Polska i dziesięć innych państw jeszcze bez metody wyboru reprezentanta do Kijowa

Podczas wczorajszego nadzwyczajnego zebrania, Rada Ministrów zdecydowała, że zarówno nowy nadawca publiczny – NSTU – jak i Eurowizja 2017 będą w całości finansowane z budżetu państwa, a nie z budżetu nadawcy, co krytykował Zurab Alasania, odchodzący dyrektor nadawcy NTU. Dyrektor nie cieszy się jeszcze z tej decyzji, bo wie, że jeszcze należy spełnić pewne procedury i zdobyć zgodę Rady Najwyższej Ukrainy, ale uważa to za spory krok ku rozwiązaniu problemu finansowania telewizji i samego konkursu. Potwierdzono również, że następca Zuraba Alasanii zostanie wybrany dopiero w przyszłym roku, najpewniej wraz z uruchomieniem NSTU. Póki co telewizją NTU kierować ma jeden z zastępców odchodzącego dyrektora.

Na temat całego zamieszania wypowiedziała się Ruslana, zwyciężczyni Eurowizji 2004. Wokalistka uważa, że organizacja konkursu w 2017 nic nie straci na braku Alasanii i aktualnie nie jest w stanie wyobrazić sobie, co mogłoby doprowadzić do jakichkolwiek opóźnień czy problemów w przygotowaniach Kijowa do wielkiego show. Zwraca jednak uwagę na brak dobrej promocji Ukrainy jako kraju-organizatora ESC 2017 za granicą. Na szczęście kraj był już gospodarzem konkursu w 2005 roku i ma o tym jakiekolwiek pojęcie, a wielu fanów zza granicy ma nadzieję, że wszystko pójdzie w 2017 roku równie sprawnie. Ruslana jest jednak chętna pomóc przy takowej promocji. Przyznała, że ostatnio podczas koncertów w Anglii i we Francji dziennikarze pytali ją o plany na przyszłoroczny konkurs, a ona nie za bardzo wiedziała co może odpowiedzieć. „Musiałam improwizować i mówić, że na pewno przygotujemy wiele ciekawych atrakcji, ale długo na takiej improwizacji nie pociągnę” – żaliła się, domagając się jednocześnie większego angażu w przygotowania.

Sąsiedzi Ukrainy – Białorusini – powoli rozpoczynają przygotowania do wyboru reprezentanta. Zorganizowane będą preselekcje narodowe, jednak tym razem powróci głosowanie jurorów, które było anulowane w tym roku i jak widać, na niewiele się to zdało. W finale 2017 wykorzystana będzie więc formuła 50/50, a sam finał odbędzie się nie później niż 25 stycznia. Oczywiście wcześniej zorganizowane będą castingi, a fani będą mogli śledzić ich przebieg za pomocą specjalnej transmisji internetowej. Zgłoszenia do selekcji przyjmowane są od dzisiaj.

Zakończyło się przyjmowanie zgłoszeń do selekcji słoweńskich EMA 2017. Wciąż nie znamy dokładnie zasad wyboru nowego reprezentanta Słowenii, ale najprawdopodobniej będzie to wieloodcinkowy format podobny do „Misija Evrovizija” z 2012 roku, czyli połączenie talent-show z preselekcjami.

Na 6 miesięcy przed finałem Eurowizji 2017 większość państw określiła już swój sposób wyboru reprezentanta. Preselekcje narodowe zorganizują Albania (Festivali i Kenges), Armenia (Depi Evratesil), Białoruś, Dania (Dansk Melodi Grand Prix), Estonia (Eesti Laul), Finlandia (UMK), Węgry (A Dal), Islandia (Songvakeppnin), Izrael (Rising Star), Łotwa (Supernova), Litwa, Malta (MESC), Norwegia (Melodi Grand Prix), Słowenia (EMA), Szwecja (Melodifestivalen), Szwajcaria (Die Grosse Entscheidungsshow), Niemcy, Włochy (Sanremo), Hiszpania (Objectivo Eurovision), Ukraina i Wielka Brytania (You Decide) czyli 21 na 43 kraje uczestniczące (49%).

Na wybór wewnętrzny zdecydują się Austria, Australia, Belgia, Bułgaria, Cypr, Czechy, Grecja, Czarnogóra, Holandia, San Marino i Francja czyli 11 z 43 państw (26%). Pozostałe kraje (czyli Azerbejdżan, Chorwacja, Gruzja, Irlandia, Macedonia, Mołdawia, Polska, Portugalia, Rumunia, Rosja i Serbia) na razie milczą w sprawie metody wyboru reprezentanta do Kijowa.

Lubisz polską muzykę? Chcesz poznać nowości naszego rynku muzycznego? Weź udział w głosowaniu na najlepszą piosenkę w pierwszej edycji POLISH REVIEW! Szczegóły, playlista i link do głosowania TUTAJ

Źródło: ESCkaz, Wiwibloggs, RTV SLO, Wikipedia, fot.: Kamil Śniadkowski, 2016

1 komentarz

Możliwość komentowania jest wyłączona.