Eurowizja 2013, O melodie pentru Europa 2013, Klemovision 2013

UWAGA! Kolejna notka na blogu w poniedziałek!

Azerowie wybrali również piosenkę

Chociaż oficjalnie nikt tego jeszcze nie potwierdził, okazało się, że wczorajszy finał narodowy w Baku był nie tylko wyborem reprezentanta, ale jednocześnie eurowizyjnej piosenki. Preselekcje wygrał faworyzowany Farid Mammadov, który zaśpiewał utwór „Hold me” greckiego kompozytora Dimitriosa Kontopoluosa, odpowiedzialnego wcześniej za „This is the night” Sakisa Rouvasa i produkcję „Shady Lady” z Ukrainy czy „We are the heroes” z Białorusi. Co ciekawe, Dimitrios napisał też hymn JESC 2008 – „Fun in the sun”. Farid Mammadov ma 21 lat i chociaż występ na Eurowizji zawsze był jego marzeniem, nigdy wcześniej nie startował w selekcjach, bo nie czuł się dostatecznie dobrze przygotowanym. W tym roku nie tylko wygrał głosowanie jury w finale, ale też zdobył największą ilość głosów widzów w swojej rundzie kwalifikacyjnej.

Prezentacje trwają

Wczoraj odbyła się premiera utworu „Igranka” i ogłoszono oficjalny skład ekipy eurowizyjnej z Czarnogóry. Są to członkowie duetu Who See i Nina Zizic, bez dodatkowej wokalistki, którą wcześniej zapowiadano. Teledysk dostępny jest TUTAJ. Dziś czekają nas kolejne prezentacje. W końcu poznamy utwór Macedonii na ESC 2013. „Pred da se razdeni” zaprezentowane ma być dziś wieczorem pomiędzy 19:30 a 20:05 lub po 20:45 w MRT1. Utwór jest połączeniem muzyki pop i romskiej, nagrany został w dwóch językach, ale fani, którzy słyszeli wczoraj utwór, w większości nie są z niego zadowoleni, twierdząc, że „Imperija” była znacznie lepsza. Jak będzie naprawdę, przekonamy się dziś wieczorem.

Dziś o 20:25 poznamy również utwór San Marino – Valentina Monetta (foto) wystąpi w specjalnym show telewizji SMRTV, gdzie zaśpiewa „Crisalide”. Transmisję programu przeprowadzi Eurovision.tv oraz nadawca SMRTV na swojej stronie internetowej. Wczoraj zaprezentowano teledysk hiszpański i szwajcarski, rano teledysk do piosenki belgijskiej, natomiast planowane są też dzisiaj premiery teledysków z Rosji, Islandii i Malty.

KLEMOVISION NA START

Dziś oficjalnie rusza plebiscyt na najlepszą piosenkę z preselekcji narodowych, czyli Klemovision Song Contest 2013. W tym roku do głosowania przystąpi 27 państw, w tym Macedonia, która otrzymała „dziką kartę”. Z powodu błędu technicznego, w konkursie zabraknie reprezentanta Azerbejdżanu. Stawka losowo podzielona została na dwa półfinały – w pierwszym będzie 13, a w drugim 14 państw. Dziś rozpoczynamy głosowanie w pierwszym półfinale, które potrwa do niedzieli. Lista uczestników oraz ich piosenki dostępne są TUTAJ, natomiast oficjalną paczkę mp3 pobrać można TUTAJ (zalecane). Obowiązuje punktacja eurowizyjna (1-12), którą wysyłać należy na adres e-mail blazewicz.poczta@gmail.com, lub na konto na Facebooku. (foto: Alexey Gross z Białorusi)

TELEGRAM TELEGRAM

Drugi półfinał mołdawski pomyślnie przeszli Cristina & Karizma, Cristina Scarlat, Tatiana Heghea, NiCo, Irina Kitoroaga, Anna Gulko i Aurel Chirtoaca.

