Polska w nerwach do samego końca. Skandowanie w Eurovillage
To się musiało kiedyś stać, a akurat stało się w roku, w którym Polakom chyba najbardziej zależało na awansie. Nasz kraj został wyczytany jako ostatni po raz pierwszy od wprowadzenia formuły półfinałów Eurowizji, chociaż awans uzyskaliśmy już dziewiąty raz w historii. To była chwila ogromnych nerwów dla wszystkich – począwszy od Alicji i jej teamu, poprzez fanów w arenie czy Eurovillage aż po wszystkich widzów przez telewizorami. O ostatnie miejsce w finale rywalizowaliśmy z krajami uznawanymi za słabsze, jednak nic nie było pewne do samego końca.
Na nagraniach udostępnionych w social mediach widzimy skupioną Alicję,i jej wielką radość z sukcesu, na który ona i jej team w pełni zasłużyli. W arenie słyszalne było skandowanie „Poland” przed ogłoszeniem ostatniego finalisty, a polskich fanów pod Ratuszem wspierało całe Eurovillage, które później mogło obserwować euforię i wzruszenie, gdy Polska została wyczytana.
Alicja w Eurovillage – środa 18:00!
Teraz przed nami dwa dni spokoju i celebracji. Nie znamy dokładnych wyników półfinału więc na razie możemy jedynie spekulować, które miejsce w głosowaniu widzów i jurorów zajął utwór „Pray”. Dla polskiej delegacji dwa kolejne dni będą chwilą wytchnienia, ale zapewne krótką, bo z pewnością odbywać się będą próby przed finałem. W środę Alicja Szemplińska ma wystąpić w Eurovillage ze swoim repertuarem. Koncert ma się odbyć około godziny 18:00, a po występie będzie okazja do spotkania z fanami, dlatego już teraz wszystkich zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu. Tego samego dnia w Eurovillage wystąpić ma tez Satoshi z Mołdawii.
Próby do finału zaplanowane są na piątek – najpierw próba prasowa finału, następnie o 21:00 próba jurorska, a w sobotę próba Family Show. Chociaż to finał, zdaje się, że dla nas będzie to łatwiejsze. Cel minimum został osiągnięty, a w finale głosować może na nas każdy, więc i kraje z diasporą, które w pierwszym półfinale nie miały prawa głosu. Bez względu na końcowy wynik, możemy już teraz czuć ogromną dumę.
Był skandal z Izraelem. ORF i EBU informują
Poza Polską do finału awansowała wracająca po przerwie Mołdawia. To jej pierwszy awans od 2023 roku. Nieprzerwanie od 2011 roku do finału awansuje Szwecja, a po ubiegłorocznej wpadce do finału wraca Chorwacja. Pierwsza wyczytana była Grecja, dla której jest to trzeci awans z rzędu. Następnie ogłoszono Finlandię, której ostatnio „powinęła się noga” w dawnym 2019 roku. Czwarty rok z rzędu przeszedł Izrael, co było dość oczywiste, zważywszy na okoliczności i silną mobilizację.
Nie obyło się bez kontrowersji – na początku występu do „Michelle” z widowni usłyszeć można było krzyk „Genocide”. Osoba ta została szybko wyprowadzona ze Stadthalle siłą. ORF i EBU poinformowały, że z widowni wyrzucono jeszcze trzy inne osoby. Z kolei w Eurovillage dezaprobata wobec udziału Izraela była silne widoczna. Widzowie zignorowali występ Noama, nie patrzyli na ekran, a pojawienie się tego kraju na ekranie wiązało się z buczeniem.
Polska w drugiej połowie finału!
Po dwóch latach porażek do finału wraca Belgia, co dla wielu fanów mogło być niespodzianką. Znalazło się też miejsce dla Litwy, która ostatni raz nie awansowała w 2019 (tak jak Finlandia). Po próbach pojawiały się głosy, że „Solo quiero mas” może nie dać awansu, a to przeczucie spotęgował też błąd wokalny reprezentanta w trakcie show na żywo. Po tym, gdy odpadła rok temu, do finału wraca też Serbia, zamykająca całą stawkę.
