Dziesma 2013, Sanremo 2013, Melodifestivalen 2013, A Dal 2013, Eesti Laul 2013, Beosong 2013, Eurowizja 2013

PeR w końcu jedzie na Eurowizję

Finał preselekcji łotewskich zakończył się zwycięstwem grupy PeR, która jako jedyna miał dwukrotnie większe szanse na sukces, bowiem zdołała umieścić w ostatecznej rundzie dwa utwory. Co ciekawe, w głosowaniu widzów utwór „Here we go” zdecydowanie wygrał, a druga propozycja – „Sad trumpet” zajęła…ostatnie miejsce. W superfinale PeR zmierzyli się z faworytką fanów ESC – Samantą Tiną oraz Martą Ritovą. PeR to Ralfs Eilands i Edmunds Rasmanis. Tego pierwszego kojarzyć można z preselekcji łotewskich do JESC 2004 (zajął tam 3. miejsce) i z samej Eurowizji dla Dzieci, bowiem w 2010 podawał łotewskie głosy. PeR są też znani fanom śledzącym selekcje Eirodziesma. Po raz pierwszy (ale w innym składzie) walczyli o ESC w 2009 roku razem z Sabiną Berezine. Ralfs ze względu na wiek nie mógł występować wtedy na scenie, więc imitowała go…sylwetka z kartonu. Utwór „Bye Bye” zajął 9. miejsce. Rok później ponownie zakwalifikowali się do selekcji, ale ich „Like a mouse” zajęło 10. miejsce. Trzeci raz o wyjazd na ESC walczyli w 2012 roku. „Disco superfly” zajęło 5. miejsce, a Ralfs wszedł w skład jury łotewskiego oceniającego piosenki z Baku. „Here we go” nie było pisane z myślą o Eurowizji, jednak po stworzeniu utworu członkowie PeR postanowili także tę piosenkę zgłosić do selekcji. W Internecie dostępna jest już wersja w języku rosyjskim (remix) nagrana wraz z grupą Vsego lish 2 parnaya – „Ty pover„.

Jednak Marco

Wczoraj jeszcze przed startem transmisji finałowego wieczoru festiwalu Sanremo media podały, że telewizja RAI wybrała reprezentanta na Eurowizję i został nim Marco Mengoni. Faktycznie w trakcie finału potwierdzono tę informację, chociaż tradycyjnie już nie poświęcono ESC zbyt wiele czasu. Co ciekawe, Marco nie tylko zdobył możliwość reprezentowania Włoch na ESC ale i wygrał cały festiwal. Jego utwór „L’essenziale” otrzymał 36% głosów. Ostatni raz zwycięzca Sanremo reprezentował Italię w 1997 roku. Był to duet Jalisse, który trafił na Eurowizję tylko dlatego, że nadawca RAI zapomniał się z niej wycofać. Przypadkowy udział w konkursie zakończył się jednak 4. miejscem. A jaki utwór na ESC w Malmo wykona Marco? Nie wiadomo. Może być to zarówno jeden z dwóch utworów zgłoszonych do tegorocznego Sanremo lub utwór z drugiego albumu, który ma być wkrótce wydany. Za wokalistą stoi Sony Music, które od dłuższego czasu popierało pomysł wysłania Marca na ESC. Wokalista ma 24 lata, w 2009 roku wygrał „X-Factora”, rok później zdobył tytuł „MTV Man of the Year” i był pierwszym Włochem z europejską nagrodą MTV.