52 uwagi do wpisu “Eurowizja 2013, O melodie pentru Europa 2013, Klemovision 2013

  1. kurka napisze tylko tyle, bo jestem w szoku po poprzednim utworze mamy zupełnie odmienione San Marino, ta piosenka ma szansę na wysoką pozycję

    ten rok jak dla mnie to kraje, które do tej pory mi się nie podobały, a w tym roku proszę

    San Marino, Białoruś, Gruzja

    każda piosenka tego państwa może dla mnie wygrać, czekam na Macedonię bo ona też mi się w tym roku podobała szkoda tego wycofania

    gdy do tego dołożę sobie jeszcze Estonię, Litwę to już jest top 5, a nie zapominajmy o Ukrainie ale chyba San Marino i Azerbejdżan są bardziej chwytliwe i się nie nudzą po kolejnym przesłuchaniu

    nawet umnie osoba co się nie interesuje ESC jak puściłem piosenkę San Marino zapytała się kto to śpiewa, ostatni taki przypadek był z Leną, w gronie moich znajomych jak występowała pierwszy raz na ESC więc kto wie co może się zdarzyć 🙂

    super jeszcze dobry kawałek „drugi” z Macedonii i będzie elegancko dorzucimy Izrael i mamy prawie top 10 🙂

    Polubienie

  2. Żeby osiągnąć w miarę dobry wynik reprezentując takie państwo jak San Marino, to potrzeba zdecydowanie czegoś więcej. Finału nie będzie. Piszę to, żebyście sobie nie robili nadziei.

    Polubienie

    1. Twoje zdanie, na temat ESC jest wypaczone a co za tym idzie ,mało istotne…na szczęście 🙂

      San Marino całkiem dobrze, nie jest to nudne , chociaż trąci szlagierem. Więcej w tym emocji ,niż w ukraińskim Królu Lwie. Zmieniam zdanie o Valentinie.

      Polubienie

    2. Nadziei sobie nikt nie robi. 🙂 To tylko zabawa, większość z nas, mam nadzieję, nie traktuje werdyktów eurowizyjnych poważnie.

      Polubienie

      1. Można niczego nie traktować poważnie, a można wszystko. Poważnie, czyli rozumowo, a nie emocjonalnie. Bo emocje są niepoważne. Ja stawiam na rozum.

        Polubienie

  3. Piosenka Valentiny jest bardzo dobra w porównaniu z zeszłorocznym dnem.Obawiałem się tego zapowiadanego „przyspieszenia” w tej piosence.A tu tym razem miła niespodzianka.Bardzo to pasuje temu utworowi.Refren może wydawać się taki sobie,lecz z tym zwiększeniem tempa od 2 minuty ja ,przynajmniej,całość odbieram naprawdę bardzo pozytywnie.

    Polubienie

  4. Odnośnie Robina Stjernberga. Wziął on udział w trzech odcinkach z rzędu, co podbiło jego popularność. Stąd drugie miejsce w televotingu. Wcześniej był drugi w Andra Chansen a w półfinale był dopiero 3. Trochę to jest że tak powiem przekombinowane. Na Eurowizji nie ma czegoś tak jak Second Chance, to po co to jest przeprowadzane w Szwecji? W ten sposób wybrać można kogoś nudnego, a powinno wybrać się kogoś, kto chwyci od razu, bo tak trzeba na Eurowizji. Eurowizja również została zepsuta bo niektórzy zbijają kapitał na tym, że mogą wziąć udział w dwóch odcinkach z rzędu oraz na kolejności występów, bo im później tym lepiej. Przykładem z ubiegłego roku była Szwecja, która zresztą już rankingach przed Eurowizją została napompowana.

    Polubienie

  5. San Marino to pierwszy chyba utwór poza Macedonią, który przesłuchałem kilkakrotnie pod rząd. Czemu ma nie wygrać bo to San Marino, a nie Niemcy czy Szwecja pamiętajcie, że liczą się 3 min. tylko my fani słuchamy tych piosenek po wielokroć, a większość może to usłyszeć pierwszy raz i przy zestawieniu reszty wybranych ten utwór moim zdaniem się obroni i życzę temu małemu krajowi awansu w tym roku bo naprawdę po dnie dna się odbili i zasługują na min. awans do finału, a moim zdaniem jest to spokojnie piosenka na top 5-15 przedział ten pewnie będzie jej miejscem.

