Festivali i Kenges 51, Eurowizja 2013

Adrian i Bledar jadą do Malmo

Wczoraj około północy zakończył się finał Festivali i Kenges, w którym o wyjazd na Eurowizję walczyło 17 wokalistów. Jeszcze przed finałem zdyskwalifikowana została Ani Cuedari – jej kompozycja, która zdobyła awans do finału okazała się plagiatem. Zwycięzcę wskazało siedmioosobowe jury, które było niemal zgodne – do Malmo wysłano Adriana Lulgjuraja i gitarzystę Bledara Sejko. Duet wspólnie zaprezentował wczoraj dynamiczne „Identiet”, które w połączeniu z ciekawą grą świateł i orkiestrą wypadło niezwykle efektownie. Adrian i Bledar zdobyli pięć „dwunastek”, z czego trzy od jurorów zagranicznych. Członkowie jury, którzy nie dali 12 punktów piosence „Identiet”, przekazali swoje najwyższe noty Flace Krelani, dla Adriana i Bledara zostawiając po 7 punktów. Łącznie duet zdobył więc 74 punkty. Drugie miejsce przypadło Anjezie Shahini, która w preselekcjach 2010 też zajęła 2. miejsce. Tym razem jej „Love” zdobyło 62 punkty (jurorzy przyznawali jej 10 lub 8 punktów). Trzecie miejsce zajęła natomiast Hersi Matmuja z ciekawą propozycją „Kush ta dha kete emer?” – zdobyła 48 punktów. Bardzo dobre lokaty zajęli też Kejsi Tola (4.) i wcześniej nieznany Merland Kademi (5. miejsce). Faworyci natomiast przepadli – Flaka Krelani była szósta, Rosela dopiero dziesiąta, Ardian Bujupi nie wszedł do top10, a Vesa Luma zakończyła rywalizację bez punktów na koncie.

W trakcie wczorajszego finału fanów zaskoczyć mogły „nowinki” techniczne wprowadzone przez organizatorów. Znający specyfikę FiK-u na pewno byli pod wrażeniem gdy zobaczyli recap występów (nigdy wcześniej się nie pojawiał), czy nową tablicę punktową, bez słynnego „kursora”. Pokazano też sympatyczne pozdrowienia od supervisora EBU – Jona Oli Sanda. Słabą stroną był występ gwiazd z Azerbejdżanu – Ell i Nikki zaśpiewali oczywiście z playbacku. Dziś media albańskie podają z kolei, że RTSH wybrał na Eurowizję utwór, który nie jest oryginalny. „Identiet” porównane zostało do utworu „Plavi safir” serbskiego wokalisty Bajagi. Utwór pochodzi z 1988 roku. Widzicie podobieństwo? Prawdopodobnie w marcu poznamy oficjalną, eurowizyjną wersję wybranego przez Albanię utworu. Na razie nie wiadomo, jak duże będą zmiany i w jakim języku piosenka zostanie wykonana na Eurowizji.

Zlata ostatecznie zdobyła Ukrainę

Poranne preselekcje ukraińskie wygrała zdecydowana faworytka – Zlata Ognevich, która wraz ze swoim chórkiem wykonała „Gravity„. Dynamiczna ballada, afrykańsko-disney’owski klimat i świetny głos wokalistki sprawiły, że Zlata nie miała sobie równych – w głosowaniu widzów zdobyła ponad 8,6 tys. głosów, co dało jej mocną przewagę nad konkurencją. Drugie miejsce zajęła Dasha, a trzeci był weteran selekcji – Eduard Romanyuta. Podczas finału pojawili się też goście specjalni, a wśród nich Anastasia Petrik, zwyciężczyni JESC 2012.

Zwycięstwo Zlaty pokazuje, że czasem potwierdza się powiedzenie „Do trzech razy sztuka”. Jej pierwsze podejście do Eurowizji miało miejsce podczas selekcji 2010, kiedy zajęła 5. miejsce za „Tiny Island”. Rok później wystąpiła z „Kukushką” i zajęła 2. miejsce, a mówi się też, że gdyby głosowanie odbywało się sprawiedliwie, wokalistka już w 2011 zostałaby reprezentantką kraju. Trzecie podejście przygotowane było niezwykle skrupulatnie, ponoć team Zlaty 2 lata pracował nad „Gravity” za którym stoi m.in. Karen Kavalerian, jeden z liderów wśród wschodnioeuropejskich kompozytorów piosenek eurowizyjnych. Co prawda zdania fanów są podzielone, ale przeważają głosy, że Ukraina swoim wyborem zdecydowanie podwyższy poziom Eurowizji w Malmo.

24 komentarze

  1. Albania – Brak słów. Wiele świetnych piosenek pokonała ta kompozycja aby ją zdyskwalifikowali za plagiat jeśli to nawet naciągane.