Faworyci pokonani

Wczorajszy półfinał Melodifestivalen pokazał, że śpiewanie utworu znanego kompozytora nie zawsze jest drogą do sukcesu i serc widzów. Boleśnie przekonali się o tym Eddie Razaz i Janet Leon – wokaliści wykonujący wczoraj utwory G:ssona i Kempe polegli w głosowaniu telewidzów, zajmując odpowiednio szóste i piąte miejsce. Jeszcze gorzej wypadła Amanda Fondell uważana przez wielu za faworytkę do wygrania finału MF. Jej „Dumb” zakończyło jednak rywalizację na przedostatnim miejscu. Sporą niespodzianką był bezpośredni awans do finału dla rockowej grupy State of Drama. Z kolei drugi wybór Szwedów – kwartet Ravaillacz (foto) z wesołym szlagierem – został mocno skrytykowany przez wielu fanów Eurowizji. Do rundy dogrywkowej dostali się Martin Rolinski i Caroline af Ugglas. Ciekawym elementem wczorajszego półfinału była relacja Giny Dirawi z pobytu w Rzymie. Prowadząca MF starała się znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego Włosi nie dali Szwecji punktów podczas finału Eurowizji w Baku.

Estonia z pierwszymi finalistami

Półfinał estoński wyłonił pięciu finalistów selekcji narodowych. Do finału zakwalifikowali się Teele & Tuuli & Ula, Grete Paia, Elina Born, Korsikud oraz…coś, czego wszyscy się wczoraj bali – formacja Winny Puhh, której występ do utworu o niezwykle długim tytule przeraził wczoraj wielu widzów. Zamaskowani rockmani w dziwacznych kostiumach i wykrzyczany utwór okazały się kluczem do sukcesu. Jednak czy takiej propozycji oczekujemy z Estonii? Zobaczcie sami – TUTAJ.

Węgrzy zamknęli stawkę półfinałową

Wczoraj zakończył się etap ćwierćfinały preselekcji węgierskich. Dzięki jurorom awans otrzymali Gigi Radics, Laura Cserpes i Lilla Polyak, natomiast widzowie do grona zwycięzców dołączyli grupę United, Fatimę Mohamed i Peti Puskas. Tym samym skład półfinałów jest już kompletny. O miejsca w finale walczyć będzie osiemnastu kandydatów. Żaden z ćwierćfinalistów nie zdołał uzyskać maksymalnych 50 punktów od jury. Najbliżej tego wyniku byli duet Szilvi Agardi i Denes Pal (foto) oraz Andras Kallay-Saunders – ich utwory zdobyły po 48 punktów (I i II ćwierćfinał). Czy w półfinałach też będą faworytami jurorów? „A Dal” nieco teraz przyśpieszy – dwa półfinały rozegrane zostaną w ciągu najbliższego weekendu.

TELEGRAM TELEGRAM

Dziś w programie „Nedelya x 3” zaprezentowane zostaną trzy utwory preselekcyjne dla Elitsy i Stoyana, reprezentantów Bułgarii. Transmisja programu dostępna TUTAJ od 14:45 CET.

W Serbii nie ustaje zamieszanie związane z udziałem Maji Odzaklijevskiej w Beosongu. Po ostatnich informacjach świadczących o tym, że wokalistka jednak wystartuje w selekcjach, teraz znów pojawiły się nowe rewelacje. Wg różnych źródeł Maja ma się wycofać, a swój utwór przekazać Nenadowi Cvijeticiowi (foto), który zgłosił się do selekcji, ale jego utwór nie zakwalifikował się do półfinału. Prawdopodobnie jutro podczas konferencji prasowej nadawca RTS wypowie się na ten temat. Wiadomo już teraz, że utwory preselekcyjne zostaną po raz pierwszy zaprezentowane publicznie dopiero podczas półfinału, 2 marca.

26 uwag do wpisu “Dziesma 2013, Sanremo 2013, Melodifestivalen 2013, A Dal 2013, Eesti Laul 2013, Beosong 2013, Eurowizja 2013

  1. „Ciekawym elementem wczorajszego półfinału była relacja Giny Dirawi z pobytu w Rzymie. Prowadząca MF starała się znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego Włosi nie dali Szwecji punktów podczas finału Eurowizji w Baku.”
    Wszyscy chyba wiedzą jakim narodem są włosi. Lubią się wywyższać a pojęcie szacunku jest dla nich obce.

