Parę dni temu nowa reprezentantka Azerbejdżanu na ESC – Aisel – spotkała się w Moskwie z Filipem Kirkorovem i jego tzw. eurowizyjnym dream team’em, co od razu wywołało spekulacje na temat współpracy przy występie eurowizyjnym w Lizbonie. Filip Kirkorov już wcześniej zapowiedział, że zaangażuje się w uczestnictwo jednego z „bratnich Rosji” krajów. Najczęściej mówiono wtedy o Bułgarii i Białorusi, ale faktycznie może być to Azerbejdżan. W skład eurowizyjnego „dream team” Kirkorova wchodzi on sam jako producent, grecki kompozytor Dimitris Kontopoulos oraz choreograf Fokas Evangelinos. Ostatnio trio pracowało z reprezentantem Rosji w 2016 – Sergey’em Lazarevem.

20 potencjalnych kandydatów na reprezentanta Niemiec wzięło udział w bootcampie w Kolonii. Ich nazwiska nie zostały jeszcze opublikowane, by dać im parę dni na spokojną pracę w studiu nagraniowym i w otoczeniu specjalistów. Wśród profesjonalistów, którzy będą przygotowywać uczestników selekcji znaleźli się m.in. trener wokalny Jeff Cascaro, producent Carsten Lehmann czy muzyk Wolfgang Dahlemeier. Wspólnie będą szukać dla każdego z kandydatów idealnego stylu muzycznego i opracowywać najlepsze układy choreograficzne by występ sceniczny każdego finalisty wypadł jak najlepiej. W trakcie bootcampu nagrane zostaną też specjalne videa, w których uczestnicy zaprezentują wokalnie i sceniczne to, czego się nauczyli. Na podstawie tych występów wybrani zostaną finaliści preselekcji niemieckich.

Półfinały preselekcji francuskich nie będą transmitowane na żywo, a o wynikach w tych rundach zadecydują tylko jurorzy. Nagrania półfinałów odbędą się w dniach 8-9 stycznia Saint-Denis na przedmieściach Paryża. Telewizja francuska uruchomiła już aplikację internetową dla wszystkich chętnych, którzy chcieliby wziąć udział w nagraniach jako widownia. Szczegóły dostępne są TUTAJ. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami piosenki półfinałowe opublikowane zostaną dopiero na dobę przed emisją każdego półfinału, ale być może fragmenty piosenek (lub chociaż nazwiska kandydatów) trafią do Internetu (nieoficjalnie) wcześniej.

W jednym z wywiadów Cesar Sampson (fot.), reprezentant Austrii, przyznał, że był brany pod uwagę w kwestii reprezentowania swojego kraju już podczas Eurowizji 2017, ale swoje demo przygotował bardzo późno i nie było ono na tyle perfekcyjne, by nadawca ORF zdecydował się zaangażować go w Eurowizję w Kijowie. Koniec końców była to dla wokalisty dobra decyzja, bo dała mu więcej czasu i motywacji, by przygotować się lepiej i to się opłaciło bo już w maju wystąpi na eurowizyjnej scenie jako reprezentant Austrii. Przyznał, że nie boi się porażki takiej, jaką ponieśli The Makemakes w Wiedniu, bo uważa, że jeśli jego piosenka (która jest już przygotowana) skończy z zerem punktów to będzie to oznaczać niezwykle silną konkurencję czyli najlepszy poziom Eurowizji w historii. Po raz kolejny podkreślił, że jego piosenka do Lizbony nie jest balladą, a utworem w szybkim tempie, który doskonale pasuje wokaliście. Za swoje eurowizyjne wzory Cesar uważa Jamalę i Conchitę Wurst. Ukrainkę docenił za umiejętność połączenia swojej wizji artystycznej z charakterem konkursu, a Conchitę ceni za utwór i świetną aranżację. Na razie nie wiadomo kiedy odbędzie się premiera piosenki Cesara pt. „Nobody but you”.

Reklamy