POLSKA: Edyta znów na Eurowizji?

Wczoraj portal ESCxtra opublikował wywiad z pierwszą polską reprezentantką eurowizyjną – Edytą Górniak, która zajęła w 1994 roku 2. miejsce za balladę „To nie ja”. Wokalistka opowiedziała nie tylko o swojej karierze, ale też wspominała swój występ w Irlandii. Przyznała, że była zszokowana rezultatem, jaki osiągnęła, dodając, że nie dała z siebie wszystkiego ze względu na zły stan zdrowia. Stwierdziła też, że tak ogromnego stresu nigdy nie zapomni. Zapytana o to, czy chciałaby ponownie reprezentować Polskę na ESC, uznała, że ciężko by jej było pokonać samą siebie i zająć wyższe miejsce, niż druga pozycja, którą osiągnęła w 1994 roku. Dość zaskakująco uznała też, że chyba lepiej i łatwiej byłoby jej reprezentować jakiś inny kraj, bo chętnie ponownie pojawiłaby się na Eurowizji. Ma jednak świadomość, że nie jest to już ta sama Eurowizja jak w 1994 roku – wokalistka twierdzi, że z roku na rok konkurs coraz bardziej zmienia się w cyrk, dlatego apeluje do osób odpowiedzialnych za konkurs, by nie zapominali o potencjale tego widowiska i by przywrócili jakość, która gdzieś zniknęła.

BREAKING NEWS: Telewizja szwajcarska SF opublikowała nazwiska czterech zwycięzców głosowania internautów i jurorów. Tym samym stawka finałowa jest już pełna. Lista zakwalifikowanych uczestników dostępna TUTAJ.

TELEGRAM TELEGRAM

Duet Timohi wygrał głosowanie widzów podczas drugiego ćwierćfinału preselekcji litewskich. Drugie miejsce przypadło wokalistom z „The Voice” – Ievie i Gabrieliusowi, a trzecie Beissoul & Gabriele. To oni w tym momencie mają największe szanse na awans, jednak wiele zależy też od jurorów. Ostateczne wyniki tej rundy poznamy w czwartek. Litewski portal Lrytas informuje, że przedstawiciele SVT skontaktowali się niedawno z szefem delegacji eurowizyjnej na Litwie, by upewnić się, że utwór pt. „Loreen” grupy Saules Broilai (awansowali do półfinału) przypadkiem nie obraża zwyciężczyni ESC 2012. O piosence napisał już szwedzki „Aftonbladet”.

Alban Skenderaj zdobył Grand Prix festiwalu Kenga Magjike 2012 za utwór „Refuzoj”. Trzecie miejsce przypadło Julianie Pashy za „Diamant”. W finale walczyli też m.in. Kejsi Tola i Adrian Gaxha. Utwory wymienionych artystów dostępne TUTAJ.

Plotka z Hiszpanii – ponoć popularny wokalista Pablo Alboran negocjuje z RTVE kwestię reprezentowania Hiszpanii w 2013 roku. Ponoć już rok temu Pablo chciał jechać na Eurowizję, ale przegrał z Pastorą Soler.

Album JESC 2012 będzie do kupienia już od 15 listopada, natomiast wiele sklepów internetowych opublikowało już informacje o składance oraz fragmenty utworów. Utwór albański ma nową aranżację, Rosja i Armenia będą miały piosenki dwujęzyczne, a Azerbejdżan inną wersję od tej, która niedawno została opublikowana. Fragmenty do odsłuchu TUTAJ.

JESC’12PANEL: Rosja

Rosję drugi raz z rzędu reprezentować będzie wokalistka, która już wcześniej pojawiała się na JESC. O ile rok temu Rosjanie postawili na swoją byłą przedstawicielkę, tak teraz…podebrali wokalistkę z Mołdawii. A na poważnie – finał narodowy wygrała Lerika, w Rosji znana jako Valeria Engalycheva. Urodzona w 1999 w … Czechach wokalistka ma podwójne obywatelstwo, stąd ma prawo reprezentować na JESC dwa kraje. Rok temu zajęła 6. miejsce dla Mołdawii za utwór „No, No”. Teraz dla Rosji zaśpiewa utwór „Sensatsyia” po rosyjski i angielsku – nową wersję utworu pobrać można TUTAJ.

