Armenia przegrała z Polską, ale wystawi reprezentanta do Gliwic! Czy Kazachstan wystartuje w JESC 2019? Jedno z miast traci szansę na Eurowizję 2020

Telewizja ARMTV 🇦🇲 potwierdziła udział Armenii w Eurowizji Junior 2019 oraz organizację preselekcji narodowych, podobnie jak w poprzednim roku. Kandydaci w wieku 9-14 lat mogą już zgłaszać się do konkursu z gotowymi na Eurowizję piosenkami. Na stronie eurovision.am jest już dostępny regulamin oraz formularz zgłoszeniowy, ale na razie nie podano kiedy odbędzie się finał i w jakim będzie formacie. Rok temu telewizja ARMTV zorganizowała dwa półfinały i finał, a triumfatorem okazał się być L.E.V.O.N. (foto) z piosenką o sobie. W głosowaniu jurorów zajął niskie, 12. miejsce, u internautów był piąty i ostatecznie wylądował na 9. pozycji, co uznane zostało w kraju za porażkę, bo chłopca z trąbką pokonała nie tylko Polska, ale też Gruzja czy Kazachstan. Dodatkowo Ormianie przegrali później z Polakami walkę o możliwość organizacji Eurowizji Junior w tym roku. David Tserunyan, szef ormiańskiej delegacji, nadal należy o Grupy Referencyjnej EBU ds. Eurowizji Junior i z jego Instagrama wiemy, że Grupa zebrała się przed Bożym Ciałem w Gliwicach, by debatować o przygotowaniach do konkursu. Delegaci odwiedzili m.in. Arenę Gliwice i byli pod wrażeniem tego obiektu.

16 państw potwierdziło już udział w Eurowizji Junior, co oznacza, że do maksymalnego pułapu pozostały już tylko dwa wolne miejsca, które zapewne zajmą Białoruś 🇧🇾 i Włochy 🇮🇹. Telewizja białoruska startuje w JESC od samego początku i chociaż Daniel Yastremski nie wypadł w Mińsku najlepiej, to nie jest to powód, by na konkurs się obraża. Jeśli Białoruś wycofa się z Juniora, to jedynym sensownym powodem mogą być problemy finansowe. Włosi startują w Eurowizji Junior ze zmiennym szczęściem. Ich debiut w 2014 roku zakończył się wygraną i na ten moment w latach parzystych wchodzą do top10, a w nieparzystych nie. W 2019 przypada więc niższe miejsce. Szef delegacji RAI – Nicola Caligiore – należy do Grupy Referencyjnej JESC więc zapewne wycofanie się Włoch nie wchodzi w grę, zresztą podobnie jest w przypadku Białorusi, która także ma reprezentanta w ekipie kontrolującej przygotowania. Rok temu EBU zgodziło się na dwa wyjątki, w związku z tym stawka urosła z 18 do 20 państw – wyjątek zastosowano względem Izraela oraz Ukrainy. Czy w tym roku również do takiej sytuacji dojdzie i np. 19. krajem w konkursie będzie Kazachstan 🇰🇿, który sam nie może decydować o udziale ze względu na inny status w Europejskiej Unii Nadawców? 83,5% czytelników Dziennika Eurowizyjnego, którzy głosowali w ostatniej ankiecie na ten temat, uważa, że stawka powinna być rozszerzona. Spośród czterech proponowanych krajów 10,49% głosujących chciałoby wycofania się Kazachstanu, a tylko 1,04% Białorusi.

Miasto Leeuwarden nie zostanie gospodarzem Eurowizji 2020. Konkurs tym samym nie trafi do Fryzji. Zgłoszone przez miasto WTC Expo na 10 tys. widzów nie spełnia warunków EBU i telewizji holenderskiej – powodem jest zbyt nisko powieszony w obiekcie sufit. Tym samym w walce pozostało osiem miast, a faworytem nadal jest Rotterdam z, remontowaną obecnie, AHOY Areną. To właśnie Rotterdam wygrał głosowanie czytelników Dziennika Eurowizyjnego z 15 czerwca, zdobywając aż 49,49% głosów. Drugie miejsce miał Amsterdam (31,74%), a trzecie Maastricht (6,14%). Wycofane Leeuwarden zajęło ostatnie miejsce z poparciem 1,02% – zremisowało tym samym z Bredą i Den Bosch.

Przypominam o trwającym do 23 czerwca konkursie, w którym do wygrania jest debiutancki album Roksany Węgiel! Szczegóły konkursu znajdziecie TUTAJ.

Źródło: Eurovision.am, Instagram, Wikipedia, inf. własne, Eurovoix, fot.: TVP

%d blogerów lubi to: