BAKU 2012 – Eurowizja na Kaukazie

Skandal w Euroclubie

Wczoraj podczas imprezy w Euroclubie dj zaprezentował tańczącym remix do utworu „Apricote Stone” Evy Rivas, która reprezentowała na Eurowizji 2010 Armenię, kraj skonfliktowany z Azerbejdżanem. I chociaż remix jest dobrze znany fanom, często można go spotkać na imprezach, w Baku wywołał spore zamieszanie. „Byłem pierwszym dj-em, który zagrał ormiański utwór, było to pomiędzy przebojem DQ i Conchity Wurst. Na początku nic się nie stało, ale po pół godziny przyszedł do mnie dyrektor klubu i zakazał grania ormiańskiej muzyki. Dodał, że wpadłem w poważne tarapaty” – relacjonuje niemiecki dj. Armenia wycofała się z udziału w Eurowizji organizowanej przez Azerbejdżan. Mówi się nawet, że władze azerbejdżańskie wstrzymały się z nowym konfliktem zbrojnym dot. Górskiego Karabachu tylko po to, by w spokoju przeprowadzić Konkurs Piosenki Eurowizji. Niestety z dnia na dzień widowisko staje się coraz bardziej polityczne. „Keine Grenzen” dla muzyki kończy się na Kaukazie.

Kto poda punkty?

Pojawiają się kolejne informacje dotyczące osób, które będą podawać punkty podczas głosowania finałowego. Największą niespodziankę może sprawić Finlandia, bowiem punkty z tego kraju przekaże zwycięzca ESC 2006 – Mr Lordi. W Gruzji kontynuowana jest tradycja angażowania byłych reprezentantów do roli podawacza i tym razem zaszczyt ten przypadł Sopho Toroshelidze z grupy Eldirne. Punkty ze Szwecji poda prowadząca Melodifestivalen 2012 – Sarah Dawn Finer. Rok temu podczas głosowania zobaczyliśmy kilku uczestników ESC: Safurę z Azerbejdżanu, Piret z Estonii, Susan z Finlandii, Sofię z Gruzji, Aishę z Łotwy, Getę z Mołdawii, Mandy z Holandii, Dimę z Rosji, Nicolę z San Marino i Ruslanę z Ukrainy.

Eurowizja nie będzie w tym roku transmitowana przez TVP, dlatego fani będą musieli korzystać z transmisji zagranicznych. Wielu na pewno wybierze opcję internetową Eurovision.tv, natomiast jeśli ktoś chce oglądać show w telewizji, to wystarczy znaleźć w swoim dekoderze jeden z kanałów satelitarnych dostępnych w Polsce. TUTAJ znaleźć można tabelkę w której podałem informację o tym, który kanał transmituje (kolor zielony) daną część Eurowizji.

Finaliści na scenie

Przedostatni dzień prób technicznych to pierwszy dzień prób finalistów. Przed sześcioma uczestnikami z gwarantowanym finałem wystąpiło pięciu półfinalistów z drugiej grupy w tym Szwedka Loreen w (prawdopodobnie) kostiumie scenicznym. Próby finalistów (niezgodnie z kolejnością występów) otworzył Niemiec Roman Lob, który większość obserwatorów zachwycił. Co zrobił? Po prostu był sobą, pewny siebie, w charakterystycznej czapce. Ostatnio Niemcy takim prostym występem wygrały Eurowizję, więc widocznie jest to jakiś sposób na sukces. Zupełnie inną taktykę obrała Anggun, najbardziej wypromowana wokalistka tegorocznej Eurowizji. Okazuje się jednak, że akrobacje, specyficzna choreografia czy specjalne podesty nie pomogą, gdy Anggun ma problemy ze śpiewaniem na żywo, bo po 3 minutach wydawała się być wyraźnie zmęczona.

Wokalistka odpowiedziała na pytania Matiego (zadawne w Baku przez Szymona) dot. teledysku i promocji „Echo”. Teledysk wymyślony został przez utalentowanego reżysera z Izraela. Anggun uznała jego pomysł za szalony, ale bardzo ciekawy (fabryka z żołnierzami). Dlaczego w klipie pojawia się świnia? „Wszyscy lubimy świnie” – żartuje Indonezyjka, dodając, że w jej klipach zawsze pojawiają się zwierzęta. Promocja po Eurowizji będzie kontynuowana, a pomysł z nagrywaniem duetów do utworu „Echo” będzie dalej realizowany.