Jakie skojarzenia budzi rosyjska „Sensacja”? Aż cztery osoby wskazały skojarzenie z Gaitaną i jej „Be my guest”, a dwie z Loreen i „Euphorią”. Jedna osoba podała Dimę Bilana. Inne skojarzenia to: „dyskoteka„, „hymn na euro 2016?„, „taneczne„, „disco we Frankfurcie nad Odrą„. Jedna osoba nie potrafiła podać żadnego skojarzenia. Przy wymienianiu silnych stron tego utworu często pojawia się kwestia wokalu Leriki (5 razy), ale też muzyki i refrenu (7 razy). Jedna z osób stwierdziła, że wokalistka już rok temu udowodniła, że jest po prostu dobra. Inny z komentujących uznał, że silną stroną piosenki jest choreografia przygotowana w nagraniu promocyjnym (z preselekcji).

O sile utworu świadczyć też może fakt, że aż trzy osoby nie potrafiły wskazać żadnej wady. Cztery inne zwróciły uwagę na wtórność, przewidywalność i brak oryginalności, porównując piosenkę do utworów eurowizyjnych (Baku 2012) Ukrainy i Szwecji. Pojawiła się też krytyka wokalu Valerii – jedna osoba uznała, że utwór jest przekrzyczany. Jednej osobie nie podoba się brzmienie języka rosyjskiego, innej tekst, a jeszcze jedna uznała, że wadą jest „łupankowatość„.

Emocje towarzyszące słuchaniu piosenki są jednak pozytywne. Od „odrobiny przyjemności„, przez „uśmiech od ucha do ucha„, „zachwyt„, „zabawę„, „chęć do tańca„, „entuzjam„, aż po „ekstazę„. Pojawiły się też „wspomnienia” i poczucie, że gdzieś się ten utwór już słyszało. Rosja jest zdecydowanym faworytem JESC, a dowodem na to jest fakt, że tylko jedna osoba przewiduje dla niej pozycję niższą, niż top5 – „środek stawki„. Cztery osoby uznały, że Rosja wygra JESC, jedna podała przedział 1-2, kolejna wskazała 2. miejsce, trzy osoby uznały, że Rosja na pewno znajdzie się w top3, a jedna wspomniała o top5.

Rosja zadebiutowała na JESC w 2005 roku i wtedy też zajęła najsłabsze miejsce – dziewiąte. Rok później wygrała, w latach 2009-2010 zajmowała drugie miejsce. W klasyfikacji generalnej ma 648 punktów i zajmuje 2. miejsce, które raczej zachowa nawet, jeśli wygra w Amsterdamie. Aby pokonać Białoruś, musiałaby uzbierać ponad 113 punktów, zakładając, że aktualny lider nie dostanie w finale żadnych punktów, co jest raczej mało prawdopodobne. Nie ma też szans na to, żeby ktokolwiek przegonił Rosję. Za nią jest nieaktywna Hiszpania, a czwarta jest Gruzja, ze 153 punktami straty do Rosji.

Reklamy

2 komentarze

  1. Piosenka napisane m.in. przez Birgittę Haukdal w islandzkich preselekcjach „Meðal Andanna”! Jest epicko 😀 oby ona ją zaśpiewała.

    Polubienie

  2. Przesłuchałem tę dziewiątkę z preselekcji szwajcarskich. Jest bardzo kiepsko. Jedynie utwór Melissy jest względnie wyrazisty, a panna prawdopodobnie umie śpiewać. Trzeba jednak poczekać z pochwałami do występu na żywo. Ogólnie – marność nad marnościami, Szwajcario.
    Piosenka „J’avais rendez-vous” wpada co prawda w ucho, ale jest słaba od strony wokalnej. Ten duet brzmi jak z pierwszej lepszej scholi.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.