JESC 2014: 14 czy więcej?

W okolicach 15 sierpnia poznamy pełną listę państw uczestniczących w Eurowizji dla Dzieci 2014 – poinformował Vladislav Yakovlev. Już teraz spis wygląda obiecująco, bowiem aż 14 krajów zdecydowało się wysłać reprezentantów na Maltę. W tym gronie mamy aż dwa debiuty i cztery powroty. Nadal nie wiemy, jaką decyzję w kwestii JESC 2014 podjęły Macedonia, Mołdawia, Azerbejdżan i San Marino. Pewne jest, że do konkursu w tym roku nie powróci Rumunia. Telewizja TVR zapowiedziała, że póki co telewidzowie nie są zainteresowani tym konkursem, zwłaszcza po katastrofalnym udziale w 2009 roku, który skończył się 13 punktami i ostatnim miejscem (przy czym 12 punktów było przyznane automatycznie, więc tak naprawdę piosenka z Rumunii otrzymała tylko 1 punkt). Nadawca nie przekreśla jednak pomysłu powrotu Rumunii na JESC w przyszłości.

Magdalena Tul wspomina ESC

Sezon ogórkowy w pełni. Wakacyjne festiwale muzyczne w większości już za nami, do JESC czy Turkowizji wciąż sporo czasu, więc portale eurowizyjne świecą pustkami. Najważniejszą wiadomością ostatnich dni była zmiana logo Eurowizji. Od 2015 roku używane będzie nowe logo, oparte jednak na koncepcji z 2004 roku tylko nieco podrasowane. W większości spotkało się z pozytywnymi komentarzami ze strony fanów. Nowe logo jest bardziej nowoczesne i przejrzyste.

Tymczasem popularna francuska wokalistka Indila przyznała w jednym z wywiadów, że pewnie chciałaby pojechać na Eurowizję, ale strach przed odpowiedzialnością i niebezpieczeństwo porażki sprawiłoby, że jakąkolwiek propozycję z tym związaną od razu by odrzuciła. Z kolei na łamach „Together Magazin” Eurowizję wspomina Magdalena Tul. „W momencie, kiedy byłam związana z Eurowizją, trochę wbrew sobie i innym mówiłam, że liczy się tylko muzyka i nic więcej, a reszta jest oprawą. Jeśli spojrzymy na całość z punktu widzenia producentów i tego, co tak naprawdę jest dla nich ważne w tych festiwalach, to liczy się tylko pieniądz i nic poza tym” – mówi.

Polska reprezentantka wspominała też swój udział w komisji jurorskiej ESC 2014. „W tym roku akurat nie mogłam być obojętnym widzem, ponieważ byłam zaangażowana w konkurs i nie mogłam popadać w zachwyt ani nad naszym reprezentantem, ani nad żadnym innym. Starałam się całkowicie skupić na artystycznej warstwie tego, co się tam działo. I muszę powiedzieć, że jest naprawdę dużo wartościowych utworów, na które nie zwraca się uwagi, bo może nie przystają do konwencji Eurowizji, ale wydaje mi się, że to dobra droga do zmiany tego konkursu. On już nie wygląda tak jak kiedyś – bardzo mało jest w nim typowo kiczowatych kompozycji, chociaż może publiczność do końca jeszcze o tym nie wie. Myślę, że dobrą zmianą byłoby wprowadzenie z powrotem orkiestry, choć nie wiem, czy przy dzisiejszym rozwoju muzyki, gdzie wszystko opiera się na produkcji, jest to możliwe. Pewnie dałoby się coś z tym zrobić, a zarazem podnieść rangę festiwalu. W końcu jest to międzynarodowy festiwal, a jak puszczamy muzykę „z puszki”, robi się z niego „dom kultury”. Szkoda tego przy tak dużej imprezie. Trochę mi się oberwało przez to skupienie na artystycznej stronie wydarzenia, bo nie poznałam się na talencie Conchity… Nie umniejszając, bo to bardzo fajna piosenka, ale wykonanie po prostu mnie nie porwało. No cóż, PR jednak zrobił swoje i była walka Conchity z całą resztą uczestników. Wiem, jak to jest z pozycji artysty – jeśli jakiś utwór bywa bardzo mocno promowany, nie zwraca się należytej uwagi na całą resztę. W tym wymiarze jest to nierówna rywalizacja, a nie typowa walka artystów, bo przecież nie tyle sam utwór pojawiał się przed Eurowizją, co wizerunek piosenkarki. Nie mam oczywiście do tego wizerunku zastrzeżeń, bo każdy może tak się kreować, jak ma ochotę, ale nie róbmy z tego najważniejszego zagadnienia i kluczowej sprawy, która dotyczy konkursu.

Co ciekawe, wokalistka zwraca uwagę, że jeszcze w 2011 roku jakiekolwiek kontrowersje związane z wyglądem i prezentacją sceniczną polskich reprezentantów były tłumione przez TVP. „ Proporcja biustu do utworu u Donatana i Cleo była zbyt duża. Pamiętam swoje zmagania z Eurowizją, kiedy mierzono mi każdy centymetr jeśli nie sukienki, to body. Zastanawiam się, jak bardzo poszliśmy do przodu przez te 3 lata, skoro teraz mogliśmy pokazać tak dużo, a przy moim udziale w festiwalu było problemem, żebym ubrała się w taki sposób, jak jest to przyjęte na scenie. Być może po prostu zmieniły się osoby, które kierują przygotowaniami do Eurowizji, może mają one inny światopogląd.

Już 14 września Magdalena Tul wystąpi w klubie Makulatura (Warszawa) gdzie zagra koncert akustyczny. Szczegóły TUTAJ.

Reklamy