    Polubienie

    1. Włosi nie zagłosowali na Loreen, bo po prostu mają Eurowizję w dupie. I tyle. Zresztą, widzowie coś tam dali jej punktów, a że nie było punktów od jury, to akurat w ogóle nie jest dziwne. A pisanie tak o włoskim narodzie… hmmm… Włosi są jacy są, ale nie jest to eleganckie, tak określać inny naród. Najpierw spójrz na własny naród, zanim zaczniesz krytykować inny. Zresztą ja nie zauważyłem, aby Włosi jakoś bardzo się wywyższali… nie bardziej, niż inni, w każdym razie. Pojęcie szacunku? Czy szacunek do innych narodów objawia się głosowaniem na Loreen?:D Włosi raczej nie są jacyś inni niż reszta pod względem szacunku do innych:P. Przypomnę, że np. tam jest większa tolerancja dla mniejszości etnicznych i seksualnych, niż np. w Polsce, więc co Ty mi tu gadasz o szacunku??? A poza tym… kto się tu wywyższa? Nie wiem, kim jesteś, szanuję Twoje poglądy oczywiście, często się nawet zgadzam, no ale grasz takiego eurowizyjnego eksperta, że no ja nie wiem kto się tu wywyższa.

      Wiem, nie powinienem reagować na takie wypowiedzi… ale tym razem nie mogłem się jakoś powstrzymać:]. Musiałem dogadać:].

      Polubienie

      1. Ty ciągle krytykujesz Polaków, więc nie powinieneś się w ogóle wypowiadać na takie tematy. Zgadzam się ,że Włosi są w pewnym stopniu megalomanami, podobnie jak np. Szwedzi.

        Polubienie

      2. Wybacz, ale nie będziesz mi wskazywać, o czym mogę się wypowiadać, a o czym nie.

        Napisałem, że Włosi nie wywyższają się bardziej, niż inni. Nie znaczy to, że nie są megalomanami, ale tak ma wiele narodów (może nawet wszystkie). A Polaków krytykuję, owszem, bo nie mam w zwyczaju wybielać wad własnego narodu, co nie znaczy, że mam do własnego narodu uprzedzenia. Po prostu jestem obiektywny. Trochę samokrytyki nigdy nikomu nie zaszkodzi. A propos samokrytyki: Tobie też by nie zaszkodziło czasami się przyznać, że przesadziłaś. Ja przyznaję, że przesadziłem nieraz, i trochę się wymądrzałem, no ale każdego mogą czasami ponieść emocje. To tyle.

        A bułgarskie propozycje są bardzo fajne. Mini ranking mój wygląda tak:

        1) Kismet
        2) Samo szampioni
        3) Dzupaj, libe boso

        Ciężko było mi stworzyć ten mój mini ranking, bo wszystkie trzy piosenki są super. Którakolwiek zostanie wybrana, będzie według mnie dobrze. Uwielbiam etniczną muzykę, zarówno tradycyjną, jak i taką w nowoczesnej aranżacji. Piosenka bułgarska w tym roku na pewno będzie wysoko w moim ogólnym rankingu.

        A Ty, LaLaLove, mogłabyś się czasami powstrzymać od napisania jakiejś złośliwej krytyki czyjegoś gustu. Pamiętasz? Klemenz kiedyś pisał, że nie można krytykować czyjegoś gustu. O gustach się nie dyskutuje… Mi się może podobać coś, czego Ty nienawidzisz, i tyle (np. piosenka Lys Assi). Wcale nie musisz na to reagować. Powstrzymaj się czasami. Miej trochę kultury i tolerancji. Wybacz, że Cię pouczam, ale to tak z rozpędu, skoro już takie tematy poruszyłem:]. Jakkolwiek zareagujesz, może złośliwościami, to ja to już mam gdzieś (te wypowiedzi to taka chwilowa zmiana klimatu), to, jaka jesteś, to Twoja sprawa, ale po prostu czasami przykro to czytać, no ale jestem w stanie to ignorować, do czego wracam. I wracam również do (wyłącznie) komentowania piosenek, i możesz sobie złośliwie komentować moje komentarze, skoro taka jesteś, ja mam to bardzo głęboko i daleko. Ale widzę, że jesteś inteligentną osobą… szkoda tylko, że taką złośliwą:]. Mimo wszystko pozdrawiam.