    I co więcej uważam, że większość zagłosuje na San Marino czy Białoruś niż na Francję czy Holandię (bardziej typowe piosenki ESC) bo poprostu ludzie lubią chwytliwe kawałki.

    A to co napisała LalaLove piosenka z San Marino jest chwytliwsza niż np też dobra ale jednak nudnawa po paru przesłuchaniach Ukraina.

    Polubienie

    1. Może i zagłosuje w (większej) części krajów na te piosenki więcej ludzi, ale na szczęście są jeszcze jury, a w niektórych państwach się one sprawdzają 🙂 No i nie można też przesadzać, np. „Suus” było u widzów 8., a „Stay” – 24…. To, że piosenka jest „chwytliwa” nie znaczy jeszcze, że ludzie będą na nią masowo głosować…

      A piosenka z San Marino – OK. Może bez szału, ale też i bez wstydu – przyjemnie się słucha, doznań artystycznych – brak (ale tych negatywnych też 🙂 ).

      Polubienie

  6. Przyznaję też jednak wam rację co do Ukrainy.Dobra piosenka,ale troszkę się nudzi faktycznie.Nie wyobrażam sobie,aby San Marino nie awansowało do finału.Ciekawa piosenka.A to zwiększenie tempa w tej piosence narasta jednak już od 1m 20 kilku sekund.Również bardzo lubię teraz Belgię.

    Polubienie

    1. Faktycznie od ok 2 min. utwór przechodzi w całkiem inny jakby utwór tak jak ludzie piszą na innych portalach, że tak jakby dwie piosenki były do 2 min i później druga. Ogólnie pozytywne komentarze się pojawiają na innych portalach w tym i na głównej stronie ESC.

      Z Belgią i Ukrainą mam w tym roku podobnie tzn.

      Ukraina niby fajna piosenka ale czegoś mi brakuje w nie liczyłem na zajęcie się chórkami ale wydaje mi się, że one będą na wykonaniu live.

      To samo Belgia na początku nie podobała mi się ta piosenka z czasem jak jej słuchałem stwierdziłem, że coś w sobie jednak ma ale no właśnie ale tak jak w Ukrainie denerwują mnie chórki tak w Belgii boję się, że ten utwór który pokazał nam na dniach nie zostanie powtórzony na żywo i tu Belgia wtedy może mieć problem. Ale ogólnie utwór z Belgii oceniam pozytywnie patrząc na inne tegoroczne poczwarki 🙂 Kto wie jaki z nich motyl się wykluje.

      I kto by myślał, że piosenkarka na którą w zeszłym wykonie narzekaliśmy tak się zmieni. Na plus. A pomijam fakt, że w sumie czasami zdarza mi się chodzi i na dyskoteki i tam kilka razy leciała poprzednia jej piosenka więc to małe państwo już jakąś żeby nie powiedzieć sławę miejsce w Europie sobie zrobiło 🙂

      Polubienie

  7. Nowy utwór z Macedonii już na YT wg mnie gorszy od poprzednika ale skreślać całkiem go nie można. Później może pojawi się link bo coś widzę, że news z linkiem się nie pojawił to wam piszę, że już można słuchać kto zainteresowany.

    Polubienie

  8. Zmieniam zdanie że tegoroczna eurowizja ma słaby poziom,
    dzięki Azerbejdżanowi i San Marino, jak dla mnie poziom bardzo wzrósł, są to 2 najpiękniejsze piosenki które mogę sluchac bez końca, mam nadzieje ze San Marino wejdzie do finału bo taka cudna piosenka nie może sie zmarnowac, o Azerbejdżan sie nie boje bo finał to wiadomee, Kochaaam te 2 piosenki <3<3<3<3<3

    a Macedonia upadła, Imperija miała cos w sobie, a to jakis remix jak dla mnie, nie jest źlee, ale nie powala po tamtym utworze

    Polubienie

  9. Zmieniam zdanie że tegoroczna Eurowizja jest słaba dzięki Azerbejdżanowi i San Marino, są to 2 najpiękniejsze piosenki które mogę słuchac bez końca, modlę sie o to aby San Marino bylo w finale, bo taka piosenka nie moze sie zmarnowac, o Azerbejdżań jestem spokojny, final oczywisty
    <3<3<3 Kocham Kocham Kocham

    a Macedonia spadła, Imperija była lepsza, i dźiwie sie ze sami wykonawcy zgodzili sie na taką zmiane, bo tamta piosenka miała cos w sobie a to dla mnie to jakis remix,