    Ukraina – Wspaniały utwór. Na razie mój faworyt i trudno będzie jakiejś piosence ją wyprzedzić 🙂

    Polubienie

    1. Piosenka ukraińska to moim zdaniem materiał nawet na zwycięstwo.

      Co do tego niby plagiatu, to ja nie widzę (a raczej nie słyszę) większych podobieństw. Po prostu podobny styl i klimat, taki trochę orientalny, to wszystko. Utwór albański na ESC 2013 jest bardziej rockowy. A ta serbska piosenka też bardzo fajna. Co roku są jakieś oskarżenia o plagiat… to już tradycja eurowizyjna chyba:]. Po prostu nie chce mi się wierzyć, że ktoś szukałby specjalnie w sieci na Youtubie jakiejś piosenki, żeby potem ją splagiatować…. Co najwyżej kompozytorzy szukają inspiracji, klimatu, nastroju. I najwyżej z tego może wynikać pewne dalekie podobieństwo.

      Polubienie

  2. Mati – odniosę się do tego co napisałeś,że prawdopodobnie dałbym piosence Lys ostatnie miejsce w swoim rankingu.Otóż nie.Umieściłbym ten utwór na miejscu 3 od końca.Za piosenką Lys byłyby jeszcze utwory Białorusi i Albanii.Ta piosenka nie jest koszmarna,jak utwór Valentiny w ESC 2012.Mi chodzi tu o to,że piosenka Lys do wybitnych nie należy,nie jest wysokich lotów.A taka legenda,jak już powraca,to powinna to robić mając w ręku coś,z czym można wyjść do ludzi.Moim skromnym zdaniem coraz słabszy głos w połączeniu z tymi raperami nie wypada zbyt dobrze.Nie mam absolutnie nic przeciwko udziałowi w ESC starszych osób.Po prostu takiej legendzie nie przystoi jednak zabieranie się za piosenkę,która,delikatnie mówiąc,arcydziełem nie jest.Pisząc wcześniej,że Lys powinna lepiej zająć się robieniem na drutach (była to przenośnia),miałem bardziej na myśli to,że w przypadku artystów powracających na ESC często sprawdzała się zasada,że „nie powinno się wchodzić dwa razy do tej samej rzeki”.Jak wiadomo,często kończyło się to sromotnymi klęskami.Po prostu dziwi mnie,że taka osoba próbuje „na siłę” jeszcze raz zaistnieć na scenie eurowizyjnej i teraz stosuje zasadę „skoro wyrzucono mnie tymi drzwiami,to wejdę oknem”.Po co? Skoro jest taką wielką fanką tego konkursu i nie może usiedzieć przed telewizorem,to może np.jak często miała w zwyczaju,uczestniczyć w nim jako aktywny widz.

    Polubienie

    1. Może i jest coś w tym, co piszesz, ale to jest też kwestia gustu, z czym można wyjść do ludzi, a z czym nie, a mi (i nie tylko mi) ta piosenka po prostu się podoba. A że ona chce wchodzić oknem na ESC, to już inna sprawa. Na Eurowizji interesuje mnie przede wszystkim muzyka, a jeśli piosenka mi się podoba, to po prostu przymykam oko na takie różne inne sprawy, bo co mnie to w sumie obchodzi:).

      Polubienie

    2. A co do Białorusi – to tego utworu i tak już nie ma. Oby tylko nowy był dobry, bo równie dobrze może być gorszy.

      Polubienie

  3. Klem – mam prośbę.Gdbyś znalazł gdzieś studyjną wersję utworu Zlaty i inne wersje studyjne piosenek z preselekcji ukraińskich,to czy mógłbyś udostępnić linki do mp3?

    Mam również pytanie – od zeszłego roku poszukuję studyjnej wersji piosenki Marsidy Saraci „Eja Me Merr” z zeszłorocznych prselekcji Festivali i Kenges.Czy może ktoś wie,czy w ogóle istnieje taka wersja? Bo w necie niestety krąży cały czas wersja live.I czy w ogóle po każdej z edycji Festivali i Kenges wydawane są oficjalne składanki?

    Polubienie

  4. Ukraina może się otrzeć o pierwszą dziesiątkę. Na pewno nie zajmie miejsca w ścisłej czołówce a o Kijowie 2014 to już całkiem można zapomnieć.

    Polubienie

  5. Z całym szacunkiem, ale niektórzy przesadzają z przewidywaniem wysokiego miejsca dla Ukrainy – zwłaszcza, że nie znamy jeszcze większości piosenek z innych państw. Na tym etapie pisanie typu „oh nie będzie lepszych piosenek/nic jej nie pobije” jest zdecydowaną przesadą. Fajnie, że się wam podoba – ale zejdźcie na ziemię. Było już trochę takich utworów i dobrze wiemy jak one skończyły (stety lub niestety).

