Najnowsze informacje przed ogłoszeniem wyników obrad komisji! Czy Sławomir weźmie udział w konkursie? W jaki sposób powstał utwór zespołu Clodie? Kto zgłosił do preselekcji piosenkę nagraną jako prezent dla ukraińskiej reprezentantki z Aten?

Najpóźniej w czwartek wieczorem TVP ma przekazać informację o tym, kto został zakwalifikowany do finału Krajowych Eliminacji 2018. Jak słusznie zauważył jeden z czytelników Dziennika Eurowizyjnego, Polska jest ostatnim krajem organizującym preselekcje, który nie zna jeszcze nazwisk swoich finalistów. Opóźnienie wynika jednak z rekordowej liczby zgłoszeń do tegorocznego konkursu. Sporo emocji wywołują te najbardziej znane nazwiska. Gromee już potwierdził zgłoszenie, Michał Szpak nadal wykręca się od jasnej deklaracji, a Sławomir w radiu RMF FM zdementował wcześniejsze plotki, jakoby miał uczestniczyć w finale preselekcji. „Trzeba było bardzo szybko napisać piosenkę, a ja uważam, że pośpiech upokarza, więc spokojnie, przygotuję hita na tę okazję, a teraz będę trzymał kciuki za naszych” – powiedział, dodając, że ma zaplanowaną trasę koncertową po Europie i USA, której terminarz koliduje z Eurowizją 2018. Nie wyklucza jednak startu w przyszłości. Do tegorocznych preselekcji nie przystąpi w tym roku również formacja Gooral, ale zapowiada przygotowanie utworu na przyszły rok.

Ponieważ Krajowe Eliminacje są w tym roku otwarte dla obcokrajowców, zgłoszenia wysłano do TVP z wielu krajów. Jednym z zagranicznych kandydatów jest DONTSOV (fot.), wokalista z Ukrainy, który aktualnie mieszka w Kazachstanie. Jak przyznał w rozmowie z Dziennikiem Eurowizyjnym, od dziecka marzył o udziale w Eurowizji, dlatego postanowił wysłać piosenkę do TVP. Co ciekawe, jest to utwór przygotowany jako prezent urodzinowy dla Tiny Karol, reprezentantki Ukrainy z 2006 roku (utwór „Show me your love„), która jest ulubioną wokalistką Dontsova. Dlaczego Polska? Piosenkarz tłumaczy, że zadziałała tu bliskość jego ojczyzny oraz to, że uwielbia polską mentalność. Piosenka „Tina” dostępna jest w języku rosyjskim (TUTAJ) oraz po angielsku. Ta druga wersja zgłoszona została do Krajowych Eliminacji.

Coraz więcej polskich fanów Eurowizji zachwyca się rockową piosenką „Go!”, którą do preselekcji zgłosił zespół Clodie. W wywiadzie dla wywrota.pl formacja opowiedziała o swoim utworze i Eurowizji. Jak przyznali, pomysł na zgłoszenie wywodzi się od fanów zespołu i fanów konkursu, a ostateczna decyzja podjęta została błyskawicznie. „Utwór powstał we współpracy z brytyjskim kompozytorem Michaelem James Down, który już od wielu lat tworzy kompozycje typowo eurowizyjne. Było to dla nas zupełnie nowe doświadczenie i mimo różnych opinii co do aranżacji utworu udało nam się dojść do kompromisu i stworzyć eurowizyjny numer z rockowym zadziorem” – tłumaczą twierdząc, że nie boją się, iż byliby pierwszym reprezentantem Polski z rockowym utworem. „Opinie, które pojawiły się po premierze naszego utworu na YT, pokazują, że piosenka się podoba, co potwierdza duża ilość pozytywnych komentarzy i wpisów fanów Eurowizji, a to ogromnie nas cieszy„. Dla członków zespołu udział w Eurowizji byłby nie tylko okazją do pokazania się szerszej publiczności, ale też wielkim zaszczytem i wyróżnieniem. „To co w piosenkach eurowizyjnych lubię to, że są bardzo charakterystyczne, co również sprawia, ze ten festiwal jest inny niż wszystkie” – mówi Klaudia Trzepizur, wokalistka grupy.

Wśród najnowszych kandydatów do udziału w Krajowych Eliminacjach wymienić należy też Krzysztofa Stera z utworem „Angels and Devils” oraz zespół Mafia (którego wokalistą był kiedyś Andrzej Piaseczny, a teraz jest nim Filip Rychcik). A czy zgłosił się też zespół LOKA? Jeden z wokalistów zespołu opublikował na swoim Facebooku wczorajszy artykuł Dziennika Eurowizyjnego…

Reklamy