    Polubienie

  10. Mój top : 37 piosenek
    1 :azerbaijan: Azerbejdżan
    3 :sanmarino: San Marino
    3 :ukraine: Ukraina
    4 :belarus: Białoruś
    5 :unitedkingdom: Wielka Brytania
    6 :austria: Austria
    7 :denmark: Dania
    8 :israel: Izrael
    9 :norway: Norwegia
    10 :germany: Niemcy
    11 :sweden: Szwecja
    12 :georgia: Gruzja
    13 :switzerland: Szwajcaria
    14 :netherlands: Holandia
    15 :slovenia: Słowenia
    16 :serbia: Serbia
    17 :iceland: Islandia
    18 :ireland: Irlandia
    19 :belgium: Belgia
    20 :greece: Grecja
    21 :montenegro: Czarnogóra
    22 :russia: Rosja
    23 :romania: Rumunia
    24 :bulgaria: Bułgaria
    25 :macedonia: Macedonia
    26 :france: Francja
    27 :spain: Hiszpania
    28 :estonia: Estonia
    29 :lithuania: Litwa
    30 :croatia: Chorwacja
    31 :finland: Finlandia
    32 :cyprus: Cypr
    33 :latvia: Łotwa
    34 :malta: Malta
    35 :albania: Albania
    36 :armenia: Armenia
    37 :hungary: Węgry

    Polubienie

  11. San Marino ładne i przystępne, ale czy będzie wysoko? 50/50.
    Macedonia zła nie jest, ale Imperija była duuuużo lepsza – słoń na ucho nadepnął Macedończykom – refren jest słabiutki – ten pseudodance psuje bardzo dobre zwrotki…

    Jeszcze Mołdawia i koniec. Póki co moje TOP5 to (bez miejsc, bo ciężko mi wybrać najlepszą 🙂 ):

    Wielka Brytania
    Gruzja
    Belgia
    Izrael
    Litwa

    Polubienie

  12. Dla mnie najlepszą piosenka w tym roku jest Hold me z Azerbejdżanu. Poprostu piosenka jest mega i sie nie zdziwie jesli wygra. Pierwszy raz piosenka z azerbejdżanu jest swietna no moze oprócz Arasha.
    A co do Macedoni, piosenka bedzie baaaaaaaaardzo wysoko. Ludzie lubia takie rytmy i na pewno bedzie top 10.

    Polubienie

  13. Ja sobie mogę nawet wyobrazić walkę o wygraną między małym San Marino, a „bogatym” większym Azerbejdźanem. Obie są dobre ale lepsze wg mnie San Marino.

    Polubienie

  14. Hej! stale tu zaglądam ale się nie odzywam tylko z zainteresowaniem czytam opinie o kolejnych piosenkach. A teraz mamy juz prawie wszystkie (chyba po Moldawii nie amożemy sie wiele spodziewac sądząc po finalistach, no może coś jeszcze ten Włoch…)
    Z dotychczasowego stanu widze 12 bardzo dobrych piosenek, w tym absolutne top5: San marino, Szwjcaria, Dania, Belgia (love kills fajne aczkolwiek wolałem francuską propozycję Bellarosy pt Reste toi) i Azerbejdżan, a w grupie pościgowej: Białoruś, Estonia, Malta, Ukraina. Islandia, Holandia i Austria.
    Akceptowalny poziom to Niemcy (niestety skojarzenia z Euforią aż bolą, łotwa, Francja, Macedonia (szkoda że Lozanovski nie śpiewa solo), stara dobra Bonnie Tyler i Finlandia (ale trudno Finom darować, ze odwalili to co mieli naprawdę na światowym poziomie, tj Colliding…)
    Reszta zła lub tragiczna, na czele z gospodarzami ESC (You jest żenujące muzycznie i wokalowo)
    Pozdrawiam wszystkich bywalców Dziennika

    Polubienie

  15. Jejku, nie zamierzam nikogo ani nawracać, ani urażać, ale naprawdę dziwi mnie poparcie dla azerskiej piosenki. Poprzednia przedstawicielka też była produktem, nie artystką, jednak śpiewała na wysokim poziomie. Ten kolo natomiast… Hm… Wielokropek pozostawiam do interpretacji, bo czasem więcej znaczy niż słowa.

