Eurowizja 2015, Eurowizja dla Dzieci 2014

JESC: Plotka goni plotkę, a Serbia wraca

Odkąd media eurowizyjne zauważyły, że EBU dość prężnie działa w kwestii wyszukiwania w Europie chętnych do udziału w Eurowizji dla Dzieci, w Internecie pojawia sie coraz więcej „sensacyjnych” doniesień dotyczących konkursowej stawki. Przoduje w takich działaniach Oikotimes, który wczoraj na podstawie jednego zdjęcia z prywatnego profilu Facebooku Vladislava Yakovleva (EBU Supervisor ds. JESC) wywnioskował, że skoro Vladislav ma „pilne” spotkanie w RTV SLO to na pewno dotyczy ono Eurowizji dla Dzieci i debiutu Słowenii. Wielu fanów raczej wątpi w takie rewelacje, zwłaszcza, że nadawca od dłuższego czasu boryka się z problemami finansowymi i ledwo co jest w stanie brać udział w dorosłej Eurowizji. Z kolei bułgarski portal Novini podaje, że w JESC 2014 weźmie udział Bułgaria, a reprezentantkami kraju będą Hasan i Ibrahim. Oficjalna strona Eurowizji dla Dzieci na razie nie potwierdza tych rewelacji. Warto wspomnieć, że Bułgaria już raz była „zmuszana” do udziału w JESC i faktycznie powróciła do konkursu, ale szybko ponownie się z niego wycofała. Oikotimes uważa, że EBU może prowadzić zaawansowane negocjacje z trzema innymi krajami – Belgią, Norwegią i Polską. Wszystkie trzy państwa brały kiedyś udział w JESC.

Dziś portal JuniorEurovision.tv poinformował, że do konkursu powraca Serbia. Nadawca RTS powróci do rywalizacji po trzech latach przerwy. Na razie nie znamy żadnych szczegółów selekcji reprezentanta. Mamy nadzieję, że powrót na JESC oznacza również powrót na Eurowizję w 2015 roku! Z powrotu Serbów na pewno cieszą się debiutujący w tym roku Czarnogórcy.

Plotki również w „dorosłym” świecie

Portal ESCtoday.com podał, że w Eurowizji 2015 weźmie udział Białoruś. O udziale naszych sąsiadów mówiło się już wcześniej. Pomimo chłodnego przyjęcia Conchity Wurst w tym kraju, nadawca chciałby dalej kontynuować swoje starty, zwłaszcza, że w latach 2013-2014 zdołał awansować do finału. Ta sama strona internetowa poinformowała również, że w ESC 2015 na 100% pojawi się Grecja (telewizja NERIT). Wieść tę szybko „zdementował” portal Oikotimes, uważający się za wyrocznię w kwestiach grecko-cypryjskich, który podaje, że start Greków nadal nie został potwierdzony, a nadawca wciąż zastanawia się nad rezygnacją z powodów finansowych i poprzez niezadowolenie z niskiego miejsca zajętego w tym roku przez Freaky Fortune.

Co ciekawe, WiwiBloggs podaje, że w ESC 2015 weźmie udział Polska. Powołuje się przy tym na źródła „zbliżone do TVP”. Chociaż fani w Polsce w większości są pewni naszego udziału w przyszłym roku, to jednak oficjalnego oświadczenia w tej sprawie jeszcze nie ma i pewnie na razie nie będzie.

Przypomnę, że już na początku przyszłego miesiąca dowiemy się, gdzie dokładnie odbędzie się Eurowizja. W walce o tytuł gospodarza pozostały już tylko 3 miasta i 3 obiekty. Wiedeń ze Stadthalle, Innsbruck z OlympiaWorld i Graz ze Stadthalle. Stolica Austrii wycofała się z propozycji budowania nowego lub tymczasowego obiektu na ESC 2015. Ponad 35% internautów głosujących w ankiecie Wiwibloggs chce, by konkurs odbył się w Wiedniu. za Innsbruckiem jest 27%, a za Grazem 14%.

1 komentarz

  1. Grecja raczej weźmie udział. Bla bla bla, plotki plotkami, no ale jednak Eurowizja jest tam na tyle popularna, że ciężko by mi było sobie wyobrazić rezygnację Grecji z tego konkursu. Grecja to nie Polska, pod każdym zresztą względem ;). Złe wyniki złymi wynikami, no ale… dwa lata temu Eleftheria też miała zły wynik, no i co, jakoś Grecja się nie obraziła. Po prostu wiedzą, że jest to konkurs muzyczny, sprawa dotycząca różnych gustów, a zatem nie ma się o co obrażać. Gorsze wyniki Grecji (i tak będącej w finale, zresztą… co niektóre kraje sam ten fakt uważają za ogromny sukces :):)) dowodzą tylko, że każdy kraj może doznać mniejszej lub większej porażki, jeżeli jakaś piosenka wystarczająco się nie spodoba, no i wtedy te wszystkie geopolityczne pierdoły nie mają większego znaczenia :). Zobaczycie, jeżeli kiedyś np. Rosja wyśle gniota, no to po prostu nie wejdzie do finału… być może każdego kiedyś to czeka, no co, kiedyś Turcja i Norwegia były pewniakami, a jedna Eurowizja radykalnie zrewidowała tenże pogląd :). A jeszcze a propos greckich piosenek: nie rozumiem, skąd pogląd, że Grecja ma niby aż tylu przyjaciół w Europie. Cypr to Cypr :), ale poza Cyprem to niby kto? No może troszeczkę Bałkany, Serbia, ale tylko troszeczkę. W każdym razie, grecka emigracja nie jest aż tak wielka, żeby jakoś solidnie wpływała na wyniki. To jest troszkę tak, jak z Polską ;). Grecja po prostu ma taką muzykę, że wysyła bardzo dobre piosenki, zawsze! Oczywiście to jest mój gust, tylko. Ale chyba nie tylko, chyba większości całej Europy, zresztą też! Czasami są ciut gorsze, czy to według Europy, czy to według mnie… ale tylko i wyłącznie gorsze w ramach tej ogólnej fajności :).

    Być może decyzja w TVP została już podjęta, no i po prostu komuś gdzieś tam coś tam w bardziej prywatnych kontaktach wyciekło :). No mniejsza o to, ważne, aby TVP nie wysłała na ten konkurs jakiegoś gniota, albo jakichś przerażająco nudnych, rzekomo ambitnych smutów. Jeżeli coś jest nudne, no to według mnie właśnie wtedy jest to mało ambitne, tak naprawdę. Sztuka dla sztuki? To powiedzenie do mnie zupełnie nie przemawia. Muzyka MUSI się podobać odbiorcom. No cóż, TVP zapewne pójdzie tym tropem, którym poszła w tym roku (i bardzo dobrze, zresztą!). Wybrać znaną, popularną w danym momencie piosenkę, zaprosić wykonawcę lub wykonawców do współpracy, no i… jazda :).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.