Eesti Laul, Eurowizja 2013

O losie Solayoh zadecyduje EBU

Dość niespodziewanie wczoraj wieczorem iTunes i inne portale muzyczne opublikował singiel „SolayohAlyony, która będzie w tym roku reprezentowała Białoruś. Utwór (wraz z wersją instrumentalną) podpisany został jako „Eurovision Version”, co sugerować miało, że to właśnie ta piosenka została wybrana na Eurowizję. Od razu jednak pojawiły się wątpliwości, bo jak już wcześniej informowałem – utwór pt. „Soleo” był opublikowany na MySpace kompozytora Marca Paelincka już w 2008 roku i w Internecie wciąż są na to dowody. Dodatkowo demo wersja wciąż krąży po sieci w formie mp3, a wczoraj trafiła też na YouTube.

Telewizja białoruska potwierdziła, że „Solayoh” zostało wybrane na Eurowizję, a wkrótce nadawca ma podać więcej szczegółów projektu. Jednak czy utwór w ogóle ma prawo brać udział w konkursie, skoro jego demo znane jest już od 5 lat? Wszystko zależy od EBU i interpretacji nowych reguł, które pozwalają na udział piosenkom wcześniej opublikowanym, jeżeli publikacja nie ma wpływu na przewagę danego wokalisty w głosowaniu widzów Eurowizji. W tym roku podobne sytuacje dotyczyły niemieckiej grupy Mobilee (w preselekcjach) czy reprezentantki Holandii – Anouk. W obu przypadkach EBU uznało, że wczesna publikacja utworu (w wersji akustycznej -Mobilee, we fragmencie demo – Anouk) nie sprawia zagrożenia. Spodziewać się należy, że i w przypadku Białorusi nie dojdzie do dyskwalifikacji. Decyzję EBU najpóźniej poznamy 19 marca. Ekipa Alyony zapowiedziała, że w przypadku niedopuszczenia „Solayoh” do Eurowizji, w rezerwie są trzy inne utwory przygotowane w Londynie.

TELEGRAM TELEGRAM

Gosia Andrzejewicz przyznała, że w utworze „What If” Diny Garipovej trudno jest mówić o przypadkowym podobieństwie do „Pozwól żyć”. Więcej na Eurowizja.org

Telewizja estońska opublikowała pełne wyniki preselekcji narodowych. W pierwszym półfinale televoting wygrała Greta Paia, która u jury zajęła jedynie 6. miejsce (łącznie 15 punktów), faworytem jury była grupa Korsikud (3. miejsce u widzów), ale ostatecznie półfinał wygrał zespół Winny Puhh – 2. miejsce zarówno u widzów jak i jurorów (18 punktów). Zupełnie nieprawdopodobna sytuacja miała natomiast miejsce w drugim półfinale, gdzie zwycięzca dostał łącznie jedynie 12 punktów, a zdobywca ostatniego miejsca miał ich…9 (3 punkty różnicy między pierwszym a ostatnim miejscem). Dodatkowo 3 utwory zremisowały na pierwszym miejscu, a aż pięć na drugim. Najwięcej punktów od widzów zdobyła grupa Pohja-Tallin, która jednocześnie przegrała głosowanie jury (ostatnie miejsce), co łącznie dało 11 punktów. Faworytem jury był zespół Tenfold Rabbit, który zajął…ostatnie miejsce u widzów i też łącznie zdobył 11 punktów. Ostatecznie cały półfinał wygrał Rolf Roosalu zdobywając 3. miejsce u widzów i … 7. u jurorów (12 pkt). W związku z mnóstwem remisów, to widzowie mieli przewagę i dzięki temu aż 4 faworytów televotingu dostało się do finału – jurorom udało się przepchnąć tylko jedną piosenkę. A gdzie w tym wszystkim była zwyciężczyni Birgit Oigemeel (foto)? Okazuje się, że wokalistka ledwo zakwalifikowała się do finału – zdobyła 2. miejsce u widzów, ale 9. u jurorów co dało jej (po rozstrzygnięciu remisów) 5. i ostatnie kwalifikujące do finału miejsce. Dziwnym trafem w finale Birgit zajęła o jury 2. miejsce…


15 uwag do wpisu “Eesti Laul, Eurowizja 2013

  1. Ostatnio dokonano kilku nowych wyborów… nie miałem wcześniej czasu, aby je skomentować.

    ARMENIA. Gor Sujyan – „Lonely Planet”. Taki nawet dość przyjemny pop-rock, albo może bardziej lekki rock. Bardzo prosta melodia, ale dość dobrze podana. Oczywiście utwór można by jeszcze jakoś dopracować, aby go bardziej urozmaicić.

