Wiedeń 2015

Wien, Vienna, Wiedeń, Vyana, Vena, Beč, Viden, Viin, Vienne, Vin, Viena, Vine, Becs, Wenen, Wienna, Vjena, Vieden, Dunaj, Viyana…

Miasto, które w prawie każdym europejskim języku brzmi nieco inaczej. To właśnie tam odbędzie się Eurowizja 2015. Stolica Austrii wygrała walkę o tytuł miasta-gospodarza konkursu, pokonując Graz i Innsbruck. Reakcje prasowe znaleźć możecie w moim artykule na Eurowizja.org – TUTAJ. Wielu fanów (także z Polski) już rozpoczęło proces szukania noclegu w Wiedniu. Niektórym udało się już nawet zarezerwować miejsce na sezon eurowizyjny. Problemy z hotelem, hostelem czy innego rodzaju zakwaterowaniem nie powinno być, bo stolica oferuje ponad 60 tys. miejsc i nawet jeśli EBU już zablokowało część z nich, nadal istnieją spore szanse na znalezienie dobrego i taniego noclegu. A jeśli jeszcze będzie to blisko Areny, to już pozostaje innym tylko pozazdrościć. Stadthalle znajduje się pomiędzy Vogelweidplatz, Hutteldorfer Strasse, Marzpark, Moeringgasse i Gablenzgasse w bezpośrednim sąsiedztwie Vogelweidpark w zachodniej części Wiednia. Najbliższy przystanek metra (linia U6) to Burggasse-Stadhtalle. W okolicach hali zatrzymują się również tramwaje linii 9, 6, 18 i 49. Do hali można dojść na piechotę w 10 minut od wiedeńskiego dworca zachodniego. Co ważne, Stadthalle znajduje się w miejscu gdzie jest regularny transport publiczny więc nie będzie powtórki z tegorocznego horroru, gdzie do Centrum Prasowego trzeba było iść na piechotę ok. 15 minut bo żadne autobusy tam nie podjeżdzały.

Część fanów na pewno dostanie się do stolicy Wiednia Polskim Busem, który oferuje linię ekspresową P5 z Warszawy przez Częstochowę, Katowice i Bratysławę. Zgodnie z aktualnym rozkładem jazdy, autobusy wyjeżdzają ze stolicy Polski o 8:15 (przyjazd do Wiednia o 20:50) i 18:00 (przyjazd do Wiednia o 6:35). Cennika na maj 2015 jeszcze nie ma, ale np. na koniec listopada bilet w jedną stronę kosztuje od 20 do 40 zł. Autobus przyjeżdza pod Dworzec Główny, skąd można tramwajem 18 szybko podjechać pod Stadthalle.

PKP.pl nie oferuje na razie rozkładu jazdy pociągów na maj, ale sprawdzając np. grudzień 2014, można znaleźć kilka połączeń do Wiednia. W okolicach godziny 6:00 i 12:00 wyjeżdzają z Warszawy bezpośrednie pociągi do Wiednia. Czas podróży to ok. 8 godzin. W niecałe półtorej godziny do Wiednia można się dostać z Warszawy LOT-em.

Ciekawostki o Wiedniu (wprost z Wikipedii)

  • Ze względu na bogactwo atrakcji należy do najchętniej odwiedzanych miast Europy
  • Obszar metropolitalny Wiednia liczy, według danych z roku 2008, około 2 419 tys. mieszkańców
  • Miasto podzielone jest na 23 dzielnice, Stadthalle znajduje sie w 15. dzielnicy
  • Według raportu amerykańskiego Mercera, oceniającego 221 najważniejszych metropolii, Wiedeń jest miastem o najwyższej jakości życia na świecie
  • Prawie 77,7% wiedeńczyków stanowią rdzenni Austriacy. Pozostałe 386,4 tys. stanowią obcokrajowcy, których udział w ludności od wielu lat systematycznie rośnie. W roku 2002 stanowili oni 16,4% mieszkańców stolicy, obecnie (2012) jest ich 22,3%.
  • Największe międzynarodowe lotnisko w Austrii, oddalone o 18 km na południowy wschód od Wiednia, w pobliżu miasta Schwechat
  • W Wiedniu mieszka ok. 13,6 tys. Polaków.
  • Miasto posiada 29 linii tramwajowych
  • Chociaż do Stadthalle jedzie linia metra U6, to tak naprawdę Wiedeń ma pięć linii metra – U1, U2, U3, U4 i U6. U5 ma być zbudowane do 2020 roku.
  • Linia U6 to najdłuższa linia metra w Wiedniu
  • Miastem partnerskim Wiednia jest np. Warszawa.
  • Ambasada RP w Wiedniu ma swój profil na Facebooku – TUTAJ.
  • Najwyższym obiektem Wiednia (jak i całej Austrii) jest wieża telewizjna Donauturm, która ma 252 metry wysokości. Znajduje się na 75. miejscu listy najwyższych wież na świecie. Jest uważana za ulubioną atrakcję turystyczną Wiednia.
  • Najwyższym wieżowcem Austrii i Wiednia jest DC Towers (220 metrów), który jest jednak niższy od Pałacu Kultury i Nauki.

