian w zapisach, które umożliwiają wprowadzenie nowości m.in. w głosowaniu. Spodziewanie, dotyczy to podziału głosów jurorów i widzów. Teraz regulamin głosi, że podział punktów powinien być zatwierdzony przez EBU i Grupę Referencyjną, np. jeśli jest to 50-50, oznacza, że jurorzy i widzowie mają 50% wpływu na wyniki. Podkreślane jest również, że sposób kalkulacji punktów i prezentacji wyników głosowania jest zależny od uzgodnień między EBU, Grupą Referencyjną i uczestniczącymi nadawcami publicznymi. Zapewne w 2017 roku nic się w tej kwestii nie zmieni, ale już pojawiły się plotki, jakoby wkrótce EBU miało wprowadzić inny podział punktów, dający większą przewagę publiczności.

Chociaż z regulaminu i części o uczestnikach usunięto przymiotnik „Active” przy „Members”, nie oznacza to, że zapisy zezwalają na udział w Eurowizji nadawcom, którzy nie mają aktywnego statusu członkostwa, gdyż w dalszej części regulaminu korzysta się ze słowa „Members” w odniesieniu (zgodnie z terminologią zatwierdzoną w regulaminie) do członków aktywnych, a słowo „Associates” do członków stowarzyszonych, w tym Australii, chociaż o udziale tego kraju w ESC 2017 regulamin nie wspomina ani słowem. Regulamin podkreśla, że w Eurowizji 2017 jest miejsce dla max. 46 państw, z czego 40 musiałoby najpierw startować w półfinałach. Pełny regulamin (w jęz. angielskiem) dostępny jest TUTAJ.

W Eurowizji 2017 wezmą udział wszystkie kraje nordyckie i wszystkie mają apetyt na wygraną po tegorocznej porażce. Telewizja norweska ogłosiła, że do Melodi Grand Prix zgłoszono rekordową ilość 1035 zgłoszeń, z czego najpierw wybrana zostanie najlepsza setka, a potem dziesiątka, która zakwalifikuje się do finału narodowego. Norwegowie nie kryją tego, że chcą ponownie wygrać Eurowizję, dlatego dojdzie do zmiany formatu głosowania – wprowadzona zostanie 12-osobowa komisja międzynarodowa, jednak nie wiadomo jak duży wpływ będzie miała na wyniki względem głosowania telewidzów. Międzynarodowe jury używane było w preselekcjach zawsze wtedy, gdy wybierano utwory, które później wygrywały ESC – w 1985 i 1995.

Zgodnie z przewidywaniami, telewizja fińska zmienia format selekcji UMK i redukuje ilość etapów telewizyjnych do jednego finału, który odbędzie się 28 stycznia z udziałem 10 uczestników. Ich nazwiska mamy poznać 23 listopada. Wcześniej konkurs składał się z rund półfinałowych.

Nad ponownym udziałem w selekcjach węgierskich „A Dal” zastanawia się Andras Kallay-Saunders, który za trzecim podejściem wygrał konkurs i reprezentował Węgry w Kopenhadze, a w tym roku starał się o ponowny udział w Eurowizji, jednak z powodu problemów z głosem jego uczestnictwo w selekcjach zakończyło się porażką. Wokalista opublikował na Facebooku zdjęcie laptopa z programem do produkcji muzyki i wpisem „Wysłać czy nie wysłać”. Reakcje fanów były oczywiście pozytywne, niektórzy twierdzą, że Andras byłby w stanie sprowadzić Eurowizję do Budapesztu.

Głosuj na swojego faworyta Eurowizji dla Dzieci 2016! Formularz dostępny jest TUTAJ.

Źródło: EBU, Eurovision.tv, ESCkaz, Wiwibloggs, Eurovoix, Oikotimes, fot.: Kamil Śniadkowski, 2016

2 komentarze

  1. Zarówno głosowanie widzów jak i jurorów polega jedynie na „widzimisię” ale lepsze jest widzimisię milionów niż jakichś grupek kolesiowskich.

    Polubienie

  2. Zmiany w regulaminie są kolejnym przejawem niszczenia Konkursu przez Jon Ola Sanda. Teraz to kupowanie głosów i manipulowanie głosami będzie jeszcze bardziej na porządku dziennym. Ponadto EBU wpuści teraz pewnie USA do konkursu (po tym jak w tym roku jak konkursie wystąpił Timberlake, jest to niestety bardzo prawdopodobne) oraz Chiny, co oznacza, że Eurowizja stanie się Światowizją. A EBU dzięki tym posunięciom będzie nadal trzepać kasę.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.