Wiemy już, w której połowie wystąpią awansujące kraje. W wyniku losowania Belgia, Grecja i Serbia trafiły do pierwszej połowy, Litwa, Polska i Szwecja do drugiej, a pozostałe (w tym Niemcy i Włochy) będą miały połówkę wskazaną przez producentów. Pełna kolejność także ustalona będzie przez producentów po II półfinale – poznamy ją zapewne bardzo późno w nocy z czwartku na piątek.
Powracający uczestnicy nie weszli do finału
W trakcie wyników bardzo często pokazywano zestresowaną Senhit z San Marino, która chowała głowę w dłonie. Ostatecznie dla San Marino przygoda z tegoroczną Eurowizją się zakończyła, a przeznaczenie ogromnego budżetu na występ i promocję nie dało efektu. Sama wokalistka trzykrotnie uczestniczyła już w Eurowizji i tylko raz udało jej się awansować. Odpadła też Estonia – tu z kolei Vanilla Ninja długo czekały na to, by móc reprezentować swój kraj. Powrót na ESC po 20 latach nie był udany. Pierwszy raz od 2021 roku Estonia nie uzyskała awansu. Powtórzyła w ten sposób scenariusz chorwacki, gdzie Baby Lasagna walczył o wygraną, by rok później jego następca odpadł w przedbiegach .Estonia rok temu zajęła 3. miejsce. Teraz w ogóle nie będzie jej w finale.
W latach 2017-2026 Gruzja awansowała tylko jeden raz, dwa lata temu. Tu z kolei powtórzył się scenariusz z Iru, która także uczestniczyła w dorosłej ESC jako wcześniejsza gruzińska zwyciężczyni Juniora. Nie uzyskała awansu, tak jak teraz Bzikebi. Dodatkowo trio po próbach zaczęło gwałtownie tracić szanse na sukces. Ostatecznie ich wynik u bukmacherów przed końcem zakładów wynosił marne 12%, a startowali z pułapu 70%.
Bez Czarnogóry i Portugalii
Pierwszy raz od 2019 w finale nie usłyszymy reprezentacji Portugalii. Telewizja RTP zapewne może teraz żałować, że jednak nie dołączyła do bojkotu konkursu. Z półfinału pierwszego odpadł utwór „Rosa”, który był jedyną balladą w stawce. Miało być to jego siłą, ale okazało się inaczej. Czarnogóra pozostaje kraje, który najdłużej czeka na ponowny awans. Ostatni raz stało się to w Wiedniu, ale w odległym 2015 roku. W tym roku było to już siódme podejście do powrotu do finału – kolejne nieudane.
Wiemy już, że w finale pojawią się dwa kraje b. Jugosławii (Serbia i Chorwacja). Nieobecny będzie półwysep Iberyjski oraz najmniejszy uczestniczący kraj, czyli San Marino. W czwartek dowiemy się, czy Łotwa, jako mały kraj bałtycki dołączy do Litwy czy do Estonii, a ważyć się będą także losu Kaukazu. Po wyeliminowaniu Gruzji w walce pozostały Armenia i Azerbejdżan – oba kraje nie są na razie typowane do finału przez bukmacherów.
Czas na II półfinał
Bukmacherzy przewidzieli 9 na 10 krajów. W ostatniej chwili Portugalia zajęła miejsce w top10 notowań Czarnogóry, ale to nie wpłynęło na skuteczność zakładów, bo do finału awansowała Belgia, która do tego finału nigdy nie była typowana. W głosowaniu „Nasz Faworyt” do finału wpuściliście Czarnogórę i Gruzję, a Izrael zajął 11. miejsce. Polska nie uczestniczyła w głosowaniu.
Pełne wyniki półfinału, zarówno jeśli chodzi o głosowanie jurorów czy widzów podane będą po finale Eurowizji. Wtedy też dowiemy się, kto zasiadł w polskim jury. Przed nami teraz obserwowanie drugiej rundy półfinałowej. W środę o 15:30 próba generalna – prasowa, o 21:00 próba jurorska, a w czwartek o 15:00 próba Family Show.
Relacja z Wiednia, fot. M. Błażewicz