    Polubienie

    1. dźiwi cie po prostu bo to nie twój rodzaj muzyki widocznie

      koleś ma świetny wokal, a sama ballada wywołuje we mnie ogromne emocje, i jestem pewien ze ludzie docenią tą piosenke

      Polubienie

  16. Nowa piosenka macedońska bardzo mi się podoba.Lubię w niej partie Vlatka,niestety Esma mnie drażni.
    Trudno mi robić ranking,więc napiszę po prostu,które piosenki lubię:

    poza Finlandią,której nie trawię cała Skandynawia
    Rosja
    Gruzja
    Białoruś
    Azerbejdżan
    Izrael
    San Marino
    Szwajcaria
    Ukraina
    Serbia
    Macedonia
    Niemcy
    Austria
    UK
    Belgia
    Holandia
    Estonia

    ewentualnie jeszcze Irlandia

    reszta piosenek mnie nie interesuje kompletnie

    Polubienie

  17. Mołdawia wybrała całkiem dobrze. Czyli mamy dwie Aliony? Niestety, ta białoruska musiałaby się wielce natrudzić, by chociaż w połowie śpiewać z takim wdziękiem jak mołdawska. „A million” niczego nie rozrywa, niczego nie urywa, ale przynajmniej stosownie brzmi.

    Polubienie

  18. Piosenka mołdawska podoba mi się,chociaż wolałem utwór,który śpiewał Boris Covali.Także Mołdawia na plus.Zapomniałem wyżej dodać do tych swoich ulubionych piosenek tegorocznej ESC Chorwację,no i teraz też dochodzi do tej listy Mołdawia.Ale tak czy siak Eurowizja w Malmoe,jeśli chodzi o piosenki kiepściutka.

    Polubienie

  19. Mołdawia fajna mi się podoba napewno ostatnie państwa, które wybierały podniosły poziom tegorocznej ESC to można śmiało powiedzieć.

    Co do Macedonii to zgadzam się partie Esmy są przynajmniej dla mnie denerwujące o ile nie przeszkadzały mi aż tak bardzo w pierwszym utworze w tym który pokazali teraz widać ewidentnie że Vlatko ma lepszy głos.

    Też to co piszą na e.org nie wiemy jakbyśmy zareagowali jakbyśmy nie znali pierwszego utworu i dobrze napisane tam było słowo rozczarowanie tak w skrócie można opisać zamianę dobrego utworu, który ktoś nazwał przeciętnym bo takie głosy też się pojawiały na w sumie własnie przeciętną piosenkę, która będzie miała gorszą drogę do wywalczenia finału.

    Jak dla mnie liczy się San Marino, Gruzja i Białoruś to jest w sumie moje trio i raczej się już nic nie zmieni w peletonie Azerbejdżan i Mołdawia. Za nimi Ukraina, Izrael, Litwa, Belgia. Muszę się zastanowić jak to bym ułożył w kolejności ale w tym roku chyba układanie top nie ma sensu są piosenki, które się nam podobają i poczwarki jak Armenia, Bułgaria, Szwajcaria czy Finlandia, które pewnie zamkną stawkę. Ciekawi mnie los Grecji, Cypru i Szwajcarii w tej stawce. No i po wygranej kiedyś Szwecji następnym krajem była Dania czy będziemy mieć powtórkę z rozrywki, a może zaskoczy nas bajkowa Ukriana. Pomimo, że poziom jest słaby to jest pare pytań na które chętnie poznam przynajmniej ja osobiście odpowiedź w maju. Dlatego warto się interesować Eurowizją chodźby ze względu na jej różnorodność, bo nigdy nie wiadomo czy taka np. Czarnogóra nie awansuje do finału kto to wie 🙂