        Polubienie

      3. Mati, jeśli ktoś ma Eurowizję w dupie, to jej nie ogląda, a nawet jeśli ogląda, to nie głosuje. 🙂 To był wybór tych, którzy oglądali, oraz włoskiego jury, które widocznie szukało czegoś innego, miało inny gust. W kazdym kraju mogło się tak zdarzyć.

        Polubienie

  2. Ta piosenka Winny Puhh to istny koszmar i horror.Po wysłuchaniu tych 3 piosenek bułgarskich stwierdzam,że są okropne.Jeśli już mam jedną wybrać,to „Samo Shampioni” – tu podobają mi się tylko elementy etniczne i to bicie w bębny.Ale to wszystko.Utwór nudny jak nie wiem co.

    Polubienie

  3. obejrzałem wczorajszy półfinał Melodifestivalen i już wiem – wczoraj bezkonkurencyjna była caroline af uglass. szkoda, ze tylko adra chansen. pozostałe piosenki, szczególnie g;ssonowo-kempowe propozycje były bardzo słabe i słusznie, ze w wiekszosci zostaly pominiete. starsi panowie nie przypadli mi do gustu ale szwedzi taki typ muzyki chyba lubia. state of drama – piosenka jakich wiele

    Polubienie

  4. Byłem we Włoszech 2 razy i powiem tak nie widziałem żeby się wywyższali za każdym razem gościnni. Raz mieszkałem nawet u włochów w domu podczas Światowych Dni Młodzieży nie znając języka i wtedy będąc młodszym jakoś się dogadywaliśmy. A o włochach chodzą różne opinie więc każdy może wybrać coś dla siebie ja osobiście jakby miał wybór i chciał mieszkać za granicą wybrałbym właśnie Włochy za to ich inne życie niż w naszym kraju. Ciekawe były też wieczory i popołudnia gdzie miasto wręcz tętniło życiem. Mile wspominam tamte dwa wypady i kto wie napewno nie ostatnie 🙂 jeszcze tam wrócę. Trochę prywaty apropo Włoch.

    Co do tych trzech nowych propozycji to takie sobie adekwatne do poziomu tegorocznego podoba mi się ten z elementami regae Dzupaj, libe boso chyba najsłabsza to Kismet na drugim miejscu widziałbym Samo szampioni.

    Polubienie

  5. Zgadzam się z Kevinem, ciężko powiedzieć ,która bułgarska piosenka jest najgorsza, bo wszystkie są tragiczne.

    Polubienie

  6. Z innej beczki: słyszeliście tę wersję (cover) „Euphorii”: youtube.com/watch?v=F4f-Lfag9lo&feature=player_embedded ? Zupełnie inaczej niż Loreen, zupełnie.

    Polubienie

  7. A mnie się podobają bułgarskie piosenki, szczególnie „Kismet” i „Samo shampioni”. Ten utwór w stylu reggae jest trochę nudnawy. Cieszę się, że znowu zobaczymy i usłyszymy na eurowizyjnej scenie duet Elitsa & Stoyan !

    Co do utworu łotewskiego – jest ok, taki przeciętny, niczym się nie wyróżnia i to jest właśnie problem większości wybranych dotychczas wybranych utworów, że wszystkie są ok, ale nie mają tego „czegoś” (no oprócz Danii, Norwegii i Ukrainy). Jednak może to wyjść na dobre Eurowizji, bo jak tak dalej pójdzie, to nie będzie jednego wyraźnego faworyta do zwycięstwa, dzięki czemu głosowanie będzie bardziej emocjonujące.