UPDATE! KleineZeitung.at podaje, że pod koniec sierpnia poznamy oficjalny slogan (hasło) przyszłorocznej Eurowizji. Do października zatwierdzony ma być budżet całej imprezy, a przed listopadem ORF zaprezentuje oficjalną oprawę graficzną jak i podlogo konkursu. Co ciekawe, od stycznia do marca mają trwać preselekcje austriackie, co oznacza, że ORF po roku przerwy wróci do organizacji finału narodowego i tym razem możemy się spodziewać bardziej złożonych eliminacji. 

5 komentarzy

  1. Moim zdaniem to najlepszy wybór na jubileuszową, sześćdziesiątą Eurowizję!

    Z południa Polski jeszcze łatwiej i jeszcze taniej dojechać do Wiednia, niż z Warszawy ;).

    Podoba mi się, że tak wcześnie będzie wszystko: i slogan, i grafika, i podlogo, i także budżet :). Zapewne te elementy (no, może oprócz budżetu :)) będą jakoś choćby częściowo oparte na tym, że Wiedeń jest „światową stolicą muzyki”. Możliwe także, że motyw muzyczny będzie miał coś wspólnego z walcem „Nad pięknym, modrym Dunajem” Johanna Straussa :).

    Polubienie

  2. Zastanawia mnie, jaki jest sens opisywania wykonawców z danego kraju, biorących udział w przeszłości w JESC ? Niestety, dziecięca Eurowizja to strata czasu i pieniędzy dla EBU. Ale, jak widać, z niezrozumiałych przyczyn, uparli się, by wałkować tę imprezę.
    Na eurowizja.org, jakiś czas temu czytałem komentarz jednego z fanów odnośnie JESC, w którym nawoływał, by TVP zaangażowała się ten konkurs, podeszła do niego profesjonalnie i wysłała tam kogoś. Co za bzdury!!! Warto wydać pieniądze na ESC w Wiedniu, niż marnować kasę na JESC.

    Polubienie

  3. Cieszę się z wyboru Wiednia. Lepiej być nie mogło. Chyba jednak najlepszym i najtańszym dojazdem będzie Polski Bus, bo wystarczy zapytać, jaki będzie koszt dojazdu pociągiem do stolicy Austrii. To duża kwota.

    Polubienie

  4. Już jakiś czas temu słuchałem albumu Sanny Nielsen pt. „7” i muszę powiedzieć, że jest dobry, ale oczekiwałem czegoś więcej. Niestety ilość utworów na krążku Szwedki to jakaś porażka 😦 Zresztą od dłuższego czasu (u niektórych wokalistów) w Szwecji widać tendencję do nagrywania albumów z łączną liczbą 8 lub 9 piosenek. Moim zdaniem, to zła decyzja tamtejszych firm fonograficznych.
    Jednak nawet album Sanny,w mojej opinii, nie pobije znakomitego krążka Sii Furler pt. „1000 Forms of Fear”. Po prostu rewelacja.

    Polubienie

  5. Nasza telewizja powinna przemyśleć zasady wyboru naszego reprezentanta na konkurs w Wiedniu. To, że „My Słowianie” było hitem w Polsce i odnieśliśmy połowiczny sukces w Kopenhadze, nie oznacza wcale, że następny nasz utwór, który może się podobać w Polsce, musi zająć przyzwoite miejsce w Wiedniu (zakładam, że TVP zdecyduje się na udział w 60. ESC, a my przebrniemy półfinał).
    Mam nadzieję, że nie będzie decyzji w sprawie organizacji otwartych preselekcji, bo to będzie marnotrawstwo pieniędzy. Najlepszą opcją byłby wybór wewnętrzny wokalisty/wokalistki/zespołu, a utwór mógłby być dziełem jakiegoś kompozytora. W tym momencie mam na myśli nazwiska dwóch kompozytorek, których utwory są wysoko na listach iTunes i stają się przebojami na świecie. Moim marzeniem jest „zatrudnienie” w roli kompozytora Emeli Sande lub Sii Furler.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.