    BIAŁORUŚ. Alyona Lanskaya – „Solayoh”. Bardzo ciekawa, przebojowa piosenka. Taki rytmiczny i melodyjny pop, z nutką jakby troszkę etniczną. Jeśli będzie dobry występ, to może osiągnąć nawet całkiem wysokie miejsce.

    BUŁGARIA. Elitsa Todorova & Stoyan Yankoulov – „Kismet”. Jestem zadowolony z tego wyboru. Oryginalna piosenka, rytmiczna i nowoczesna, no i dodatkowo wiadome elementy etniczne. Na pewno wyróżni się w tym roku być może nie mniej, niż poprzednia piosenka tego bułgarskiego duetu na Eurowizji. Czy ta jest lepsza od tej poprzedniej właśnie? Trudno mi stwierdzić. Jak dla mnie, chyba tak samo dobra.

    ESTONIA. Birgit Õigemeel – „Et uus saaks alguse”. Kolejna ballada. Ładna. Jednak nic szczególnego. Kojarzy mi się troszkę z klimatami piosenek z czołówek telenowel południowoamerykańskich. Pewnie odbierze jakieś głosy innym tegorocznym balladom. No ale fajnie, że po estońsku. Oby nie zmieniono języka na angielski. Fajnie brzmi ten język w muzyce, ogólnie.

    SERBIA. Moje 3 – „Ljubav je svuda”. Bardzo fajna i ambitna, oryginalna piosenka. Jest w niej jakiś ogień:). Nie jest typowo eurowizyjna. Ciągle dzieje się w tym utworze coś nowego, co jest dla mnie sporym plusem. Nic dziwnego, że nie podoba się typowym eurowizyjnym fanom:). Ale i tak najważniejsze, aby podobało się po prostu widzom ESC… a przecież przeciętny widz Eurowizji i tak na codzień się nią nie interesuje, więc nie jest jej fanem. Dlatego też ESC 2013 według mnie nie zwycięży raczej żadna ballada na jedno, eurowizyjne kopyto (może poza ukraińską, ale ona się jednak wyróżnia w tym gatunku).

    WĘGRY. ByeAlex – „Kedvesem”. Takie jakieś to miłe i spokojne. Oryginalne, jak na Eurowizję. Na początku pomyślałem, że trochę usypiające… może i faktycznie:), ale jednocześnie relaksujące.

    Ogólnie rzecz biorąc, poziom tegorocznej Eurowizji uważam za bardzo dobry, a nowe utwory ani nie pogorszyły, ani nie polepszyły tego mojego zdania – po prostu idealnie wpasowały się w tą moją opinię.

    Polubienie

    1. PS. Chociaż… może jednak przesadziłem z określeniem „bardzo dobry” poziom tegorocznej ESC… po prostu niech będzie… DOBRY:).

      Polubienie

  2. Tyle nowych utworów i znowu żadnego „WOW”. Chyba rzeczywiście wygra w tym roku Ukraina lub Dania.

    Polubienie

    1. Myślę, że Norwegia ma też szansę, może jeszcze Gruzja i czekam jeszcze z osądami na piosenkę holenderską, pokładam w niej spore nadzieje.

      Polubienie

  3. „Solayoh” Alyony podoba mi się bardzo.Kwestia tylko,czy ten utwór będzie reprezentował Białoruś.Co do piosenki serbskiej,to również bardzo mi się podoba.

    Polubienie

  4. Nowa piosenka Alyony genialna ❤
    Obok Kolduna moja ulubiona piosenka białoruska. Myślę, że będzie bardzo wysoko.

    Polubienie

  5. Piosenka białoruska przypomina przeboje, których było zatrzęsienie na Eurowizji na początku XXI wieku. Mnie ten utwór nie przekonuje, bo uważam go za kiczowaty, choć, przyznaję, jest chwytliwy i publikę porwie do tańca. W ogóle Białoruś pod względem muzycznym prezentuje się na ESC dosyć słabo. Jestem więc na NIE!
    Niech ktoś będzie łaskaw i przypomni, kiedy nastąpi premiera pełnej, studyjnej wersji „Birds” Anouk. 🙂

    Polubienie

    1. Trochę szok 😉 ale piosenka całkiem przyjemna, mogłaby być mocniejsza pod koniec, materiał na top10.

      Polubienie

  6. Bonnie Tyler super.Co do piosenki – miło się jej słucha,ale to chyba nie utwór na wygraną.Liczyłem na coś lepszego.Bo trochę nudą wieje.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.