    A skoro kręcimy się wokół Szwecji i wspomniałem rok 2000 i 2001 to konkurs powinna wygrać Dania albo wstecz patrząc przed Szwecją czyli mój początek przygody z ESC Izrael jak będzie zobaczymy w maju 🙂

    Polubienie

  20. Jeśli już miałbym dawać swoje typy do zwycięstwa to byłyby to:
    Dania,Gruzja,Rosja i Białoruś

    ewentualnie:

    Holandia,Azerbejdżan,San Marino,Szwecja,Izrael lub Ukraina

    Polubienie

  21. San Marino jest po prostu jednym z państw, które z góry się skreśla, nie znając nawet wykonawcy i piosenki. Gdyby to było coś radykalnego typu Lordi to wtedy byłyby szanse.

    Polubienie

    1. „San Marino jest po prostu jednym z państw, które z góry się skreśla, nie znając nawet wykonawcy i piosenki” – skoro masz takie wizjonerskie umiejętności,to zatrudnij się w jakiejś firmie bukmacherskiej.

      Polubienie

      1. Skoro San Marino jest jednym z państw,które z góry się skreśla,to rozumiem,że np. Holandia,czy Belgia nie ma nawet co myśleć o awansie do finału? Większych bredni nie czytałem.

        Polubienie

  22. Właśnie przez takie podejście to np Rosja jest zawsze wyżej w notowaniach bukmacherskich niż np San Marino, a takie kraje jak Cypr czy Holandia są zawsze niżej notowane niż Szwecja czy Turcja ale czy powinno się skreślać San Marino tylko dlatego, że to małe państwo albo Szwajcarię niewiele większą przez te typowania własnie m.in. mniejsze państwa chociażby takie jak np Malta są z góry skazywane przez większę, które czy wyślą Babushki czy Hold Me to i tak będą w notowaniach przed finałem już w top 5, a może własnie ESC powinno się otworzyć na takie małe państwa jak np. nie będący w stawce Luksemburg – czemu nie ???

    Jakby San Marino wysłało Lordi nie wiem czy by wygrało pewnie pisalibyśmy, że znowu koszmar wysyłają więc trzeba poczekać. To samo z Holandią gdyby ta piosenka była śpiewana przez inną wokalistkę pewnie byłby inne opinie itd. Macedonia np patrzymy przez pierwszą piosenkę, a gdyby ta była pierwsza wyliczać można w nieskończoność, a i tak w 100% nie przewidzimy kto gdzie wyląduje

    Polubienie

  23. Fajnie by było, gdyby w roku wygrało któreś z tych państw:
    Czarnogóra
    Francja
    Holandia
    Grecja
    Norwegia
    Włochy (jeśli „L’essenziale”!)
    Ewentualnie Malta, Bułgaria, Węgry, Hiszpania.
    To są, moim zdaniem, państwa, które mogą być dumne ze swoich reprezentantów. Wysłali piosenki oryginalne, z przyzwoitymi tekstami po angielsku (Holandia, Malta i Norwegia)(jakości tekstów w innych językach niż polski i angielski nie jestem niestety w stanie wyczuć), niekiczowate i reprezentujące jakiś poziom artystyczny.

    A jest to pewne osiągnięcie, patrząc na piosenki np. z Rosji (tekst DRAMATYCZNIE zły, po prostu prostacki! A sama budowa piosenki i jej melodia tak niesamowicie wtórne, że nie ma co komentować, tani wywoływacz emocji), Gruzji (podobnie jak wyżej, tu wykorzystane najbardziej tanie chwyty eurowizyjne, takie jak moment kulminacyjny, w którym wokaliści się drą, muzyka zamiera, żeby po chwili wrócić bardziej pompatyczna/w wyższej tonacji – ILE RAZY TO JUŻ SŁYSZELIŚMY???), Rumunii (O Boże…), Serbii (O BOŻE!), Finlandii (po prostu koszmar, w tej piosence nie ma nic dobrego, nawet wokal – w przeciwieństwie np. do Rosji – bardzo przeciętny), Niemiec (nawet jak na dance to bardzo słaba kompozycja), Irlandii (jak z wiejskiej potańcówki/radia ESKA) czy Azerbejdżanu, choć w kategorii megakiczu ta piosenka i tak jest jedną z lepszych.

