Szczegóły selekcji w Czechach, Słowenii i na Malcie! Kto zgłosił się na Białorusi? Wielkie niezadowolenie w Gruzji

Ósmego stycznia sporo się będzie działo! Poznamy prowadzących ESC 2018, dowiemy się jak wygląda kolejność startowa Melodifestivalen 2018 oraz będziemy mogli posłuchać sześciu piosenek z czeskich preselekcji. Już jakiś czas tego nadawca CT opublikował zdjęcia nóg kandydatów, a fani zdołali ich zidentyfikować, jednak potwierdzenie tożsamości uczestników selekcji nastąpi dopiero w poniedziałek, wtedy też poznamy tytuły ich piosenek, twórców oraz obejrzymy przygotowane teledyski. Tego samego dnia uruchomiona będzie specjalna aplikacja, poprzez którą będzie można głosować na ulubionego wykonawcę. Co prawda każdy z nas będzie mógł przekazać swoje poparcie, ale jedynie głosy osób z Czech będą liczone. Ponieważ preselekcje o nazwie „Eurovision Song CZ” są w pełni internetowe, nie będzie żadnego programu na żywo. 22 stycznia poznamy wyniki głosowania jury międzynarodowego, a 29 stycznia nadawca opublikuje łączny rezultat (jury + aplikacja) w stosunku 50/50 i wtedy poznamy zwycięzcę oraz nowego reprezentanta Czech.

Znamy też więcej szczegółów preselekcji słoweńskich EMA. Chociaż w ubiegłym roku były zorganizowane z „wielką pompą”, w tym roku nadawca wraca do skromniejszej odsłony. Według nieoficjalnej informacji, półfinał z udziałem 16 wykonawców (i bez udziału publiczności!) odbędzie się 17 lutego, a finał tydzień później, czyli 24 lutego. Piosenki nie zostaną zaprezentowane w całości przed półfinałem. Spośród 16 półfinalistów ośmiu awansuje do finału – czterech wskażą jurorzy, a czterech widzowie. W półfinale wszystkie piosenki muszą być wykonane po słoweńsku, ale w finale nie obowiązuje żadna zasada językowa, więc kandydaci będą mogli zaśpiewać np. po angielsku. Wcześniej założono, że skoro RTV SLO wymaga od uczestników śpiewania w języku narodowym, to na Eurowizji na pewno też tak będzie.

Zmiany także na Malcie. Chociaż wybrano tam już finalistów, dopiero wczoraj ogłoszono, że dochodzi do istotnej modyfikacji regulaminu. W finale o wynikach decydować będą nie tylko widzowie (jak to było zapisane w zasadach), ale też jurorzy, w stosunku 50/50. Takich proporcji na Malcie nigdy nie stosowano – do tej pory stawiano na mocniejszy wkład jurorów (ok. 70%), a od 2016 roku o wynikach decydowali jedynie widzowie. Wczoraj opublikowano też wszystkie piosenki startujące w konkursie, wraz z „lyrics video”. Według wstępnych opinii fanów, na tle konkurencji wyróżniają się m.in. Eleonor Cassar, Deborah C, Christabelle, Brooke czy Aidan oraz Matthew Anthony. Wszystkie utwory dostępne są TUTAJ. Przypominam, że TUTAJ  znajdziecie wywiady z częścią uczestników selekcji maltańskich.

Sarah Caillibot to kolejna uczestniczka preselekcji francuskich. Wokalistka znana z „The Voice” wykona w konkursie utwór „Tu me manques”. Tymczasem na Białorusi do preselekcji przyjęto 95 piosenek (spodziewanie, prawdziwa lawina zgłoszeń spłynęła w ostatni dzień), a wśród kandydatów jest m.in. Volha Satsiuk, pierwsza reprezentantka kraju podczas Eurowizji Junior i pierwsza Białorusinka uczestnicząca w jakimkolwiek konkursie Europejskiej Unii Nadawców. 24-letnia wokalistka zgłosiła utwór „1+1”. Wśród jej konkurentów są m.in. Uzari (ESC 2015), Tahmina Niyazova, Radiovolna, Alekseev czy Alexey Gross. Już 11 stycznia od godziny 10:00 (czasu polskiego) obserwować będzie można przesłuchania artystów w studiu w Mińsku. Transmisja internetowa dostępna będzie TUTAJ. Tego samego dnia wieczorem specjalna komisja poda wyniki castingu i skład finału preselekcji.

Zaskakująca decyzja telewizji gruzińskiej o wyborze zespołu IRIAO spotkała się z ogromną krytyką ze strony lokalnych fanów Eurowizji, którzy przygotowali petycję żądają zmian i usunięcia zespołu z funkcji reprezentanta Gruzji. Autorzy petycji twierdzą, że wybór został dokonany w sposób niejasny i bez żadnego konkursu, zwłaszcza, że pierwotnie telewizja informowała o planach organizacji preselekcji narodowych. Nagła zmiana decyzji i wybór zespołu, który jest kompletnie nieznany w kraju świadczy – wg gruzińskich fanów – o korupcji lub wewnętrznych naciskach. Plotki głoszą, że w wielkim szoku jest też Helen Kalandadze, prowadząca JESC 2017 w Tbilisi i wokalistka, która miała wziąć udział w preselekcjach narodowych 2018. Ponoć nie kryła swojego rozgoryczenia i skierowała do szefowej delegacji gruzińskiej pełne wyrzutów pismo.