Włoszka Nina Zilli nie zachwyciła fanów i obserwatorów, bo podczas jej występu nie dzieje się nic, więc tutaj liczyć się będzie tylko utwór. Nie wiadomo dokładnie, czego spodziewano się po prezentacji tego utworu, ale widocznie Ninie oberwało się za to, że jest uważana za faworytkę. Porównywaną ją do Loreen, którą też spotkały głosy krytyki po pierwszej próbie.

Sporą niespodzianką okazała się Sabina Babayeva z Azerbejdżanu, która swój utwór zaprezentowała dziś perfekcyjnie i zebrała niezwykle pozytywne opinie. I chociaż coraz częściej Azerbejdżan traktowany jest jako kraj, który jednak nie powinien organizować Eurowizji, to obserwatorzy typują Sabinę do ścisłej czołówki. Co ciekawe, w tegorocznym występie Azerbejdżanu nie będzie specjalnych efektów, jak np. złocistego wodospadu, który na pewno pomógł wygrać ubiegłorocznej reprezentacji. Jest prosty występ, ogniste wizualizacje, a suknia Sabiny zdaje się płonąć, co daje bardzo ciekawy efekt. Również Pastora Soler nie musiała przygotować cyrków by zachwycić. Wystarczyła jej silna ballada, dobrze zgrany chórek i niezwykle silny głos Hiszpanki. Fani są przekonani, że w tym roku Hiszpania w końcu osiągnie sukces i pozycję w ścisłej czołówce, na którą czeka najdłużej z grupy BIG5. Na koniec Engelbert Humperdinck z Wielkiej Brytanii, któremu na scenie towarzyszy tańcząca para. Niestety wokalista nie popisał się dobrym wykonaniem, krytykowany był za słaby głos i częste błędy. W tym roku brytyjscy fani mocno wierzą w sukces Wielkiej Brytanii, dlatego mają nadzieję, że jutro Engelbert pokaże się z lepszej strony.

Dziś oficjalna ceremonia otwarcia Eurowizji 2012 w Baku, której od rana towarzyszy spore zamieszanie. Ponieważ organizatorzy nie kwapili się z poinformowaniem o szczegółach ceremonii, w ekipach reprezentantów panował dość spory rozgardiasz, bo wokaliści nie byli pewni, jak wszystko będzie wyglądać, jaki będzie dress code itp. Członkini serbskiej ekipy stwierdziła w prywatnej rozmowie ze mną, że tegorocznej Eurowizji czegoś brakuje, a organizacja nie jest na najwyższym poziomie. /zdj: Szymon/

18 komentarzy

  1. Ooo kolejny powód ,że jednak co niektórzy nie powinni debiutować na Eurowizji. Azerowie mydlą oczy Europejczykom- gołym okiem widać,że do wolnej i jednoczącej się Europy daleko im.

    Oby wygrał kraj zdecydowanie z tej części kontynentu.

    Cieszy mnie awans Holandii.zasługuje na finał.
    Macedonia zyskuje .świetne wykonanie na żywo.

    Miło jest patrzeć na TVE ,czy Rik Sat,które mocno promują swoich reprezentantów i sam konkurs. Brawo.

    Polubienie

  2. ————–

    ESC 2012: 30-letnia Maya Sar z piosenką „Karoke Ti Znam” została moją tegoroczną faworytką.

    Tym samym Bośnia i Hercegowina po raz trzeci znalazła się w mojej dwójce faworytów. Piosenki z tego kraju były moimi faworytami również 5 i 6 lat temu.

    Wicefaworytem wybrałem duet Sinplus ze Szwajcarii z piosenką „Unbreakable”. Również ten kraj już po raz trzeci znalazł się w mojej dwójce faworytów, będąc trzeci rok z rzędu wicefaworytem.