    Polubienie

    1. A, i oczywiście jeszcze koszmar z Białorusi 🙂 To takie smutne, jak się patrzy na wyniki z zeszłych lat, że nawet jurorzy niektórych krajów nie starają się doceniać bardziej ambitnych utworów, tylko dają punkty pioseneczkom pokroju „Running scared”, „Aphrodisiac”, „Party for everybody” zamiast kompozycjom takim jak „Madness of love”, „Suus”… Kto wybiera „specjalistów”, którzy zasiadają w tych jury (np. z Cypru czy z Azerbejdżanu…).

      Polubienie

      1. Zgadzam się, że największą bolączką Eurowizji jest nie tyle publika, co właśnie sami jurorzy. Głosują tak, bo przeważnie są radiowcami albo osobami w ogóle niezwiązanymi z muzyką. Rzadko zdarza się, żeby ich szeregi zasilali wokaliści. A jakie pojęcie o muzyce może mieć ktoś, dajmy na to, pokroju Darka Maciborka? Wystarczy posłuchać „eremef efeeeeeeeeeeeeem”!

        Polubienie

  24. Z Theo zgodzę się w sumie od momentu wypowiedzi z Finlandii te utwory co wymieniłeś, że są dobre to pewnie zajmą przedział 20-i The End bo ludzie lubią proste chwytliwe kawałki.

    Z resztą oglądając programy X-Factor czy MBTM wystarczy, że ktoś zaśpiewa wysokim głosem, zawyje, lub zakręci głosikiem i już ma brawa na stojąco.

    Nie zgadzam się co do wypowiedzi RMF, to co jak ja np. słucham tego radia w większości bo innych też ale RMF na pierwszym miejscu tzn. że co mam jakiś inny gust muzyczny i jestem innego pokroju ????

    Wydaje mi się, że wolałbym wysłuchać opinii np. Darka niż Czesława, który nie wiadomo czasami o czym mówi.

    Polubienie

  25. Z większością wypowiedzi Theo się nie zgadzam.Przyznaję oczywiście rację w kwestii doboru jurorów.Powinni zasiadać tam ludzie,którzy się naprawdę znają na muzyce.Gdyby jury było „normalne”,to :
    1.w ESC 2012 Szwecja dostałaby jakieś punkty z Włoch,
    2.w ESC 2012 piosenka rosyjska nie powinna dostać żadnego punktu z powodu tandetnego poziomu i okropnego,amatorskiego wykonania na scenie połączonego z dość częstym „fałszowaniem”,
    3.podczas głosowania w finale MF 2013 piosenka Robina dostałaby jakieś punkty z UK
    4.podczas głosowania w finale MF 2013 piosenka Seana Banana nie dostałaby ani jednego punktu – utwór tandetny,kiczowaty,okropnie przesadzony występ,który u mnie spowodował obrzydzenie

    Polubienie

  26. Z ciekawością będę patrzył na los piosenki holenderskiej podczas ESC 2013,bo jury „w zasadzie” powinno ten utwór docenić,choć,jak wiadomo,z tym bywa różnie.Co do widowni – wielka niewiadoma.

    Polubienie

    1. „Birds” nie spodoba się widowni. Większość nie lubi się „przemęczać” słuchaniem czegoś, w czym nie ma „hej, hej”, „umpa, umpa” czy „lalala”. Anouk polegnie, co nie zmienia faktu, że w moim tworzącym się rankingu będzie bardzo wysoko. 🙂
      Co do RMF FM (choć to akurat do bursztyna): chyba nie chcesz mi napisać, że „hity” lansowane przez tę stację i jej podobne są wartościowe muzycznie. Nie mówię tu oczywiście o starszych przebojach, skomponowanych jeszcze w minionym stuleciu. Te są jednak, jak zauważyłem, odtwarzane raczej późną porą, a za dnia króluje sieczka.
      PS Czekam na lincz.

