Jak głosowało polskie jury w finale Eurowizji 2017? Tym razem już jednogłośnie pierwsze miejsce przyznano Ukrainie, na drugiej pozycji znalazła się Australia, a na trzeciej Gruzja. W czołowej dziesiątce były też Izrael, Łotwa, Hiszpania, Czechy, Bułgaria, Litwa i Francja, a pod kreską znalazły się m.in. Armenia ze Szwecją. Piosenka rosyjska zajęła 13. miejsce. Na samym dnie znalazła się propozycja z Cypru,przedostatnia była Austria. Jurorzy dali punkty wszystkim polskim sąsiadom, poza Niemcom. Mapa państw, które znalazły się w top10 głosowania polskiej komisji (pomijam Australię) znajduje się poniżej:

Ponieważ piosenek było więcej to i głosowanie poszczególnych jurorów było nieco bardziej zróżnicowane. Kuba Raczyński i Monika Kuszyńska różnili się w swoim top10, chociaż tylko jednym krajem (Kuba wolał Armenię, a Monika Belgię). Jedynie Jacek Kęcik przewidział top3 finału Eurowizji, dając pierwsze miejsce Ukrainie, drugie Australii, a trzecie Rosji. W swoim top5 miał też Szwecję. Najdalej od rzeczywistego rezultatu był Marcin Kusy, który w swojej czołowej trójce miał Ukrainę, Gruzję i Hiszpanię.

Polscy widzowie nie do końca zgodzili się z werdyktem jurorów, chociaż swoje 12 punktów przekazali Ukrainie. Na drugim miejscu znalazła się Szwecja (12. miejsce u jury), na trzecim Rosja (13. u jury). W top10 publiczności znalazły się też Węgry, Austria, Armenia i Cypr, które nie zmieściły się do czołówki jurorskiej. Tylko cztery kraje dostały punkty od dwóch członów decyzyjnych: Ukraina, Australia, Łotwa i Bułgaria. Na te kraje zagłosowali widzowie (pomijam Australię):

Zaraz pod kreską była Litwa, a na ostatnim miejscu ponownie znalazła się Serbia, której na końcu tabeli towarzyszą Chorwacja z Maltą. Cztery kraje zajęły identyczne miejsce w głosowaniu polskich widzów i jury: Ukraina (1. miejsce), Holandia (17. miejsce), Bułgaria (8. miejsce) i Niemcy (21. miejsce). Dość podobnie oceniono też utwory z Chorwacji, Włoch, Łotwy, Belgii, Azerbejdżanu, Armenii, Australii i Litwy. Największe różnice to Austria (24. u jury, 7. u widzów), Cypr (ostatni i jury, 10. u widzów) i Izrael (4. u jury, 18. u widzów). Poniżej top5 państw, które dostały z Polski najwięcej punktów (jury + widzowie).

  1. Ukraina – 24 punkty (maksymalne noty)
  2. Australia – 17 punktów
  3. Łotwa – 11 punktów
  4. Szwecja – 10 punktów
  5. Gruzja – 8 punktów

W stosunku do takiego samego zestawienia w półfinale, dwie pierwsze pozycje się nie zmieniają. Łotwa z miejsca piątego awansowała na trzecie (przy tej samej ilości punktów), a Gruzja z trzeciego spadła na piąte. Belgia, Azerbejdżan, Holandia, Niemcy, Włochy, Chorwacja, Malta, Serbia i Wielka Brytania to kraje, które nie dostały z Warszawy żadnych punktów.

Trzeci najlepszy

Rezultat Michała Szpaka w finale to trzeci najlepszy wynik polskiego reprezentanta podczas Eurowizji. Lepiej poradzili sobie jedynie Edyta Górniak (2. miejsce w 1994 roku) oraz Ich Troje z Justyną Majkowską (7. miejsce w 2003 roku). Szpak wypchnął z grona trzech najlepszych przedstawicieli Polski Annę Marię Jopek, która w 1997 roku wywalczyła 11. miejsce. Nadal najsłabszym finałowym rezultatem Polski jest 24. miejsce zdobyte przez Isis Gee w 2008 roku. Przed udziałem Michała Szpaka średnia polskich wyników w finale wynosiła 15,5, a teraz 14,92. „Color of your life” to najwyżej oceniona piosenka z Polski śpiewana całkowicie po angielsku. „To nie ja” zostało wykonane po polsku, a „Keine Grenzen” w trzech językach, ale z pominięciem angielskiego. Najsłabszą polskojęzyczną propozycją finałową jest „Przytul mnie mocno” Mietka Szcześniaka z 1999 roku (18. miejsce). Trzy najniższe pozycje w finale należą do utworów po angielsku („For life” – 24. miejsce, „In the name of love” – 23. miejsce i „2 long” – 20. miejsce).

Najlepiej w półfinale

Michał Szpak zdobył najwyższe miejsce w etapie półfinałowym – szóste. Do tej pory ten rekord należał do Donatana i Cleo oraz Moniki Kuszyńskiej, którzy awansowali z miejsca ósmego (2014-2015). Isis Gee awans zdobyła z pozycji dziesiątej. Najniższy rezultat półfinałowy nadal należy do Magdaleny Tul z 2011, która zajęła ostatnie, 19. miejsce. Był to też jedyny przypadek, gdy Polska zajęła ostatnie miejsce w konkursie Eurowizji (dorosłej, bo w dziecięcej mamy w tym sporą wprawę).

Jesteśmy w pozytywnym ciągu

Dobra passa Polaków jest niezwykle widoczna zarówno pod kątem awansowania do finałów, zajmowanych miejsc czy zainteresowania konkursem w kraju oraz wśród Polonii za granicą. Lata 2014-2016 to najdłuższy ciąg nieprzerwanych startów w finale od okresu 1994-1999. W 2000 i 2002 pauzowaliśmy ze względu na słabe wyniki i regulacje EBU, w latach 2005-2007 mieliśmy pierwszą trzyletnią przerwę od finału ze względu na brak awansu. Druga trzyletnia przerwa to 2009-2011, po której wycofaliśmy się z rywalizacji na dwa lata.

Po powrocie non-stop awansujemy i już dwa razy znaleźliśmy się w czołowej piętnastce, bijąc rekordy popularności wśród telewidzów ale tracąc na punktach od jurorów. Jak będzie za rok?

Reklamy