    Polubienie

    1. Oczywiście, te przewidywania np. do Ukrainy są tylko na tą chwilę, przy tych piosenkach, które już znamy. A poza tym, chyba nikt nie pisze, że NA 100% będzie dobre miejsce czy tam nawet zwycięstwo. Faworyci na ESC też często osiągają niskie miejsce… bo na ESC potrzeba też trochę szczęścia.

      Polubienie

  6. Skomentuję jeszcze wybór Niemiec. Teoretycznie dopiero w lutym dowiemy się kto będzie reprezentował Niemcy, ale najprawdopodobniej będzie to zespół Sohne Mannheims z utworem One Love. To gwarancja wysokiej pozycji. Nie po to tak popularny zespół zdecydował się na udział w Eurowizji, żeby niczego nie pokazać. Niemcy na pewno będą wyżej niż Hiszpania. Napisałem że Hiszpania będzie faworytem, ale tylko w rankingach. Zawsze tak jest.

    Polubienie

    1. Gwarancją wysokiej pozycji jest tylko dobra piosenka, a i to nie zawsze. Poza tym, faworyci preselekcji też czasami je przegrywają (przykładem są tegoroczne preselekcje na Litwie). No ale oczywiście nie można też niczego wykluczać, zwłaszcza dla takiego zespołu. Poczekajmy do 14 lutego. Chociaż raz czekamy na 14 lutego wiedząc, że to będą porządne preselekcje:], tylko, że nie u nas:).

      Polubienie

  7. Czas na podsumowanie tego co do tej pory wiadomo:
    Niemcy: najprawdopodobniej Sohne Mannheims
    Szwajcaria: Heilsarmee – You & Me, ew. Carrousel – J’avais rendez-vous, pierwsza opcja zdecydowanie lepsza
    Ukraina: Zlata Ognevich – Gravity
    Belgia: Roberto Bellarosa – Love Kills
    Białoruś: Alyona Lanskaya (utwór zostanie zmieniony)
    Hiszpania: El Sueño de Morfeo
    Holandia: Anouk
    Litwa: Andrius Pojavis – Something
    Albania: Adrian Lulgjuraj & Bledar Sejko – Identitet
    Czarnogóra: Who See

    Kolejność taka jak szanse.

    Polubienie

    1. Zapomniałeś dodać San Marino: Lys Assia & New Jack – „All In Your Head”… no bo skoro piszesz Niemcy: najprawdopodobniej Sohne Mannheims…:). A wybór San Marino jest znacznie bardziej pewny. Tzn. bardzo możliwe, że będę się cieszył z takiego wyboru Niemiec, ale to zależy, czy będzie dobra piosenka. A co do kolejności takiej, jak szanse – równie dobrze może być odwrotnie:). Zresztą… jeszcze duuuużo piosenek ma być wybranych, więc jeszcze wszystko może się pozmieniać.

      Polubienie

  8. Pomyłka, przy Szwajcarii miało być druga opcja zdecydowanie lepsza bo Heilsarmee to gniot jakich wiele już było na eurowizji. Z kolei Carrousel – J’avais rendez-vous brzmi i wygląda dobrze.

    Polubienie

    1. Zgadzam się, piosenka Carrousel jest bardzo fajna. Chociaż lubię też troszkę utwór Heilsarmee… już sam nie wiem, co bym wolał. Ale szanse obu tych piosenek nie są moim zdaniem zbyt wysokie… chociaż Carrousel miałoby chyba większe szanse na awans, ale to jeszcze zależy, jakie piosenki będą wybrane i do jakiego półfinału trafi.

      Polubienie

  9. Karen Kavaleryan odpowiedzialny był również za „Apricot Stone” Evy Rivas i „Anytime You Need” Hayko 😉

    Polubienie

    1. Masz rację, przepraszam, poniosło mnie:). No ale ja i tak odpisuję tylko wtedy, gdy miałem coś do powiedzenia, a że akurat było więcej do powiedzenia, to…:). No ale cóż… Czasami lepiej milczeć, to jest prawda. Wesołych Świąt!

      Polubienie

  10. Zlata ma ciekawy utwór, lecz chórek do wymiany. Szczególnie część „czarna”.

    Lys niech jedzie na tę ESC, nie wejdzie do finału i będzie z nią święty spokój.

    Polubienie

  11. A ja wszystkim czytelnikom dziennika i eurowizji.org życzę Zdrowych, spokojnych świąt Bożego Narodzenia przeżywanych w rodzinnym gronie oraz spełnienia wszystkich marzeń również tych związanych z Eurowizją 2013 i 2014 (żeby wróciła Polska) niech się spełnią w nadchodzącym roku 🙂

    ps. Moim skromnym prezentem będzie decyzja Szwajcarii o zmianie reprezentanta 🙂 jeżeli chodzi o Eurowizję 🙂

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.