      Polubienie

  27. Co do wypowiedzi o Holandii zgadzam się z wami. To samo będzie z Francją tyle, że ona już jest w finale.

    Co do RMF nie mówię, że tam są wielkie przeboje hej hej lalala ale niestety takie mamy realia. A w sumie wolałbym słuchać ludzi pracujących w radiu niż nie wiem nie znających się na muzyce.

    Bo już nawet ludzie z rozgłośni radiowych zasiadający w jury byli by lepsi do wyboru piosenek niż dobierane na zasadzie tego weźmiemy bo ma wolne w kalendarzu.

    Polubienie

  28. Tak czytam wasze dyskusje powyżej i naszła mnie refleksja… A nie sądzicie że ESC to własnie konkurs na PRZEBÓJ/SZLAGIER/HIT? Taki, który będzie się rozpoznawało za 20 czy 30 lat? I mniejsze ma znaczenie kunszt wykonawczy (no o ile nie jest to czysty fałsz), ambicja i tym podobne atrybuty sztuki wyższej… To ma być hicior na całą Europę (a niechby nawet lala i umpaumpa…) który da się zanucić (a nie zanudzić!)i zapamiętać na lata… Siegając do historii ESC – pamięta się właśnie umpa umpa a nie rzeczy ambitne. Przykładowo – sięgając do prehistorii czyli lat 60tych – dwa zwycięstwa z tej samej epoki: Un Premier Amour 62 – ambitne i wybitne oraz banalne i słabe wokalowo Puppet on a string 67. Którą się pamięta? Oczywiście Sandie Shaw bo była umpa umpa… Spójrzcie na bieżące kawałki w ten sposób…

    Polubienie

    1. A nie pamiętasz takich piosenek jak np. „Et s’il fallait le faire” albo „Sanomi”? Dobre piosenki też zapadają w pamięć i mogą mieć grono fanów. A jak ze szlagierami? Pewnie ileś tam pamiętasz, ale jaki to procent? Przecież ich były dziesiątki, setki, i wszystkie na jedno kopyto. I co to za Eurowizja „hity” urodziła? Takie, których prawie niekt poza fanami Eurowizji nie słucha (bywa, że są popularne przez chwilę, ale potem już nikt o nich nie pamięta). Zresztą trudno, żeby zwycięskie piosenki trafiały do szerszego grona odbiorców, gdy festiwal uchodzi za święto kiczu i wstyd się przyznać, że się go ogląda? Jedyną piosenką, o której wiem, że do tej pory ma krąg wielbicieli (poza środowiskiem eurowizyjnym) jest „Nocturne” – a to raczej nie jest taki „hicior” o jakim mówisz, nie? I jestem przekonany, że przeciętny „ludź” na ulicy nie będzie miał pojęcia, kim była Sandie Shaw.

      Polubienie

      1. Kurka wodna, chyba trochę czytasz w moich myślach! Również chciałem wspomnieć o „Nocturne”. ;D Poza tym sądzę, że nie ma sensu patrzeć na eurowizyjne utwory pod kątem ich szlagierowej przebojowości, bo takie piosenki mają raczej krótki żywot. Natomiast takie „Suus” trafiło nawet do naszej radiowej Trójki i wiem, że słuchają go także osoby zupełnie niezainteresowane Eurowizją. Wszystki dlatego, że sztuka broni się sama. Banał, ale jakże prawdziwy.

        Polubienie

  29. Zabawne porównanie na stronie eurowizja.org abdykacji papieża do islandzkiej piosenki poprawiło mi dziś humor. Zdjęcie papieża a pod nim ,,Postawienie przez Islandię na wykonanie utworu w języku ojczystym jest dla fanów Eurowizji większym zaskoczeniem niż dla fanów kościoła abdykacja Benedykta XVI”. Ale najbardziej rozśmieszyło mnie tekst ,,fanów kościoła”. Jestem ciekaw co autor miał na myśli i chyba napiszę do e.org, żeby mi rozwiązali ten problem.

    Polubienie

  30. Wg angielskiej wikipedii Mołdawia zmieniła język piosenki na rumuński (Yeah!). Tytuł tej wersji to „O mie”.

    Polubienie

    1. Byłoby miło. Im więcej narodowych języków, tym lepiej dla konkursu. Bo co to za promocja kultury, kiedy wszyscy „speakają”…

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.