Eurowizja 2015, Dansk Melodi Grand Prix 2015, Unser Star fur Osterreich

Prawdopodobny powrót Bośni i Hercegowiny?

Parę dni temu na Twitterze pojawiły się doniesienia, że telewizja BHRT podała w programie informacyjnym wiadomość o powrocie kraju na ESC 2015. Gorący, zdawałoby się, news przeszedł jednak bez echa, ale dziś temat powrócił. ESCtoday.com, a za nim także inne media eurowizyjne, podał, że BHRT zdecydowała się wystartować w konkursie, czyli powrócić do Eurowizji po dwóch latach przerwy. Wiadomość spotkała się z radością wielu fanów, jednak istnieją obawy, że jest to reakcja przedwczesna, bowiem w listopadzie ubiegłego roku również padały deklaracje Bośni o starcie w 2014 roku, a ostatecznie do powrotu nie doszło z powodów finansowych. To, że Bośnia znajdzie sie na wstępnej liście uczestników nie oznacza, że na pewno zobaczymy jej reprezentanta w Wiedniu. Po etapie wstępnych zgłoszeń EBU ustali wysokość składki członkowskiej dla każdego nadawcy i dopiero wtedy telewizje bedą musiały podjąć ostateczną decyzję, potwierdzoną uiszczeniem wymaganej kwoty. Istnieje więc sporo czasu by wycofać się z ESC i nie ponieść kary finansowej. Rok temu Bosnia wykorzystała taką możliwośc. Mamy nadzieje, że tym razem uda jej się powrócić do konkursu.

Wstępną chęć udziału w Eurowizji 2015 potwierdziły ostatnio równiez inne kraje, przy czym w ich przypadku udziału możemy być niemal na 100% pewni. Są to Czarnogóra, Łotwa, Białoruś czy Niemcy. Telewizja niemiecka podała, że finał narodowy odbędzie się 5 marca w Hannoverze, a format samego konkursu nie ulegnie zmianie. Podobnie jak w tym roku uruchomiona zostanie platforma internetowa, poprzez którą do eliminacji będzie mógł się zgłosić każdy. Najlepsi trafią do rundy „Clubkonzert” gdzie walczyć będą o względy widzów i jedno miejsce w finale preselekcji. Łącznie w finale „Unster Star fur Osterreich” wystąpi 8 kandydatów – 7 uznanych artystów i 1 debiutant z „Clubkonzert”. Warto przypomnieć, że takim debiutantem w tym roku było trio Elaiza, które niespodziewanie pokonało sławy niemieckiego rynku muzycznego, a dzięki Eurowizji i polskim korzeniom liderki grupy, zdobyło sporą popularność także nad Wisłą.

Dania w formie

Telewizja duńska przyjęła 687 piosenek do preselekcji „Dansk Melodi Grand Prix 2015”. Teraz specjalna komisja dokona selekcji i wybierze najlepsze piosenki, które usłyszymy 7 lutego podczas finału narodowego. Nadawca DR podkreśla, że nie ilość się liczy, a jakość kompozycji. Cieszy się, że do konkursu przystąpili zarówno duńscy jak i europejscy kompozytorzy oraz znani i debiutujący wykonawcy. W finale preselekcji usłyszymy 7 piosenek pochodzących z otwartego konkursu oraz 3-4 utwory wykonawców, którym telewizja duńska przyzna dziką kartę. Rok temu tylko jeden laureat „dzikiej karty” dostał się do superfinału preselekcji – Michael Rune zajął tam 2. miejsce i przegrał z Basimem, którego „Cliche love song” zdobyło maksymalne noty od wszystkich jurorów i widzów.