    Moi faworyci i wicefaworyci z poprzednich lat, oraz ich miejsca podczas ESC:

    2000

    1. Goran Karan – Chorwacja – 9
    2. Charmed – Norwegia – 11

    2001

    1. David Civera – Hiszpania – 6
    2. Gary O’Shaughnessy – Irlandia – 21

    2002

    1. Ira Losco – Malta – 2
    2. Jessica Garlick – Wielka Brytania – 3

    2003

    1. Birgitta – Islandia – 8
    2. Jostein Hasselgard – Norwegia – 4

    2004

    1. Ramon – Hiszpania – 10
    2. Lisa Andreas – Cypr – 5

    2005

    1. Boris Novkovic – Chorwacja – 11
    2. NOX – Węgry – 12

    2006

    1. Hari Mata Hari – Bośnia i Hercegowina – 3
    2. Anna Vissi – Grecja – 9

    2007

    1. Maria – Bośnia i Hercegowina – 11
    2. Sabrina – Portugalia – 11 (w półfinale)

    2008

    1. Jelena Tomasevic – Serbia – 6
    2. Maria – Norwegia – 5

    2009

    1. Andrea Demirovic – Czarnogóra – 11 (w półfinale)
    2. Elena – Rumunia – 19

    2010

    1. Juliana Pasha – Albania – 16
    2. Michael von der Heide – Szwajcaria – 17 (w półfinale)

    2011

    1. Witloof Bay – Belgia – 11 (w półfinale)
    2. Anna Rossinelli – Szwajcaria – 25

    ——————-

    Polubienie

      1. W 2009 Regina była bardzo mocnym kandydatem do top 2 obok Albanii i Chorwacji.

        A w tym roku Maya była bezkonkurencyjna 🙂

        Polubienie

  3. No to już mnie wkurzyło. To mnie ostatecznie przekonało, że ten kraj (Azerbejdżan) W OGÓLE nie powinien uczestniczyć w Eurowizji! Tak, jasne, będą mi pieprzyć, że trzeba się skupić na muzyce, a nie na polityce, ale jak tu się skupić na muzyce, skoro sami Azerowie ciągle skupiają się na polityce? I jeszcze robią problemy ludziom z Zachodu?

    LUDZIE! To naprawdę jest skandal! Mam nadzieję, że EBU jakoś zareaguje! Ale widzę, że ogólnie to EBU to są ciepłe kluchy i bardzo rzadko kogoś karzą, a przecież tutaj powinna być jakaś stanowcza reakcja! Właśnie przez takie sprawy, i przez olewanie takich wydarzeń polityka coraz bardziej gości na Eurowizji.

    Ogłosiłbym nawet mój osobisty bojkot tegorocznej Eurowizji (zero oglądania i interesowania się), gdyby nie zależało mi na paru piosenkach (no, może więcej, niż paru). Ale i tak przeprowadziłbym częściowy bojkot, gdybym mógł głosować – w tym momencie po prostu nie wysłałbym ani jednego smsa!!! Niech sobie schowają „Light your fire” tam, gdzie słońce nie dochodzi, skoro tacy są! Ogólnie, to bardzo pusta ta impreza, wszelkie ideały eurowizyjne, jednoczenie krajów przez muzykę, itd., odeszły niestety na dalszy plan:/. To bardzo przykre:/.

    I gdybym był teraz w Baku, to zrobiłbym im właśnie na złość: cały czas muzyka z Armenii na full, wszystkie ormiańskie przeboje, eurowizyjne i nie tylko, remixy, mixy, różne wersje… a gdyby mi zrobili z tego powodu jakiekolwiek problemy, to wtedy ambasada, media, ogólny, międzynarodowy skandal. Szymon… może spróbuj?;) Ja bym tego tak nie zostawił. I jeśli temu DJ-owi zrobią jakiekolwiek problemy, to należy to mocno nagłośnić!

    I w tym momencie ja bym stamtąd WYJECHAŁ, totalnie OLAŁ AZERBEJDŻAN, niech sobie Eurowizję przeprowadzą, w nieciekawych okolicznościach, bardzo niemiłych, ale mnie osobiście w tym momencie po prostu obrzydzałoby wydawanie tam swojej kasy.

    I jeszcze jedno: oczywiście Armenia też nie jest bez winy w tym całym konflikcie, ale w tym momencie staję po jej stronie, całym sercem! Jakoś mi się nie wydaje, aby np. w Erywaniu (stolicy Armenii), gdyby tam była ESC, komuś chcieli robić problemy za puszczanie w Euroclubie azerskiej muzyki (np. azerskich piosenek eurowizyjnych czy remixów do nich)! I teraz się jednak nie dziwię Armenii, że zrezygnowała z uczestnictwa… tylko szkoda, że tak późno… A co by było, gdyby Armenia jednak uczestniczyła? Przecież puszczaliby swoje przeboje w Euroclubie, wszędzie na pewno byłoby głośno o Armenii, i co by zrobił ten żałosny dyrektorek? TO JEST PO PROSTU OGROMNY SKANDAL!!!