    Polubienie

    1. Zgadzam się, tylko że ja właśnie to „coś” widzę w utworze łotewskim, a w duńskim już nie (chociaż jest ok, troszkę się przekonałem:)).

      Polubienie

      1. Tzn. oczywiście „to coś” ma według mnie jeszcze kilka innych piosenek… np. utwór z Niemiec, Słowenii… poziom wybranych utworów uważam za całkiem niezły, ale oczywiście to jest tylko i wyłącznie sprawa mojego gustu. Może akurat Eurowizję wygra utwór, który spodoba mi się najmniej? Mimo, że mam bardzo szeroki gust, to różnie może być.

        Polubienie

  8. Mati Ty to coś widzisz prawie w każdej piosence 😛

    Przecież te trzy bułgarskie to nic nie zdziałają nawet przy tak tragicznych wyborach jakie mamy w tym roku.


    iężko było mi stworzyć ten mój mini ranking, bo wszystkie trzy piosenki są super.

    i do tego
    1) Kismet
    jako numer jeden chyba najgorszy z kawałków

    już chyba wiem dlaczego się nie zgadzamy w wypowiedziach 😛

    Jeżeli ma cokolwiek z tych trzech jechać to tylko Dzupaj, libe boso bo to coś nowego chociaż pewnie regae było już na ESC musiałbym sobie sięgnąć pamięcią wstecz, a jak nie było to tak jak napisałem coś nowego.

    Polubienie

    1. Sam zacytowałeś – ciężko mi było stworzyć ten ranking, bo wszystkie trzy piosenki bardzo mi się podobają. No i tak jest, i już. Czemu się czepiasz? I nie bądź złośliwy, wcale nie widzę tego czegoś w każdej piosence. W moim obecnym rankingu słucham wyłącznie 4 pierwsze piosenki, do reszty nie wracam, no, może czasami jeszcze do ukraińskiej, którą mam na piątym miejscu. Tym się charakteryzują piosenki, w których widzę „to coś”. I no właśnie, to jest pojęcie względne, każdy inaczej może pojmować „to coś”. Jednak niekoniecznie utwór wygrywający Eurowizję musi mieć „to coś”, które połączy absolutnie wszystkie gusty. To jest raczej niemożliwe. Są przecież osoby, które nie lubią „Euphorii”, są także osoby, które nie lubią największych, światowych przebojów. No i dobrze, ich sprawa, co mnie to obchodzi? Polecam niektórym nie krytykować czyichś gustów. Oj, bursztyn, chyba wziąłeś niechcąco (mam nadzieję) przykład z wiadomo kogo:).

      Polubienie

  9. Oczywiście, że „to coś” jest pojeciem względnym i zależy od osobistych upodobań i preferencji, jednak ja uważam,że utwór, który wygrywa Eurowizję, powinien mieć „to coś” , co porywa wszystkich

    Polubienie

  10. Ja się nie czepiam tylko stwierdzam fakty zerknij do notki poprzedniej i tam co napisałem, że mnie w notce na długość przebiłeś, zacytowałem tam też kilka fragmentów i o każdej piosence pisałeś, że jest świetna.

    Ja wiem, że w każdym utworze można coś znaleźć ale nie mów, że podoba Ci się każda z wybranych na ESC, a u Ciebie tak to wygląda 🙂

    Daj Boże żebyśmy dożyli czasów gdzie poziom będzie wysoki i 90% utworów będzie fajnych ale teraz jest max 5 kawałków, które cokolwiek mogą zdziałać i napewno nie ma w tym gronie Bułgarii.

    Kończąc wątek np na 14 piosenek już po odrzuceniu tej jednej bo każdy śpiewał po dwie to 4 np mnie się nie podobały więc nie ma możliwości żeby każdy utwór był świetny.