    I jeśli rzeczywiście azerskie władze planują po Eurowizji rozpocząć konflikt o Górski Karabach, no to w tej sprawie również będę całym sercem po stronie Armenii, i zapewne, mam nadzieję, społeczność międzynarodowa też! Tak serio patrząc, to kto w tym konflikcie stanie po stronie Azerbejdżanu? Chyba nikt, nawet Turcja nie będzie za Azerbejdżanem (bo jest w NATO)! Z Iranem Azerbejdżan ma dosyć napięte stosunki… paradoksalnie Iran również może stanąć po stronie Armenii! Azerbejdżan będzie BARDZO osamotniony w tym konflikcie! Że nie wspomnę, że oczywiście w tej wojnie zginie wielu ludzi, jak zawsze, a teraz, podczas Eurowizji wszystko niby cacy cacy, Europa, muzyka, zabawa, a potem wyjdzie szydło z worka! To jest po prostu obrzydliwe!

    Azerbejdżan – oczywiście OUT z Eurowizji. Zresztą nie tylko za to.

    Jedno, co mogą teraz zrobić władze Azerbejdżanu, to przywołać tego dyrektorka klubu do porządku, i oczywiście nie robić żadnych problemów temu niemieckiemu DJ-owi, i jeszcze go przeprosić, i przeprosić także całą społeczność eurowizyjną i europejską! Jeśli tego nie będzie, to ten kraj (Azerbejdżan) jest dla mnie po prostu SKREŚLONY.

    Polubienie

    1. I jeszcze coś dodam: koszulki z napisem I LOVE ARMENIA:). Nie wiem, czy to hasło oddawałoby rzeczywisty mój stosunek do tego kraju, nigdy tam nie byłem, nie wiem, czy bym rzeczywiście polubił, ale to po prostu byłoby na złość Azerom:). Chociaż, cała ta akcja byłaby na serio. Aha, może pod tym napisem jeszcze dodatkowo drugi napis: I’M GAY:). To na złość tym hakerom. Ale niech się nie martwią, Azerbejdżan sam sobie robi taką opinię, że Europa nie będzie chciała tam za bardzo gościć, po Eurowizji wszystko wróci do normy i za miesiąc nikt nawet nie będzie pamiętał… a na nazwę kraju ludzie nadal będą reagować tak: „A gdzie to jest?”. Uśmieszki uśmieszkami, emoticonki emoticonkami, ale taka akcja z koszulkami, przynajmniej w moim wykonaniu, w samym centrum Baku, i przez cały czas Eurowizji tam się odbywającej, byłaby zupełnie na serio.

      Eurowizję oczywiście obejrzę… no jakże by nie?:) Ale przez cały czas będę czuł pewien rodzaj obrzydzenia i niesmaku… Smsa oczywiście nie wysłałbym ANI JEDNEGO. Jeśli się zdarzy cud i będę za granicą podczas Eurowizji (to jest możliwe jeszcze), no to nie będę nawet kupował miejscowego startera.

      Polubienie

    2. Co do wyjazdu; to nie jest takie proste. Może ktoś być biedny i jeśli cały rok bym się pocił, żeby zarobić na Esc i spełnić swoje mega marzenie, to nie wyjechałbym sobie ot tak. Musiałoby się naprawdę stać coś porażającego. Co nie znaczy, że popieram, bo sytuacja jest po prostu niesmaczna. Tylko, że tu stanowisko powinno zająć EBU, a oni, jeśli tylko mogą, umywają rączki.

      @Fresh; bardzo świetny wybór faworyta. U mnie BiH nie jest na szczycie, ale wysoko. Piękna piosenka.
      Btw dzisiejszą próbą Pastora pokazała, dlaczego jest w moim Top3. Naprawdę nieziemski wokal.