    A co do piosenek to są niektóre takie, że się nie podobają, a dopiero po jakimś czasie widzisz to coś ale raczej nie będą to tegoroczne wybory.

    Polubienie

    1. Tak tak, masz rację, dobra. Wybiórcze czytanie, zapominanie, niezrozumienie… ech, nie chce mi się już tłumaczyć. Dobra, super jesteś, masz 100% racji, myśl sobie tak i ciesz się z tego. Zostawiam Cię z tym. Papa.

      Polubienie

  11. Wracam do tego koszmarku w wykonaniu Winny Puhh.Z tego,co przeczytałem na YT,to jest wielu zwolenników tego horroru.Mam tylko nadzieję,że to arcydzieło nie wygra w Estonii.
    Jeśli takie słabizny będą jechały z każdego kraju,to rzeczywiście głosowanie może być ciekawe.I dobrze,aby głosowanie właśnie było wyrównane,tak z punktu widzenia atrakcyjności widowiska.
    Liczę na dobre piosenki z Holandii,Francji,Izraela,Serbii i Macedonii.No i ciekawe,co UK trzyma w zanadrzu?

    Polubienie

  12. Co do tego utworu w wykonaniu Winny Puhh… nie wiem za bardzo jak to zakwalifikować, ale musisz przyznać, że czegoś takiego nie słyszy ( ani nie ogląda) na Eurowizji często…Dziwne to jest, ale jednak przyciąga uwagę, myślę, ze to przez ma tylu zwolenników. ciekawe, jak odebraliby to widzowie i przede wszsytkim jurorzy na eurowizji 🙂

    Ja też czekam na piosenki z Francji, Holandii i Izraela

    Polubienie

  13. Żartujecie sobie, że to ma jakie kolwiek szansę na wygraną Winny Puhh.
    To by już było dno i wodorosty.

    Ja czekam na Rumunię, jak się dobrze przyjrzeć stawka jest tragiczna jak do tej pory. Rumunia ma zawsze dobre piosenki albo na poziomie jakimś przyzwoitym. Jeżeli nie przy takim doborze utworów wygrać to kiedy.

    Kurka pamiętacie jak na początku mówiliśmy tylko nie wiem czy to była Estonia czy Łotwa utwór, którego teraz nie mogą sobie przypomnieć, że poziom w tym kraju może być wysoki.

    Polubienie

  14. No ja nie wiem, czy jest cię z czego cieszyć w kwestii wyrównanej stawki. Jakby na to nie patrzeć, brak wyraźnego faworyta wynikający z ogólnego „równania w dół” może i poprawia atrakcyjność głosowania, ale zabija cały sens samego konkursu, a chyba przede wszystkim o to chodzi? Sezon preselekcyjny za półmetkiem a ciągle nie ma z kogo wybrać zcięzcy, za to walka o ostatnie miejsce trwa w najlepsze.

    Polubienie

  15. Nie ma kogo wybrać? Norwegia, Dania, Ukraina (jeśli coś poprawi w swoim występie), być może Austria. W tym roku jest dużo średnich piosenek, ale te 3-4 na pewno przykuwają uwagę.

    Polubienie

    1. Wyobraź sobie, że się z Tobą zgadzam:). Chociaż może nie do końca jeśli chodzi o dokładnie te piosenki, które wymieniłaś… ale wiadomo, to kwestia gustu. Coś w tym jednak jest, że jednak piosenka z Norwegii raczej łączy wszystkie gusta osób tutaj obecnych… przynajmniej nie pamiętam jakiegoś negatywnego głosu. Wiadomo, za mało tutaj osób komentuje, aby stwierdzać, że to może być jeden z głównych faworytów, ale… może coś w tym jest. Ja w każdym razie życzę zwycięstwa raczej Niemcom lub Słowenii (może dziś dołączy Grecja), ale Norwegia jest u mnie w ścisłej czołówce.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.