      Polubienie

  4. Obejrzałem sobie próby finalistów i powiem tak:

    Hiszpania – wow! ciary,mocny wokal i dobry baa,bardzo dobry utwór,
    Niemcy- doskonałe wykonanie,przyjemnie się słucha,
    Włochy-ta piosenka na żywo mocno zyskuje to wielki atut,moim zdaniem Nina liczy się w konkursie,
    Francja- niestety zawiodłem się , 3 minuta piosenki,Anggun wydaje się być zmęczona,może to wiatr ,który gdzieś tam podwiewa, ogólnie akrobaci ,skoki,przewroty,eee-szkoda.Mimo tego,powodzenia FRANCE.
    Azerbejdzan- dobry wokal ,ale Azerowie mimo dobrych utworów i tak udają ,że są pro europejscy. Nie umiem ocenić ,po prostu.Nie- dla takiej rozrywki jaką prezentują gospodarze{organizatorzy}.Sorki.Miejsce pod koniec stawki.

    Polubienie

  5. No rzeczywiście,w Azerbejdżanie nieciekawie się robi.W tym momencie na 1 planie powinna być muzyka,a nie polityka i konflikty.Sprawa z tym DJ-em to jedno,no a dochodzi też ten atak hakerów,co jest skandaliczne.Nie pamiętam,aby była kiedykolwiek taka Eurowizja.

    Polubienie

  6. Ja powiem tak niby mówiliśmy, że San Marino czy Gruzja, Czarnogóra lub Chorwacja wypadną poniżej oczekiwań i będą miały ostatnie lokaty, a w cale tak nie musi być.
    Po obejrzeniu prób w sumie jestem zadowolony z moich typów:
    1. BiH – ciekawa ballada plus nieźle dobrana wizualizacja, poprawny wokal, to sprawia, że BiH jest w tym roku napewno przed Serbią, która zajmuje tandan
    2. miejsce Serbia Zlejko poprawnie wykonał swój utwór ale jakoś niczym szczególnym nie zaskoczył
    3. Łotwa – utwór, który przez wykonanie na scenie może się obronić
    4. Rumunia – trochę się zawiodłem na wizualizacjach i samym układzie no ale może innym się spodoba
    5. Izrael – nie spodziewałem się co prawda tych zegarów.

    6. Niemcy – piosenka powinna się obronić

    Zaskoczenie po oglądaniu prób (jeszcze nie wszystkich więc może się co nieco pozmieniać)

    + dla wykonania Włoch – drugi raz z rzędu mogą być wysoko 😛
    – słaby wykon Francji – faworyzowanej
    – UK słabiusio mam nadzieje, że będzie lepiej podczas występów na żywo
    – niektóre wizualizacje i choreografie państw Ukraina, Francja, Rumunia

    Polubienie

    1. @bursztyn

      Co takiego miałoby cię zaskoczyć w występie Serba jeśli piosenkę już znasz? Brakuje ci cyrkowców, tancerzy, striptizu, rzucania nożami do żywego celu czy co jest nie tak?
      Dlaczego wizualizacje mają mieć jakikolwiek wpływ na odbiór piosenki?

      Czy jeżeli włączysz mp3 i uznasz że piosenka jest okropna a w teledysku będą ładne obrazki to od razu będzie lepsza?
      Ehh, wypaczenia pokolenia teledysków.

      Polubienie

  7. Hehe ormiańska piosenka pomiędzy gejowskim DQ i Conchitą Wurst. Przypadek ? 😀

    Polubienie

    1. Nie, nie przypadek. Dla Azerów Ormianie są takimi samymi dziwadłami jak DQ czy Konczita Kiełbasa.

      Polubienie

  8. Mam pytanie, czy będzie powtórka finału ESC w niedzielę (nie tylko na eurovoision.tv)? Jeśli tak to proszę, dajcie znać….. 😉

    Polubienie

    1. Wszystkie części Eurowizji 2012 będą do obejrzenia na żądanie na Eurovision.tv (bez względu na porę, za darmo).

      Polubienie

    2. Całość będą powtarzać Niemcy na kanale Einsfestival zaraz po finale ESC oraz w niedzielę o 9:30 (nie wiem dokładnie co najpierw, czy półfinały czy finał, albo może tylko finał). Niestety kanał Einsfestival jest dostępny tylko na Astrze 19,2. Podejrzewam, że powtórki będą również leciały u gospodarzy na Ictimai TV (już normalnie dostępny z Hotbirda).

      Pozdrawiam

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: